Lipcowe stosy
Data publikacji: 4 sierpnia 2011 A- A A+
Lipiec minął mi niepostrzeżenie. Czuję się jak ktoś, komu ukradziono miesiąc z kalendarza. Nie wiem, czym to jest powodowane, ale mam wrażenie, jakbym traciła kontrolę nad upływem czasu. Na szczęście do urlopu niespełna trzy tygodnie. Kreślę przed sobą wizję leniwego zaczytywania się w kryminałach. Jeśli wszystko się powiedzie, część urlopu spędzę w południowej Toskanii. Powoli więc gromadzę lektury do literackiej podróży, a ponieważ nie jest to moja pierwsza wyprawa w te strony, ich wybór jest trudniejszy niż zwykle. Gorączkowo szukam po księgarniach Barbarzyńcy w ogrodzie Herberta. Zaczynam też odświeżać sobie wspomnienia Ferenca Máté, Anny Marii Goławskiej i Annie Hawes. Choć ten pierwszy jest na spalonej pozycji, inspirowałam się nim w ubiegłym roku. A może wy podpowiecie mi coś ciekawego? :)

Na biurku leżą do zrecenzowania trzy powieści Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, przepięknie wydany Tajemniczy ogród, Sepúlveda, Choromański, Child, Mrożek… A obok starych książek, te nowo kupione. Najbardziej cieszą mnie te biograficzne. Opowieść o dziewczynce, która zainspirowała Lewisa Carrolla do stworzenia postaci Alicji, próba rozwikłania tajemnicy śmierci Saint-Exupéry’ego czy też zapiski dotyczące życia prywatnego elit różnorakich epok. Pycha! :)





Komentarze
  • 1
    niebieska 4 sierpnia 2011 | 14:34:22

    tylko tyle:)))))??????? hihihi

  • 2
    Mary 4 sierpnia 2011 | 18:23:00

    "Spowiedz" Cox'a jest wg mnie rewelacyjna, jestem w połowie i jestem zachwycona, uwielbiam takie mroczne angielskie klimaty. Ciekawie się zapowiadają dwie książki Kopera. O i Mysliwski niebawem do mnie przyfrunie też :)
    PS. to są STOSISKA a nie stosy:D

  • 3
    montgomerry 4 sierpnia 2011 | 21:09:55

    śliczne zawsze przedstawiasz owe stosy!udanego urlopu!

  • 4
    soulmate 4 sierpnia 2011 | 23:59:44

    Zabieram Ci połowę książek i uciekam... z płaczem! Szaleństwo - Harris, Zevin, Kofta, Smith. Mmm... Zazdroszczę :D

  • 5
    Annie 10 września 2011 | 20:30:05

    Dziękuję, dziewczęta :)

    Niebieska, tylko tyle, bo to... uwaga uwaga... preludium do tego, co zacznie się tej jesieni - od października wprowadzam rygor, maksymalnie 5 książek miesięcznie (nie wiem jak wytrwam, ale muszę - nie mam ich już gdzie układać, a nie chcę, żeby się niszczyły ;)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję