Światowy Dzień Książki 2011 (stosy)
Data publikacji: 23 kwietnia 2011 A- A A+
Ten dzień spędziłam dokładnie tak, jak chciałam. Niespiesznie, leniwie, w ogrodzie, z miską pomidorów winogronowych pod ręką i z Na północ od Capri Penelope Green w dłoni. Dzięki fantastycznej pogodzie przez kilka godzin naprawdę czułam się jakbym była gdzieś na północnym zachodzie moich ukochanych Włoch. Choć czytałam o Kampanii, myślałam o Toskanii. Więc po tym, jak skończyłam czytać ostatni tom trylogii Penny, zaczęłam Extra virgin Annie Hawes. A potem zasiadłam z przewodnikiem w dłoni i zaczęłam marzyć o tegorocznych wakacjach ;)

Światowy Dzień Książki to święto, które uwielbiam celebrować na różne sposoby. Oczywiście tym, bez czego ten dzień nie byłby TYM dniem, są książkowe zakupy. A z tegorocznych jestem nad wyraz zadowolona. 30% zniżki w internetowym Empiku pozwoliło mi na zakup kolejnych książek ulubionych autorów, na które już od dawien dawna miałam chrapkę. Do koszyka trafili Stone, Murakami, Fortes, McCarthy, Şafak czy Nesbø. Dostawa w stacjonarnym Dedalusie to kolejne fantastyczne zdobycze: Eco, trzy książki z serii Kalejdoskop, Buck czy też inne powieści wydane rok, dwa lata temu przez Muzę. Oczywiście w moim stosie nie mogło zabraknąć Pratchetta, paru kryminałów i literatury faktu. Tę ostatnią pochłaniam tonami, ale cały czas zastanawiam się czy pisać o niej na Dzienniku Literackim, czy też nie. Przez ponad trzy lata nigdy nie zająknęłam się na jej temat, pozostawiając wolną przestrzeń li tylko beletrystyce. Może w czwartym roku istnienia wortalu wypadałoby to zmienić?

Przede mną dwa dni wolnego, lecz nie zamierzam się obijać. Powoli nadrabiam zaległości. Na początek recenzje sześciu kolejnych tomów powieści Lilian Jackson Braun. Będzie też o ostatniej, zamykającej cykl o Koko, Yum Yum i Qwillu. I trochę mi smutno – z paru powodów. Nie najlepsze prowadzenie fabuły pozwala sądzić, że i sama pisarka znajduje się w nie najlepszym stanie. Opublikowania kolejnego tomu, wstępnie zatytułowanego The Cat Who Smelled Smoke, pewnie się więc już nie doczekamy. Za to już niebawem nowy Pamuk, Allende, Sigurðardóttir i Zafón. Wesołych Świąt i jeszcze weselszego Dnia Książki kochani książkomaniacy! :)






Komentarze
  • 1
    nutta 23 kwietnia 2011 | 22:45:19

    Pogodnych Świąt, realizacji marzeń o wakacjach i pogody, przy której można czytać książki jak na Południu Europy:)

  • 2
    justyna.k 24 kwietnia 2011 | 10:49:40

    Jak zawsze cuda cuda, teraz jeszcze świąteczne na dodatek ;) wszystkiego dobrego ! :)

  • 3
    Lilithin 24 kwietnia 2011 | 11:05:54

    Oczywiście, że pisać o literaturze faktu! Jeszcze nie pojawiła się żadna recenzja książki z tego stosu, a moja lista zakupów już się powiększyła o "Różowy to kolor Persji" :) Cena wręcz śmieszna w matrasie, a irańska tematyka bardzo mnie interesuje. Zastanawiam się też nad "Ajatollah śmie wątpić", ale tu cena już mniej kusi. Czytałaś?

  • 4
    Mary 24 kwietnia 2011 | 12:30:46

    oj ale stosy... pięknie.. jak zawsze.
    zazdroszczę Ci Safak.. ciekawa jestem Twojej recenzji
    Pisz pisz o literaturze faktu
    Spokojnych Swiat

  • 5
    szamanka30 24 kwietnia 2011 | 18:27:16

    Piękne nabytki, gratuluję. Ciekawa jestem Twojego odbioru "Archiwisty z Łubianki" , P.Buck to wiadomo. A tak zapytam o serię N.Masot, czy masz całość? akurat te ksiązki trzeba czytać po kolei , a pierwszą jest "Cień tempariusza", potem "Labirynt weża", Ty masz 3 i 4 część. Może jednak przeoczyłam poprzednie:) O!Eco, ileż wspomnien...
    Radosnych świąt.!

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję