„Pierwszy śnieg”
Okładka książki „Pierwszy śnieg”
  • Autor: Jo Nesbø
  • Tytuł: Pierwszy śnieg
  • Tytuł oryginału: Snømannen
  • Język oryginału: norweski
  • Przekład: Iwona Zimnicka
  • Liczba stron: 432
  • Rok wydania: 2010
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-245-8926-5
  • Seria: Kryminał współczesny
  • Wydawca: Dolnośląskie, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Wrocław
  • Logo wydawnictwa: Dolnośląskie, Wydawnictwo
  • Logo serii: Kryminał współczesny
Recenzja
Data publikacji: 7 maja 2010 A- A A+
Recenzent dziennika „Stavanger Aftenblad” nazwał Jo Nesbø Picassem norweskiego kryminału. W przypadku Pierwszego śniegu (2007), porównanie tego pisarza do wielkiego kubisty wydaje się wyjątkowo trafne. Jeszcze nigdy bowiem żaden z kryminałów Nesbø nie był aż tak pokręcony i dziwaczny.

Listopad. W Oslo właśnie spadł pierwszy śnieg. Dzieci radośnie wybiegają na podwórka. Obrzucają się śnieżkami, lepią bałwany, jeżdżą na sankach. Bałwan pojawia się także przed domem Birte Becker. Kobieta cieszy się, że mąż z synem spędzili wspólnie czas na świeżym powietrzu. Okazuje się jednak, że bałwan nie jest ich dziełem. Gdyby był ich, na pewno ustawiliby go inaczej: frontem do drogi, a nie do domu. W tym samym czasie najlepszy komisarz wydziału zabójstw Oslo, Harry Hole, otrzymuje anonimowy list podpisany kuriozalnym pseudonimem „Bałwan”. Początkowo jednak nie traktuje go poważnie. Dopiero szukając mordercy młodej kobiety, Hole zaczyna dostrzegać pewien wzór – wspólne elementy nowej sprawy i paru dawnych, niewyjaśnionych. Ofiarą jest zawsze zamężna kobieta, a jednocześnie w pobliżu miejsca zbrodni pojawia się bałwan ulepiony ze świeżego śniegu. Wszystko wskazuje na to, że po Oslo i okolicach znowu krąży seryjny morderca. Jednak Harry nie zamierza mu pozwolić na przerażającą zabawę na jego podwórku.

Fabuła sprawia wrażenie przekombinowanej. Pozostawia też niedosyt, głównie przez rozpoczynające powieść akapity. Akcja książki dzieje się w rok po zdarzeniach opisanych w Wybawicielu i to właśnie w pierwszym rozdziale Nesbø opowiada o tym, co się działo w życiu Harry\'ego po rozwikłaniu poprzedniej sprawy. Opowiada jednak stanowczo za mało. Zdecydowanie zbyt szybko. Dużą wagę przykłada za to do intrygi kryminalnej. Jest pokrętna, zawiła, momentami wręcz bełkotliwa. Jednak talent Nesbø polega właśnie na tym, że elementy na pozór absurdalne i śmieszne, gładko spina w jedną logiczną i przejmującą całość.

Nesbø wiele mówi także o samym Harrym. Pogłębia portret psychologiczny swojego sztandarowego bohatera. Opowiada o nim chętnie, zwłaszcza w kontekście jego pracy. Przede wszystkim o tym, że życie Harry’ego ma sens tylko wtedy, kiedy komisarz jest na tropie. Wyjaśnione, dokończone, gotowe sprawy go wykańczają.

Dopóki toczyło się śledztwo, to ono było jego celem, lecz gdy go osiągnął, wiedział jedynie, że do celu nie dotarł. Albo że nie tam zamierzał dotrzeć. Albo że cel się przesunął, on sam się zmienił, czy cholera wie jeszcze co. Rzecz była w tym, że czuł się pusty.

Choć tak naprawdę Harry, nawet prowadząc śledztwo, czuje się źle. Jest jeszcze bardziej skłócony ze światem niż zazwyczaj. Jest wykończony, nie ma na nic siły. Walczy ze swoimi demonami. Nie umie sobie poradzić także z myślą, że Rakel może być bez niego aż tak szczęśliwa.

Pierwszy śnieg to wyjątkowa powieść z jeszcze jednego powodu. Nesbø bezustannie wraca w niej do Człowieka-nietoperza, swojej debiutanckiej książki. Życie Harry’ego zatacza symboliczny krąg, choć mężczyzna, pomimo zdobytego przez lata doświadczenia, wobec różnych sytuacji jest tak samo bezradny jak był przed laty. Jedyne, co uległo zauważalnej zmianie, to jego sprawność w prowadzeniu zawiłego dochodzenia. Był świetny, a jest doskonały.
Komentarze
  • 1
    mary 8 maja 2010 | 12:23:54

    czytasz w ekspresowym tempie..przede mną ciągnie sie długa lista ksiazek i najgorsze w tym wszystkim jest to ze nie wiem za co sie brac.. Nesbo tez na liscie, ale ze z jego ksiazek znam tylko Wybawiciela to może bedzie mi łatwiej przeczytac tą ostatnią.. chociaz nie wiem, po tej recenzji mam wrazenie ze powinnam znac równiez te poprzednie.. ech :)) pozdrawiam

  • 2
    Annie 12 maja 2010 | 12:59:49

    Nie, Mary, pozory... Właśnie nie mam kiedy czytać, bo przez ostatnie tygodnie siedzę w pracy po 12-13h na dobę. A jak już coś przeczytam, nawet nie mam kiedy zrecenzować. Na szczęście od wczoraj mamy nowy, przyjaźniejszy grafik i wreszcie nie będę pracować jednym ciągiem ;)

    Co zaś się tyczy Nesbo, to napisałam Ci w "Wybawicielu", ale i tu powtórzę: zostaw "Pierwszy śnieg" i zabierz się za Trylogię z Oslo. A później przeczytasz "Człowieka-nietoperza" i "Pierwszy śnieg" i będziesz mieć mniej więcej chronologicznie (a przynajmniej bardziej spójnie ;)

    Problem z wybraniem tego, co czytać, też mam i to piekielny ;) Więc koniec końców poukładałam sobie książki wydawnictwami i tak czytam - teraz pochłaniam wszystko, czego do tej pory jeszcze nie czytałam Smaku Słowa ;)

    Buziaki! :)

  • 3
    mary 12 maja 2010 | 20:47:49

    no może i tak zrobię.. tylko skąd wziac tą trylogie :))))))))) kupowac nie moge bo juz budzet wyczerpany a w bibliotece wątpie zeby było :) Ale dzieki za radę. Spróbuję coś z tym zrobić :)

    Zazdroszcze tych ksiazek ze Smaku Słowa. A Aswaniego czytałaś 'Kair, historia pewnej kamienicy"?

  • 4
    Samash [recensione-librett.blo 14 maja 2010 | 18:56:31

    Książka wydaje się ciekawa. Być może w s\przyszłości po nią sięgnę. Na razie niestety nie mam czasu, a i książek masa do przeczytania.

  • 5
    Annie 18 maja 2010 | 15:21:09

    Hmm... No właśnie miałam sugerować bibliotekę, bo ostatnio jak byłam w swojej widziałam "Czerwone Gardło" i aż łezka mi się w oku zakręciła na wspomnienie o nim :P W tanich książkach jeszcze jej nie widziałam, ale jak tylko zobaczę, dam znać :)

    Nie czytałam "Kairu..." i "Chicago" było moim pierwszym spotkaniem z al-Aswanim. Ale chciałabym nadrobić :) Choć mam podobny problem jak Samash - brak czasu i masa książek do przeczytania, żeby snuć konkretne plany nadrabiania ;)

    Moc pozdrowień! :)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję