Naprawdę kocham Oslo! - wywiad z Jo Nesbø

30 styczeń 2009 | 15:56 Obrazek upiększający ;)
A- A A+



Jo Nesbø, jeden z najpopularniejszych skandynawskich pisarzy kryminałów, zasłynął cyklem powieści kryminalnych, których bohaterem uczynił niekonwencjonalnego śledczego, komisarza Harry’ego Hole’a. W Polsce ukazały się dotychczas cztery jego powieści, w tym Czerwone Gardło uznane przez Norwegów za najlepszy norweski kryminał wszech czasów. To właśnie o nim, o Oslo i o swoich planach muzycznych, przebywający obecnie na Tajlandii pisarz, zgodził się mi krótko opowiedzieć :)



  • Anna Kutrzuba: Powiedziałeś kiedyś, że Harry Hole, główny bohater twoich powieści, jest kombinacją paru twoich przyjaciół i, co najbardziej cię przeraża, ciebie. Skąd to przerażenie?

  • Jo Nesbø: Harry jest poniekąd człowiekiem przegranym. Przydarzyło mu się wiele niedobrych rzeczy, które uczyniły go życiowym straceńcem. A skąd to przerażenie? Ponoć pisanie jest najlepszą drogą, aby poznać samego siebie. Jeśli tak, to wnioski płynące z mojego pisania nie rokują dla mnie najlepiej.

  • A.K. Lubisz go w ogóle?

  • J.N. Czasami lubię, owszem.

  • A.K. Czytelnicy zwykle lubią Harry’ego dopiero po pewnym czasie. Nie kusiło cię stworzyć bohatera, którego by lubili od pierwszego wejrzenia?

  • J.N. Nie.

  • A.K. To, co z nim dalej będzie?

  • J.N. Harry na pewno powróci jeszcze w moich powieściach i będzie prowadził kolejne śledztwa. Jak wiele? Jeszcze nie wiem. Zaplanowałem jego życie, ale nie wiem, jak wiele powieści złoży się na jego biografię.

  • A.K. Czyli ciągle pracujesz? Szukasz inspiracji?

  • J.N. Moje inspiracje to nic innego jak wszystkie myśli i wyobrażenia pojawiające się w mojej głowie od momentu przebudzenia do momentu pójścia do łazienki. Na razie właśnie te dwadzieścia minut definiuję jako mój czas pracy.

  • A.K. Nie analizujesz zatem historii rzeczywistych morderstw?

  • J.N. Nie. I tak, do pewnego stopnia.

  • A.K. No właśnie, Czerwone Gardło jakby nie było opiera się na faktach. Poruszany weń wątek zaangażowania Norwegii w II wojnę światową stanowi ponoć część historii Twojej własnej rodziny.

  • J.N. Rodzina ze strony mojej matki brała udział w ruchu oporu, zaś rodzina ze strony mojego ojca walczyła razem z Niemcami przeciwko Rosjanom pod Leningradem.

  • A.K. W swoich powieściach przytaczasz historię Norwegii, ale i kreślisz portret Oslo.

  • J.N. Bo ja naprawdę kocham Oslo. Oslo jest świetne. Tak naprawdę, przypomina mi wielką, przepełnioną radością wioskę. Ale nie pozbawioną swoich ukrytych mrocznych stron.

  • A.K. Życie też ma swoje mroczne strony?

  • J.N. W niektóre dni, owszem. Na szczęście, nie we wszystkie.

  • A.K. A jak wyglądają twoje dni? Dobrze być pisarzem?

  • J.N. To proste. Tak, tak i jeszcze raz tak. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie lepszej pracy, którą mógłbym wykonywać.

  • A.K. Zawsze chciałeś być pisarzem?

  • J.N. Nie. Tylko od kiedy miałem dziesięć lat.

  • A.K. Wyrastałeś w miłości do książek?

  • J.N. Tak, pochodzę z bardzo rozczytanej, lubującej się w opowiadaniu powieści rodziny.

  • A.K. Skoro lubisz czytać, to nie mogę nie zapytać o ulubionych pisarzy. Jacy?

  • J.N. Jest ich wielu. Knut Hamsun, Vladimir Nabokov, Henrik Ibsen, Ernest Hemingway, Charles Bukowski, Fante, Frank Miller, Jim Thompson.

  • A.K. Oprócz literatury lubisz muzykę. Jesteś członkiem zespołu rockowego Di Derre. Masz czas na granie czy zarzuciłeś je na rzecz pisania?

  • J.N. Nadal gram. Latem mamy nawet z zespołem trasę koncertową – raz, dla frajdy, dwa – dla sporej kasy. Gram także z basistą kameralne, koncerty recytatorskie, tzw. storytelling concerts. Świetna sprawa.

  • A.K. A kiedy nie grasz, słuchasz muzyki? Bliżej Ci do The Rolling Stones czy Shanii Twain? ;)

  • J.N. Tak naprawdę, wolę muzyków w typie Toma Waitsa, Ryana Adamsa czy Milesa Daviesa.

  • A.K. A norweski muzyczny towar eksportowy – black metal? Mayhem, Immortal, Burzum, Satyricon?

  • J.N. Myślę, że jest interesujący. Nie jestem wielkim fanem metalu, ale podoba mi się on jako koncept. Zresztą w jednej ze swoich powieści, Snømannen, użyłem Slipknota. Harry zdaje się lubić tego typu muzykę.

  • A.K. A Prince’a? Do czasu lektury twoich powieści, nie sądziłam, że słuchanie go może być takie zabójcze. Dlaczego Prince? Nie lubisz go? ;)

  • J.N. Wręcz przeciwnie, Price jest świetny. Właśnie dlatego go wykorzystałem. To chyba bardziej przerażające, kiedy morderca ma dobry gust muzyczny, nie sądzisz?

  • A.K. Owszem. Tak czy siak, dziś słuchanie Purple Rain przyprawia mnie o dreszcze. Podobnie jak wszechobecna zima. Gdzie ją spędza Harry? W Norwegii czy w słonecznym Sydney?

  • J.N. W Hong Kongu, Kongo, Oslo i w górach norweskich. Nie żartuję.

  • A.K. To skoro nie żartujesz, to muszę zapytać, znasz kogoś z Gyrus fusiformus?

  • J.N. Tylko Beate. Jest unikalna.



Recenzje książek Jo Nesbø na Dzienniku Literackim

Komentarze
  • Login
Przepisz kod z obrazka

Siedlisko

SiedliskoRecenzję wydanych pół roku temu Twarzy Szatana zakończyłam, zastanawiając się, jak obaj autorzy wypadliby solo i w dłuższej formie. Nie sądziłam wówczas, że tak szybko przyjdzie mi poznać na zadane pytanie odpowiedź. Siedlisko to kolejna książka...

Jestem szczęściarzem! - wywiad z Jerónimem Tristantem

Jestem szczęściarzem! - wywiad z Jerónimem Tristantem Wydana w końcu ubiegłego roku Tajemnica domu Arandów to powieść otwierająca cykl kryminałów poświęconych śledztwom najmłodszego inspektora w dziejach madryckiej policji, Víctora Mendéza Rosa. Jej autorem jest Jerónimo Tristante...

Sherlock Holmes okiem Guy’a Ritchiego

Sherlock Holmes okiem Guy’a RitchiegoJest inteligentny, intrygujący i przystojny. A przy tym honorowy, temperamentny i silny. Byłby idealny, gdyby nie jedna wada – został wymyślony. Sherlock Holmes nigdy wcześniej nie był taki atrakcyjny. I taki… akuratny. Gdyby nie to...

Śladami "Młodych lwów"...

Śladami Młodych lwów... Barka zgrzytnęła o dno przed równą, płaską plażą. Rampa opadła. Noe dał susa. Czuł, że rynsztunek obija mu boki, a zimna woda chlupie w butach. Co tchu pobiegł za niską diunę i przywarował. Koledzy szybko wyskakiwali z barki. Rozpraszali się...

Sześć Jesień! (stosik)

Sześć Jesień! (stosik) Jesień przyszła, a wraz z nią ogromna ilość ciekawych ksiązkowych nowości. Zamiast więc debatować nad tym, które z nich warto na Dzienniku Literackim opisać, opiszę te, które przez ostatnie dwa tygodnie zawitały na moich półkach...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone