Relacja z 15. Targów Książki w Krakowie
Data publikacji: 7 listopada 2011 A- A A+
Kraków jest niejako naturalnym miejscem dla Targów Książki. Tu powstały pierwsze oficyny wydawnicze, pierwsze drukarnie i domy książki – tymi słowy prezydent miasta, prof. Jacek Majchrowski, otworzył jubileuszowe 15. Targi Książki w Krakowie.


Pierwsze odbyły się w 1997 roku. Mało kto wierzył, że w ogóle uda się je zorganizować. Grażyna Grabowska, szefowa Targów, wspomina: Toczyliśmy długie negocjacje z krakowskim oddziałem PIK, a jeden z wystawców przegrał zakład o koniak (do dziś go nie postawił), że nie da nam się zrobić tych Targów. Udało się. Optymiści twierdzili, że będzie fajnie, jak pozyskamy w pierwszej edycji 70 wydawców. Pozyskaliśmy 140 i widać byli zadowoleni. Dziś Targi Książki to 535 wydawców, 400 autorów i 1000 godzin programu towarzyszącego.


Przez piętnaście lat Targów Książki hale wystawiennicze odwiedziło ponad ćwierć miliona czytelników. W tym roku w czterodniowym Święcie Książki także wzięło udział mnóstwo osób. Jak wiele, jeszcze nie wiadomo. Organizatorzy dopiero liczą wszystkich gości. Goście zaś wyliczają wszystko to, co im się nie podobało: ograniczony dostęp do toalet i szatni, niepełne przystosowanie hal do osób niepełnosprawnych, brak klimatyzacji oraz brak możliwości parkowania w pobliżu hal – najbliższy parking był oddalony o blisko kilometr od terenu targów. Smutne jest to, że z roku na rok powtarzają się te same zarzuty i wydaje się, że nikt sobie nic z nich nie robi.


Było więc duszno, tłoczno i gwarno. Jednak w sobotę cały ten ruch zamarł. W samo południe z tysięcy gardeł popłynął jeden głos:

Ale książki będą na półkach, prawdziwe istoty,
Które zjawiły się raz, świeże, jeszcze wilgotne,
Niby lśniące kasztany pod drzewem w jesieni,
I dotykane, pieszczone, trwać zaczęły
Mimo łun na horyzoncie, zamków wylatujących w powietrze,
Plemion w pochodzie, planet w ruchu.
Jesteśmy — mówiły, nawet kiedy wydzierano z nich karty
Albo litery zlizywał buzujący płomień.
O ileż trwalsze od nas, których ułomne ciepło
Stygnie razem z pamięcią, rozprasza się, ginie.
Wyobrażam sobie ziemię kiedy mnie nie będzie
I nic, żadnego ubytku, dalej dziwowisko,
Suknie kobiet, mokry jaśmin, pieśń w dolinie.
Ale książki będą na półkach, dobrze urodzone,
Z ludzi, choć też z jasności, wysokości.


Kilka tysięcy osób jednocześnie recytowało wiersz pt. Ale książki. W roku Miłosza Polskiego Noblisty nie mogło zabraknąć w takim miejscu jak to.


Jak co roku krakowskie Targi Książki odwiedziły setki autorów. Jedną z najjaśniej błyszczących gwiazd był Graham Masterton, który pojawił się w towarzystwie Piotra Pocztarka i Roberta Cichowlasa (autorów książki pt. Masterton. Opowiadania. Twarzą w Twarz z pisarzem).


Podczas gdy miłośnicy horrorów próbowali zdobyć autograf Brytyjczyka, inni walczyli o podpis Marleny de Blasi. Podobnie jak w ubiegłym roku, tak i teraz do autorki najpopularniejszych toskanianów ustawiały się tłumy. Pisarka, mocno odmieniona, przyjechała nad Wisłę wraz z mężem. Czule witała się i żegnała z czytelnikami. Co i rusz wyławiała też z tłumu różne twarze i krzyczała: Ja Ciebie pamiętam! Z ubiegłego roku! Jak miło, że przyszłaś!


Na stoisku Smaku Słowa można było spotkać podpisującą swoje książki Anne B. Ragde. Patrząc na nią, aż trudno uwierzyć, że tak ciepła i pogodna osoba jest autorką tak ponurej (choć bezapelacyjnie genialnej!) trylogii.


A skoro o genialnych książkach mowa – Alan Bradley przywiózł do Krakowa polski przekład trzeciego tom przygód Flawii. Zaś wydawnictwo Vesper obietnicę, że na trzech powieściach się nie skończy. Już wkrótce mają się ukazać kolejne tomy przygód młodej detektywki.


Ale to nie jedyni zagraniczni goście, jacy zjechali w te dni do Krakowa. Swoje książki podpisywali między innymi Ingrid Klocke i Elmar Wohlrath (para autorska kryjąca się pod pseudonimem Iny Lorentz)…


…Martin Pollack…


…oraz Steve Sem-Sandberg, którego powieść pt. Biedni ludzie z miasta Łodzi, miała swoją premierę na krakowskich targach.


Podczas gdy oni spędzali godziny na rozmowach z czytelnikami, inny światowej sławy pisarz wystawił swoich miłośników do wiatru. Michel Houellebecq miał być główną gwiazdą 3. Międzynarodowego Festiwalu Literatury im. Josepha Conrada oraz 15. Targów Książki. Houellebecq, choć obiecał, że się pojawi, nie stawił się w piątek na lotnisku w Paryżu i nie odebrał wykupionego dlań biletu. Ani nie przeprosił za nieobecność, ani się z niej nie wytłumaczył. Wcześniej w podobny sposób zlekceważył swoich holenderskich czytelników. Jego zachowanie nie tylko we mnie pozostawiło niesmak. Inni wielcy nieobecni? Chociażby Mo Hayder.

W tym roku, jak i w poprzednim, na targach tłumnie stawili się polscy autorzy. Wśród nich prym wiodła Małgorzata Gutowska-Adamczyk, która pod Wawel przyjechała z niezwykłym prezentem. W urokliwej skrzynce, wykonanej przez jej siostrę, przywiozła ciasteczka, którymi obdarowywała wszystkich ją odwiedzających. Zdradziła także, że już pracuje nad kolejną książką. Nowa powieść ma opowiadać dalsze dzieje bohaterów Cukierni pod Amorem, a jej akcja ma się toczyć w 2011 roku.


Obok Ireny Matuszkiewicz…


…Katarzyny Grocholi…


…i Romy Ligockiej…


…na targach pojawiła się silna reprezentacja pisarzy płci męskiej: Jacek Dehnel…


…Michał Witkowski…


…Jakub Żulczyk…


…Jacek Dukaj…


…i Marek Krajewski.


Nie zabrakło także twarzy znanych nam z małego ekranu. W końcu nie ma targów książki bez gwiazd telewizji. Swoje książki podpisywali: Marcin Prokop i Szymon Hołownia, do których dostępu broniło stado ochroniarzy…


…Anna i Marcin Mellerowie…


…Wojciech Mann i Krzysztof Materna…


…Tomasz Kammel…


…Jakub Porada…


…Janina Paradowska…


…oraz Jerzy Owsiak.


Niektórzy z celebrytów zasilili szeregi tych, którzy piszą o podróżach. Jarosław Kret podpisywał Mój Egipt


…a Piotr Kraśko – Świat w pigułce.


Jednak autorytetami w tej dziedzinie nadal pozostali: Elżbieta Dzikowska…


…Olga Morawska…


…Beata Pawlikowska…


…i Wojciech Cejrowski.


Tak jak rok temu, tak i teraz na targach stawiła się silna reprezentacja Szkła kontaktowego. Tym razem przyjechali Artur Andrus wraz z Marią Czubaszek…


…oraz Grzegorz Miecugow z Wojciechem Zimińskim.


Byli też Bohdan Smoleń…


…Ewa Wachowicz…


…Joanna Szczepkowska…


…Anna Dereszowska…


…a także Zbigniew Wodecki, obchodzący w tym roku jubileusz 40-lecia pracy artystycznej.


Z Krystyną Mazurówną można było porozmawiać o tańcu…


…z o. Leonem Knabitem o rozterkach duszy…


…zaś z Dorotą Sumińską o zwierzach mniejszych i większych.


Michał Rożek podpisywał Krakowski raptularz


…Sławomir Koper swe afery i skandale…


…zaś Małgorzata i Michał Kuźmińscy Klątwę Konstantyna oraz Sekret Kroke.


Na targach pojawił się też Chris Niedenthal – jeden z najbardziej cenionych fotoreporterów europejskich, który współpracował między innymi z takimi magazynami jak „Newsweek”, „Time”, „Der Spiegel” czy „Forbes”.


Na szczęście w tym roku na targach obyło się bez polityków. Pojawiła się jedynie Zuzanna Kurtyka.


Podczas gdy dorośli buszowali wśród książek, dzieci oddawał się różnym zabawom. W przygotowanych dla nich kącikach dziecięcych mogły godzinami swawolić do woli.


Chociaż i tak najchętniej chodziły z rodzicami między stoiskami. Dzięki TAKIM czytelnikom książki na pewno nie znikną!


Wydawnictwa pamiętały też by zaprosić na targi autorów, którzy swoje książki dedykują dzieciom. Kolejki ustawiały się do Sylwii Chmiel…


…i Andrzeja Maleszki, twórcy bestsellerowego cyklu Magiczne drzewo.


Dzieciaki tłumnie oblegały także stoiska wydawnictw, które specjalizują się w grach planszowych.


Na dorosłych robiło wrażenie Jazzowisko, czyli stoisko, jakie w tym roku przygotowało Polskie Wydawnictwo Muzyczne…


…oraz Swiss Lib – zaprojektowana w formie mini-miasteczka, multimedialna wystawa, prezentująca obraz różnorodnej i wielojęzycznej sceny literackiej Szwajcarii.


A na koniec rzecz najważniejsza – nagrody! Hanna Świda-Ziemba została laureatką Nagrody im. Jana Długosza za książkę Młodzież PRL. Portrety pokoleń w kontekście historii (Wydawnictwo Literackie, Kraków 2010), zaś Sorj Chalandon, autor powieści Retour à Killybegs (Powrót do Killybegs) – laureatem nagrody „Lista Goncourtów: polski wybór”. I na tych doniesieniach kończy się relacja z 15. Targów Książki w Krakowie. Kolejna edycja już za rok – w dniach 25-28 października. A zatem… do zobaczenia!



Komentarze
  • 1
    hiliko 7 listopada 2011 | 12:54:29

    Świetna fotorelacja! Straszna szkoda, że nie mogłam się pojawić. Chętnie poprosiłabym o kilka autografów :)
    Zabrakło mi tylko jakiegoś stosika z Twoimi zdobyczami ;)

  • 2
    7 listopada 2011 | 13:34:46

    Obszerna relacja. Ups, przy Szczepkowskiej, Dereszowskiej i Wachowicz pomieszały się fotki ;)))

  • 3
    Annie 7 listopada 2011 | 13:53:49

    Hiliko, dziękujemy :) A co do stosika, to go nie ma, bo i nie było czego pokazywać ;) Jak to zwykle bywa, większe promocje można było znaleźć poza targami, aniżeli na samych targach ;) Kupiłam sobie jedynie nowy tom przygód Flawii, "Marzenie Celta" i "Fonsita i księżyc" Llosy, "Wyspę niesłychaną" Mendozy, "Dom żółwia. Zanzibar" Małgorzaty Szejnert i kalendarz na przyszły rok pt. "Szelmostwa 2012", inspirowany powieściami wspomnianego przed chwilą Peruwiańczyka :)

    A za wskazanie pomyłki dziękuję! Błędy naprawione :) Tak się kończy pisanie o 3.30 w nocy... ;))

  • 4
    aga 7 listopada 2011 | 15:57:38

    Świetna relacja z targów. fajne zdjęcia uzupełniają całość. Gratulację.
    aż zazdroszczę tych autografów a szczególnie Anne B. Ragde.
    pozdrawiam Cie Aniu:)

  • 5
    ktrya 7 listopada 2011 | 17:08:46

    Co za szczegółowa fotorelacja... mam nadzieję, że przyszłym roku się pojawię, bo od ubiegłego roku te Targi kuszą strasznie...
    I niech zgadnę, że pani Małgosia Gutowska-Adamczyk przywiozła kokosanki? ;>

  • 6
    hiliko 11 listopada 2011 | 14:35:50

    A to drugie to nie ja pisałam, bo bym chociaż się podpisała nickiem;)
    Tylko? Kobieto, to jest już kupa książek! Ha! A myślałam, że Llosy to Ty już wszystko posiadasz ;)
    Ja za Mendozą nie przepadam. Co prawda czytałam jego książkę (nawet nie pamiętam, którą) kilka lat temu, ale nie spodobała mi się.

    Pozdrawiam!

  • 7
    Versus 28 października 2012 | 0:24:03

    Ja też tam byłem. Zapraszam do zapoznania się z moją relacją i galerią zdjęć z Targów Książki:
    http://versuslog.pl/blog/sex-books-rockroll/

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję