Pogodny epikurejczyk w Zakopanem, czyli o Kornelu Makuszyńskim słów kilka
Data publikacji: 30 września 2020
Pogodny epikurejczyk w Zakopanem, czyli o Kornelu Makuszyńskim słów kilka Życie słynnych ludzi opisuje się zwykle od chwili ich narodzin, byłoby tedy sprawą słuszną, by żywot Kornela Makuszyńskiego, którego należy zaliczyć do najwybitniejszych postaci naszego wieku, rozpocząć od owego dnia, kiedy ujrzał on światło słoneczne. Był to dzień szary, bardzo zwyczajny i niczym niewyróżniający się od pospólstwa dni, chociaż powinien zalśnić w kalendarzu, wybuchnąć jak wulkan i zakrwawić wielką łuną chmurne i przepaściste niebo historii. Tak się bowiem często działo w bardzo...
Oddałem niebu, co z nieba do mnie przyszło. Zygmunt Krasiński w Złotym Potoku
Data publikacji: 31 sierpnia 2020
Oddałem niebu, co z nieba do mnie przyszło. Zygmunt Krasiński w Złotym Potoku Przyjeżdżaj (…) miejsca nie brakuje, powietrze jest lekkie, świeże, pachnące, woda jest prawdziwym nektarem, spacery urocze, dom dobry i solidny – słowem, Potok podoba mi się, jestem pewna, że i Tobie się spodoba. (…) Nic łatwiejszego jak przyjechać – w Myszkowie wysiada się z wagonu, wszyscy konduktorzy Wam to powiedzą i tam znajdziecie czekające na Was powozy potockie, które radośnie żwawo przywiozą Was pod bramy poczciwego domu, z którego ten list jest wysłany. Trzeba...
W krainie lasków i piasków. Dziecięce lata Henryka Sienkiewicza
Data publikacji: 16 lipca 2020
W krainie lasków i piasków. Dziecięce lata Henryka Sienkiewicza „Podlasie jest sobie Podlasie: piasek, piasek, woda, błoto, lasek! Stwórz sobie z tego krajobraz”* – tak pisał Henryk Sienkiewicz w liście z 18 sierpnia 1880 roku do Mścisława Godlewskiego, swojego wieloletniego przyjaciela. Kpiarski ton autora Trylogii więcej mówi o jego wesołym usposobieniu, aniżeli o jego przywiązaniu do podlaskiego krajobrazu. Tymczasem Ziemia Łukowska, gdzie się urodził i spędził dzieciństwo, miała ogromny wpływ na twórczość polskiego noblisty. To tu...
Łódź a sprawa poety. Śladami Juliana Tuwima
Data publikacji: 3 maja 2015
Łódź a sprawa poety. Śladami Juliana Tuwima Miasto włókniarzy i filmowców. Muza poetów. To do niej i dla niej pisali Władysław Broniewski, Mieczysław Jastrun i Jarosław Iwaszkiewicz. Jednak szczególną miłością obdarzył ją Julian Tuwim. W wierszu, który swój tytuł wziął od jej imienia, współzałożyciel Skamandra tak pisał o swoim ukochanym mieście:

Niech sobie Ganges, Sorrento, Krym
Pod niebo inni wynoszą,
A ja Łódź wolę! Jej brud i dym
Szczęściem mi są i rozkoszą.

(…)

Nawet mizerne wiersze me
Łódź oceniła najpierwsza...
Pachnidło: Historia Grasse
Data publikacji: 24 grudnia 2013
Pachnidło: Historia Grasse Na pierwszy etap swojej podróży przez Francję Grenouille zużył siedem lat, drugi natomiast odbył się w niespełna siedem dni. Nie unikał już ruchliwych gościńców i miast, nie szedł okrężnymi drogami. Miał zapach, miał pieniądze, miał wiarę we własne siły i mało czasu. (…) Szedł dróżką wiodącą od wybrzeża ku północy, pod górę. Po dwóch godzinach stanął na szczycie łagodnego wzniesienia, a przed nim rozpościerała się na wiele mil wszerz i wzdłuż kotlina, jak gdyby kolosalna misa, którą wokół...
Za Herbertem spacer po Sienie
Data publikacji: 10 listopada 2013
Za Herbertem spacer po Sienie Widok na Sienę ogranicza się do ciemnych oficyn, kota na parapecie i świeżo wywieszonej galerii bielizny.


Wychodzę na miasto wcześnie, aby przekonać się, czy racę miał Suarez, który napisał, że rankiem Siena pachnie bukszpanem. Niestety. Pachnie ekskrementami samochodów. Szkoda, że nie ma konserwatorów woni. Cóż by to była za przyjemność w Sienie, najbardziej...
Z dziennika pokładowego Davida Shallecka. Antibes
Data publikacji: 11 września 2012
Z dziennika pokładowego Davida Shallecka. Antibes Podróż z Nicei trwała zaledwie pół godziny, lecz mimo to z utęsknieniem czekałem na ten moment, kiedy będę mógł wysiąść z samochodu. W niewielkim peugeocie czułem się klaustrofobicznie. Z każdym kolejnym kilometrem coraz bardziej zżerały mnie nerwy. Za kilka godzin miałem objąć stanowisko szefa kuchni na jachcie należącym do bogaczy i wciąż nie wiedziałem, czy nie rzucam się na zbyt głęboką wodę. Zatopiony w myślach nawet nie zauważyłem, kiedy minąłem rogatki miasta. Z ciekawością rozejrzałem...
Cortona Frances Mayes
Data publikacji: 2 stycznia 2012
Cortona Frances Mayes Pora arbuza – ulubiona przerwa po południu. Arbuz – chociaż można się z tym nie zgadzać – ma smak najlepszy na świecie, i muszę przyznać że te toskańskie nie ustępują ciepłym od słońca arbuzom Sugar Baby, z pól południowej Georgii, krainy mojego dzieciństwa. Nigdy nie opanowałam sztuki rozpoznawania po odgłosie uderzenia, czy arbuz jest dojrzały. Te grzmotnięcia nic mi nie mówią. Każdy jednak, który tu rozcinam, wydaje się u szczytu dojrzałości – pysznie kruchy, zuchwale...
Śladami Marleny de Blasi. San Casciano dei Bagni i Orvieto
Data publikacji: 10 września 2011
Śladami Marleny de Blasi. San Casciano dei Bagni i Orvieto – „Ce l’abbiamo fatta, Chou-Chou. Zrobiliśmy to – mówi, nazywając mnie wymyślonym przez siebie imieniem. Ręce zaciska na kierownicy starego bmw, łokcie ma lekko uniesione, zupełnie jakby to były skrzydełka, a barki nieco pochylone do przodu. Przepełnia go radość wyrażona suchym, porozumiewawczym śmiechem.
– Rzeczywiście. Zrobiliśmy – celowo akcentuję końcówkę „my”, zabarwiając ją odrobiną sarkazmu. Następnie odwracam wzrok i spoglądam przez okna...
Pod słońcem Toskanii. W raju Ferenca Máté
Data publikacji: 12 września 2010
Pod słońcem Toskanii. W raju Ferenca Máté Średniowieczne miasta na wzgórzach, ciągnące się w nieskończoność winnice i srebrzące się gaje oliwne. Do tego rzędy wysmukłych cyprysów, soczyste owoce i znakomita kuchnia. Podczas gdy Johann Wolfgang Goethe, podróżując po Kampanii, powiedział: „Zobaczyć Neapol i umrzeć”, Ferenc Máté stwierdza: „Zobaczyć Toskanię i zostać”.

Bo dla niego to raj na ziemi. Pyszne jedzenie, wspaniali ludzie, piękne krajobrazy. Otwarte przestrzenie to jeden z największych uroków Toskanii....
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję