Książkobranie po krakowsku. Relacja z Drugiego Życia Książki
Data publikacji: 24 listopada 2013 A- A A+
Tysiące książek, setki uczestników i jedna akcja, która gromadzi mole książkowe z całej Małopolski. W Krakowie właśnie zakończyła się listopadowa edycja Drugiego Życia Książki, czyli bezgotówkowej wymiany książek organizowanej przez Krakowskie Biuro Festiwalowe. Miłośnicy literatury jak co miesiąc spotkali się w Pawilonie Wyspiańskiego przy placu Wszystkich Świętych pod numerem 2.
Na ten dzień czekali wszyscy tropiciele książkowych okazji. Uzbrojeni w siatki i plecaki ruszyli na łowy. Czas ich naglił, bo Drugie Życie Książki trwało niespełna godzinę.

W akcji wzięło udział kilkadziesiąt osób, które przyniosły ze sobą kilkaset różnorakich książek. Na stolikach znalazła się nie tylko klasyka literatury, ale i nowości z listy bestsellerów. – To jest niewątpliwie gratka dla moli książkowych, bo wiadomo, że książki są drogie, więc ktoś sobie przeczyta dziesięć książek i może sobie zamienić na zupełnie na nowe książki – tłumaczy Katarzyna Kipias z portalu Bookeriada, współorganizującego Drugie Życie Książki.
Tym bardziej, że wiele książek wygląda tak, jakby dopiero przed chwilą zdjęto je z księgarnianej półki. – Nawet czasem są książki, które widać, że są nieprzeczytane; które jeszcze są ofoliowane – opowiada Anna Grabowska z Krakowskiego Biura Festiwalowego. – Także naprawdę są w świetnym stanie, a przy tym są to bardzo różne książki. Dzisiaj na przykład jest chyba pięć różnych książek Katarzyny Grocholi, ale są też Wisława Szymborska czy Stanisław Lem.
Zasady wymiany są proste: wystarczy przynieść jedną, a maksymalnie dziesięć książek. Co ważne, przyniesione książki muszą być w dobrym stanie. Kto przyniesie wydawnictwa wydane przed 1995 rokiem, będzie mógł wymienić je tylko na inne książki wydane do 1995 roku. Osoby, które przyniosą nowe książki , tj. wydane po 1995 roku, mogą wybierać do woli, zarówno spośród nowych, jak i starszych tomów.
Jednak Drugie Życie Książki to nie tylko okazja do przewietrzenia swojej biblioteczki, ale i do poznania innych czytelników. – Można wymienić kilka zdań na temat swoich upodobań czytelniczych, rozeznać się w tym, co czytają inni – dodaje Maria Budek, współorganizator akcji, a prywatnie mól książkowy.
Jeśli przyniesione książki nie znajdą nowych właścicieli, to i tak trafią w dobre ręce. Tej niedzieli pozostałe po akcji tomy przekazano niewielkiej bibliotece w Niedźwiedziu (woj. małopolskie), gdzie każda nowa pozycja jest na wagę złota. – Dzieci będą szczęśliwe. Nasza biblioteka w tym roku nie zakupiła żadnej nowej książki. Nie mamy możliwości, nie mamy pieniędzy – wyjaśnia wzruszona bibliotekarka.
Dzięki akcji książki dosłownie mają drugie życie. – No i to też pokazuje, że dużo ludzi jednak dalej czyta książki, że mit o komputeryzacji i Internecie jako środku na wszystko jednak nie jest prawdą. Widać to tutaj – dodaje Elżbieta Malina, uczestnicząca w wymianie studentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. A to znaczy, że wszystkie pogłoski o śmierci książki są mocno przesadzone.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję