Grudniowe podsumowanie (stosik)
29 grudzień 2008 | 21:20
| A- | A | A+ |
Święta, święta i po świętach. Na szczęście. I całe szczęście, że następne będą dopiero za pół roku ;) Ledwo żyję, a przede mną wcale nie łatwiejszy okres. Nadchodzi styczeń, a co za tym idzie – czas sesji. Królestwo za teleporter, który przeniósłby mnie do połowy lutego. Tak chciałabym, żeby było już ‘po’ ;) Ale, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Do pierwszego egzaminu jeszcze dwa tygodnie, zatem czas zakasać rękawy i popisać trochę o książkach, zanim lekturę powieści zastąpi lektura podręczników ;)
A korzystając z okazji, zamieszczam grudniową aktualizację. Ostatnie książki zamykające spis zdobyczy 2008 roku: zrecenzowane już Ogień i woda Rowson i Ten, kto mrugnie, boi się śmierci Romera; Dziewczyna z zapałkami Anny Janko, Zima w Madrycie C.J. Sansoma i Młode lwy Irwina Shaw. W ogóle, wygląda na to, że styczeń będzie książkowo równie udany jak końcówka roku. Świat Książki wypuścił katalog, w którym kusi mnie cała masa książek, na dodatek GWP zapowiedziało wydanie kolejnej powieści Colina Dextera, Prószyński – nowel Jane Austen i nowej Picoult, zaś Muza wydaje Dziesiątą symfonię Gelinka. Nie będę zatem postanawiać noworocznie, że poskromię swój czytelniczy apetyt, bo ostatnie lata pokazały, że jest to niewykonalne. Mogę za to obiecać, że postaram się przeczytać wszystkie najważniejsze książkowe nowości. I obawiam się, że to będzie pierwsze i ostatnie noworoczne postanowienie, które będę wypełniać z niekłamaną przyjemnością ;)

-
1
Bazyl 2008-12-29 22:19:12 Z niecierpliwością czekam na opinie o książce Anny Janko :)
-
2
Lilithin 2008-12-30 9:49:26 Gratuluję nowych zdobyczy :) A postanowienie noworoczne bardzo mi się podoba :D
-
3
nutta 2008-12-30 10:33:10 Trzymałaś na wodzy swoje postanowienie, by za bardzo się nie zagalopować. "Zimę w Madrycie" też miałabym ochotę przeczytać. Miłe są te owieczki, które stoją na półce powyżej:)Ucieszyłaś mnie nową Austen:D
-
4
Annie 2008-12-30 18:56:46 A dziękuję, moi mili :) Książkę Anny Janko gorąco polecała mi koleżanka, której bardzo się ona spodobała, więc jeśli Bazylu wahasz się, czy po nią sięgnąć, to już teraz mówię, że tak (info z barrrdzo sprawdzonego źródła ;)
Lilithin, czyżbyś przymierzała się do powzięcia podobnego? :D Chociaż nasze tegoroczne powinno brzmieć zupełnie inaczej. 'Napiszę pracę, napiszę pracę, napiszę pracę...' :D
Nutto, również się niezwykle cieszę na te nowele, bo po lekturze powieści Jane miałam ogromną ochotę je przeczytać :) Co zaś się tyczy owieczek, to jako zodiakalny baranek mam słabość do wszystkich owczych gadżetów ;)
W ogóle, muszę Wam przyznać, że się strasznie za blogosferą stęskniłam. Aż się dziwnie czułam, kiedy dzień mijał, a ja pozostawałam z dala od klawiatury i nowych recenzyjnych notek. Mam nadzieję, że to jeszcze nie uzależnienie, chociaż... W sumie ze wszystkich potencjalnych, to nie byłoby takie najgorsze :D -
5
szamanka30 2008-12-30 18:58:21 Gratuluję nowych książek Aniu.:) Żadnej nie znam.Liczę na Twoje recenzje. :DMiłej lektury.
-
6
Annie 2008-12-30 20:24:46 Dziękuję, Szamanko! Skoro ich nie znasz, to tym większa będzie moja radość, jeśli będę mogła Ci przybliżyć te tytuły :) Zwłaszcza 'Zima w Madrycie' i 'Ten, kto mrugnie...' powinny Cię zainteresować ze względu na świetnie dobrane tło społeczne i historyczne :)

Oskar i pani Róża
Jak tylko ujrzała światło dzienne, okrzyknięto ją wydarzeniem literackim na miarę Małego Księcia. Błyskawicznie znikała z księgarnianych półek, stając się jedną z najbardziej pożądanych książek początku XXI wieku...

Nie każdy może być Joanną Chmielewską... - wywiad z Tobiaszem W. Lipnym
Barocco, Kurlandzki trop, Brukselska misja - czytelnikom Dziennika Literackiego, a także wszystkim pasjonatom kryminałów te tytuły zapewne nie są obce. Jednak tak, jak o powieściach pisało się wiele i często, tak o ich autorze w zasadzie nic...

Balladyna wears Prada
Wielka gwiazda kina – Faye Dunaway – zagra we współczesnej wersji dramatu Juliusza Słowackiego „Balladyna”. Film w reżyserii Dariusza Zawiślaka będzie nosił tytuł „The Bait” i na ekrany ma trafić jeszcze w tym roku...

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Montmartre bez tajemnic
Takim był Montmartre wiosną 1888 roku, oaza naiwnego hedonizmu, gdzie uprawiano kult uciech cielesnych na marginesie świata hołdującego wiktoriańskiej pruderii. Wesołe siedlisko cyganerii i beztroskich, romantycznych przygód...

NIKE 2010 dla Tadeusza Słobodzianka
Nike 2010 otrzymał Tadeusz Słobodzianek za dramat Nasza klasa. Historia w XIV lekcjach.
Wcześniej tylko raz w finale znalazła się sztuka teatralna - była to Kartoteka rozrzucona Tadeusza Różewicza, nominowana w 1998 roku.
Dziękuję...
