Książki najlepiej smakują z czekoladą (stosy)
Data publikacji: 11 października 2011 A- A A+
Zwłaszcza z gorącą czekoladą przy psiej pogodzie, a o tę ostatnią ostatnio nietrudno. Jesień uwięziła nas w mocnym uścisku. Jednak nie uwięzi nas w domach, a przynajmniej nie w tym roku. Już za kilkanaście dni nad Wisłę przyjadą bowiem dwaj wielcy - Mario Vargas Llosa i Eduardo Mendoza! Nie sposób przejść obojętnie obok takich autorów.

Ta jesień jest też apetyczna, jeśli chodzi o lektury. Niemal każde wydawnictwo ma w swojej ofercie co najmniej jeden tytuł, na który wielu z nas czekało od dawna. Ta obfitość przeraża - nie wiadomo po co sięgać w pierwszej kolejności. Przeraża i absorbuje, bo przynajmniej ja zamiast pisać o tym, co czytam, czytam na potęgę. A każda kolejna książka lepsza od poprzedniej.

Wiele stosów, w stosach wiele - nazwisk, gatunków, emocji. I wiele niespodzianek, bo czas pokazał, że pewne wątki są uniwersalne dla wszystkich pisarzy. Choćby tylko monumentalna Czarna księga Pamuka okazuje się mieć wiele wspólnego z wręcz mikroskopijną Pewną formą życia Nothomb. Bohaterowie obu wręcz błagają o nadanie im znaczenia. Obok powieści o istnieniu i nieistniniu, kolejne tomy różnych serii - ostania część cukiernianej trylogii Gutowskiej-Adamczyk czy druga część doskonałej norweskiej sagi Anne B. Ragde. I mnóstwo Noblistów, jednak bez tegorocznego laureata. Zapoznałam się z próbką twórczości Tomasa Tranströmera i po raz kolejny przekonałam się, że nie znajduję żadnego upodobania w poezji. Dlatego też zamiast siłować się z liryką, rzucam się w objęcia epiki. I przenikliwie zimnej jesieni.






Komentarze
  • 1
    skumperlak 11 października 2011 | 16:31:16

    jakaż obfitość smakowitości! zazdroszczę i gratuluję!!!!!!!!!!!

  • 2
    hiliko 11 października 2011 | 17:19:52

    Łał, naprawdę świetne stosy! Czekałam na nie od dawna:) Zazdroszczę wielu pozycji, choćby Nesbo, Holta, "Wybór zagadnień z fizyki katastrof".. Kurcze no, mam ochotę na wszystko, czego sama nie posiadam. Czekam z niecierpliwością na recenzje!

  • 3
    Mary 11 października 2011 | 18:50:20

    oooo Iwaszkiewicz i Włochy - piękna książka. Zazdroszczę biografii Marqueza i drugiej czesci A. Ragde, no i oczywiscie Bronte...ech
    I zapewne wybierasz się na spotkanie z Llosą ? :)

  • 4
    Annie 12 października 2011 | 21:00:00

    Dziękuję :) Mam teraz trochę więcej czasu, więc liczę na to, że recenzje pojawią się już niebawem :)

    Mary, wybieram się, wybieram. Akredytowałam się i mam nadzieję, że do 22.10. nikt mnie z tej listy nie skreśli ;) A 26.10. idę na spotkanie z Mendozą :D

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję