Okładka książki: Cień wiatru
  • Autor: Zafón Carlos Ruiz
  • Tytuł: Cień wiatru
  • Tytuł oryginału: La Sombra del Viento
  • Język oryginału: hiszpański
  • Liczba stron: 520
  • Rok wydania: 2006
  • Oprawa: twarda
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 83-7319-889-X
  • Wydawca: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
A- A A+

Chętnie zaczęłabym recenzję od zdania: To jedna z najpiękniejszych powieści, jakie kiedykolwiek czytałam. Jednak takie stwierdzenie jest zbyt banalne, jak na taką niebanalną powieść. Cień wiatru jest wyjątkową książką, a Zafón - wyjątkowym pisarzem. Niezwykle sugestywnie wprowadził mnie w przepiękny świat Barcelony lat 40. i 50. XX wieku. Namalował na kartach powieści cudną pocztówkę miasta, które przeżyło wojnę i które próbuje, niczym Feniks, powstać z popiołów. Misterne opisy Barcelony tchnęły w Cień wiatru ducha tajemniczości i pewnego mistycyzmu. Tę atmosferę zagadkowości wzbogaca dodatkowo sama tajemnica Daniela. Ach, ile bym dała, aby móc kiedykolwiek odwiedzić taki Cmentarz Zapomnianych Książek! Znaleźć się w labiryncie regałów przepełnionych niezliczoną ilością powieści, opowiadań, dokumentów, manuskryptów. Tekstów, które proszą o pamięć i ochronę przed zapomnieniem...

Cmentarz Zapomnianych Książek Zafóna wyjątkowo przypomina mi Studnię Zagubionych Wątków z powieści Jaspera Fforde'a. Oba miejsca są zbiorem najcenniejszych skarbów; myśli wielu ludzi, którzy niejednokrotnie poświęcili całe swoje życie, aby spisać to, o czym śnili, marzyli; czym żyli.

Zafón mistrzowsko połączył życie Daniela Sempere i Juliana Caraxa. Właściwie od początku powieści można było przypuszczać, że losy tych dwóch mężczyzn, tak się potoczą, aby w pewnym momencie mogli się oni spotkać. Jednak na myśl by mi nie przyszło, jak mocno historia Juliana zdeterminuje życie młodziutkiego Daniela. Jak piękna powieść, Cień wiatru, okaże się tak niszcząca dla duszy młodego księgarza... Zauroczenie prowadzi zazwyczaj do miłości, do ciepła, do bezpieczeństwa, do spełnienia. Dla Daniela zauroczenie Caraxem to początek dramatycznych zdarzeń, niebezpieczeństw, które przeplatane są wątkami przeklętych i tragicznych miłości.

Zafon przyrównany został parokrotnie do Jamesa Barry'ego, ojca Piotrusia Pana. Podkreślano ich wspólne umiłowanie dzieciństwa, przepełnionego naiwnością, niewinnością i nieznającą granic wyobraźnią. Pierwsze karty powieści to opis świata z perspektywy dziecka, 10-latka posiadającego niezwykle mocno kochającego go ojca, lecz równocześnie pozbawionego matczynej miłości. Śmierć najważniejszej w życiu kobiety determinuje jego późniejsze relacje z innymi kobietami - z Klarą, z Nurią Monfort. Dopiero później, kiedy poznaje historię Penelope, zaczyna odbierać kobiety w zupełnie inny sposób, uczy się ich od nowa, chłopięco, delikatnie. Zwieńczeniem jego poszukiwań jest miłość do Bei - dojrzała, bezkresna, absolutna.

Sylwetki żeńskie zostały naszkicowane w powieści w sposób niezwykle sugestywny. Żadna z tych postaci nie jest papierowa - każda żyje pełnią powieściowego życia; każda jest inna, niepowtarzalna i, co najważniejsze, każda z nich wydaje się dojmująco prawdziwa. Jednak jakkolwiek sylwetki żeńskich postaci wzbudziły moje zainteresowanie, to i tak uważam, że Zafón osiągnął mistrzostwo dopiero w kreacji bohaterów męskich. Zwłaszcza Fermina Romero de Torres. Jest to mój absolutny faworyt - postać barwna, wielopłaszczyznowa, niebagatelna. Bohater wyrazisty i, choć drugoplanowy, wzbogacający w sposób znaczący jakość powieści.

Tak naprawdę o Cieniu wiatru mogłabym jeszcze wiele napisać i wciąż uważać moje słowa za niewystarczające. Ta powieść jest zbyt niezwykła, aby zamknąć ją w sztywne ramy słów. I w tym momencie z całą stanowczością zgadzam się z Zafónem, który ustami bohaterów mówi, że książki to zwierciadła duszy czytelników, w których odnajdują oni noszony przez siebie bagaż doświadczeń i wspomnień. Im czytelnik starszy, im bardziej zakochany w literaturze, tym mocniej zakocha się w tej książce. Tego jestem nad wyraz pewna.


Inne recenzje książek Zafón Carlos Ruiz:

Gra Anioła
Książę Mgły
Marina
Pałac Północy
Światła września
Komentarze
  • 1
    Lilithin 2008-6-28 16:28:17

    Przeczytalam te ksiazke, a wlasciwie pochlonelam ;) Bardzo mi sie podobala, a moim ulubiencem stal sie Fermin. Troche nie podobalo mi sie wyjasnienie calej intrygi w liscie od Nurii, sadze, ze Daniel sam powinien jakos do tego dojsc. Nie zmienia to jednak faktu, ze ksiazke czytalam z wypiekami na twarzy :)

  • Login
Przepisz kod z obrazka

Dom nad rozlewiskiem

Dom nad rozlewiskiemMam zagwozdkę. Po raz pierwszy, od bardzo dawna, nie wiem, jak ocenić książkę. Z jednej strony to świetne, odstresowujące czytadło. Z drugiej – koszmarek literacki. Trochę Czarownica z Radosnej...

Nie jestem Joe Guntherem! – wywiad z Archerem Mayorem

Nie jestem Joe Guntherem! – wywiad z Archerem Mayorem Ciekawy bohater, świetnie nakreślony obraz Vermontu, wielowątkowa fabuła oraz oparta na rzetelnych faktach historia. Właśnie tak w kilku słowach można opisać Chat Archera Mayora...

O świecie Jane Austen bez Jane Austen

O świecie Jane Austen bez Jane AustenMyślałam, że to profanacja. Myślałam, że ktoś naruszył moją sferę sacrum i zbezcześcił jedną z najdoskonalszych powieści światowej literatury. Nieufna, wręcz wrogo nastawiona, przystąpiłam do oglądania serialu. Po projekcji byłam pewna...

Śladami "Obietnicy anioła"...

Śladami Obietnicy anioła... - „Czarodziejski zamek wyrosły na morzu…” - zacytował François. – Szary cień, wznoszący się na tle mglistego nieba… O zachodzie słońca niezmierzone połacie piasku były czerwone...

Wieczór autorski Aleksandry Jakubowskiej

Wydawnictwo MUZA SA i Klub HYBRYDY zapraszają na spotkanie z Aleksandrą Jakubowską, autorką książki pt. Najpiękniejsza. Prowadzenie wieczoru - Leszek Bugajski. Fragmenty przeczyta Ewa Serwa...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone