Staroroczne podsumowania, noworoczne nadzieje (stosy)
Data publikacji: 5 stycznia 2012 A- A A+
Blisko czterysta nowych książek, niemal sto przeczytanych, zrecenzowanych zaledwie kilkadziesiąt. Bilans 2011 roku zmusił mnie do powzięcia jednego noworocznego postanowienia – rozciągnąć dobę, naciągnąć rzeczywistość i więcej pisać. I choć pierwsze dni Nowego Roku nie są w tej materii obiecujące, nie porzucam nadziei i przekonania, że się uda. Bo tak naprawdę nie ma innej opcji, musi się udać.

Najważniejsze wydarzenie minionego roku? Możliwość spotkania z Mariem Vargasem Llosą. Najważniejsza wiadomość? Nagrodzenie Juliana Barnesa The Man Booker Prize. Najważniejsze książki? Czarna księga Orhana Pamuka i Raki pustelniki Anne B. Ragde. Jeśli miałabym wymienić to, co we mnie zostało po tym roku, to właśnie to. Na pozór niewiele, ale były to doświadczenia tak silne, że nie zamieniłabym je na nic innego. Podobnie jak i tegorocznych podróży literackich – nie sądziłam, że aż tak będę tęsknić za słoneczną Italią.

Ten rok zapowiada się szczególnie – w wielu sferach będzie dla mnie przełomowy. Trochę się go obawiam, trochę nie mogę doczekać. Gdzieś tam w środku narasta we mnie pragnienie, aby już się kończył i abym go mogła bilansować. Wtedy dysponowałabym faktami, a tak mam tylko przypuszczenia. I cichą wiarę w to, że będzie po prostu dobry.








Komentarze
  • 1
    nutta 6 stycznia 2012 | 10:32:18

    Niech ten rok będzie dla Ciebie lepszy, a doba dłuższa:) Zestawy książek imponujące. Zazdroszczę całego paryskiego Rutkowskiego, bo mam tylko 3 książki oraz Biografii Londynu - wydaje się ciekawą pozycją dla "Książkowych spacerowiczów".

  • 2
    mary 6 stycznia 2012 | 12:45:55

    1 stos od góry zgarnełabym w całosci, z pozostałych tez po kilka...ech
    Pisz wiecej, racja, pisz bo ostatnio tak Cię tu niewiele...
    Dobrego nowego roku :)

  • 3
    hiliko 6 stycznia 2012 | 18:32:02

    Matko i córko, jak ja kocham Twoje stosy! Czy Ty wydajesz na nie majątek, czy mi się tylko wydaje? ;)
    Mam nadzieję, że Twoje postanowienia wejdą w życie - zwłaszcza ten o częstszym pisaniu :) Sto przeczytanych książek to bardzo dużo, ponad dwa razy więcej niż liczba, którą ja osiągnęłam. W tym roku będzie inaczej, już to sobie obiecałam :)

    Pozdrawiam ciepło!

  • 4
    Annie 7 stycznia 2012 | 13:41:18

    Dziękuję dziewczęta - i za życzenia, i za miłe słowa. Ja także z całego serca życzę Wam na ten rok wszystkiego co najlepsze (i przede wszystkim spełnienia noworocznych postanowień :)

    Hiliko, faktycznie książkowe zakupy uderzają po kieszeni, na szczęście nie są aż tak bardzo dotkliwe z jednego powodu - nowe ubrania czy biżuteria nie przyprawiają mnie o szybsze migotanie komór, więc dylemat: nowa książka czy nowa torebka, rozstrzygam zawsze w jeden sposób... ;)

  • 5
    aqata 16 czerwca 2012 | 16:15:52

    powoli obrasta kurzem Twój Dziennik ... a kiedyś wiodłaś prym wśród książkowych blogów ;-(

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję