„Zatrute pióra. Antologia kryminału”
Okładka książki „Zatrute pióra. Antologia kryminału”
  • Autorzy: Romuald Pawlak, Jacek Skowroński, Agnieszka Krawczyk, Joanna Jodełka, Gaja Grzegorzewska, Robert Ostaszewski, Lucyna Olejniczak, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Anna Klejzerowicz, Marcin Pilis, Krzysztof Koziołek
  • Tytuł: Zatrute pióra. Antologia kryminału
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 312
  • Rok wydania: 2012
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Wymiary: 130 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-7674-179-6
  • Wydawca: Replika, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Zakrzewo
  • Logo wydawnictwa: Replika, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 24 sierpnia 2012 A- A A+
Zrobiłam tak, jak mi przykazano. Przez kolejnych jedenaście wieczorów czytałam po jednym z jedenastu opowiadań. W myśl zaleceń: do poduszki, przed snem. I muszę przyznać, że to rzeczywiście najlepszy sposób na poznanie niniejszej antologii, o której śmiało można powiedzieć, że jest jednym z ciekawszych zbiorów polskich opowiadań kryminalnych. Choć, jak to zwykle w życiu bywa, niepozbawionym wad.

Zatrute pióra zrodziły się z przyjaźni, jaka zawiązała się pomiędzy kilkunastoma pisarzami, oraz z ich chęci zarażenia szerszej publiczności pasją do krótkiej formy w literaturze kryminalnej, w której, jak pisze we wstępie Anna Klejzerowicz, precyzja i dyscyplina wypowiedzi są szczególnie pożądane. Ten typ literatury zapoczątkowały właśnie opowiadania, a my postanowiliśmy kontynuować tę tradycję, wychodząc z założenia, że opowiadanie bądź nowela kryminalna to intryga w pigułce. Naszym zamiarem było pokazanie różnorodności współczesnej polskiej prozy kryminalnej. (…) W antologii znajdziemy najróżniejsze podgatunki kryminału: społeczny, obyczajowy, gangsterski, z wątkiem historycznym, kryminał z przymrużeniem oka, a nawet dreszczowiec w stylu Alfreda Hitchcocka.

Zatrute pióra otwiera Zatruta krew Anny Klejzerowicz, bezapelacyjnie jedno z najlepszych opowiadań zbioru. Rasowy kryminał z wątkiem miłosnym i dramatyczną historią mieszkańców Pomorza Gdańskiego w tle. Pisarka z wyczuciem operuje suspensem. Dawkuje napięcie. Intrygę kryminalną napisanego przez siebie utworu osnuła wokół przewodniego motywu zbioru – motywu zemsty. W Podróżach z Herodotem Ryszard Kapuściński zastanawiał się: Jaką funkcję spełnia zemsta? Strach przed zemstą, przed jej nieuchronnością i grozą, powinien powstrzymać każdego z nas przed popełnieniem czynu niegodnego i szkodzącego innemu. Powinien być hamulcem, głosem opamiętania. Jeżeli jednak okaże się on nieskuteczny i ktoś popełni czyn krzywdzący innych, jego sprawca uruchomi łańcuch zemsty, mogący ciągnąć się przez pokolenia, ba, przez wieki. To ponadczasowa reguła. Nie inaczej jest u Anny Klejzerowicz. Jej Zatruta krew to opowieść o ranach, których czas nie był w stanie zaleczyć i o świecie, w którym wciąż brzmią echa przeszłości.

Do motywu zemsty nawiązuje także autor kolejnego opowiadania zbioru, Krzysztof Koziołek. Jego Recepta to utwór z podgatunku political fiction. Jednak to mało zręczny komentarz do rzeczywistości, który już teraz, w zaledwie pół roku od napisania, stracił na aktualności. Co więcej, pisarz zabiera czytelników do świata policjantów, o którym zdaje się nie mieć żadnego pojęcia. I Grodzki, i Kleemann popełniają na każdym kroku tak wiele błędów, że z miejsca należałoby ich zdegradować do pozycji zwykłego „krawężnika”. Nie przekonuje ich sposób prowadzenia dochodzenia, nie przekonują także sami bohaterowie. Papierowi, sztampowi, krok po kroku realizują zamierzenia pisarza, co do rozwoju akcji. Nie można pozbyć się wrażenia, jakby odbębniali służbę, nie mogąc doczekać się jej końca.

Trzecie opowiadanie to Wakacjusz Romualda Pawlaka; prozaika, który do tej pory znany był czytelnikom jedynie z powieści fantastycznych, obyczajowych i dziecięcych. Swój pierwszy romans z kryminałem miał w 2009 roku. To właśnie wtedy opublikował opowieść detektywistyczną dla młodzieży pt. Czapka Holmesa, która w 2010 roku nominowana była do nagród Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek oraz do nagrody im. Kornela Makuszyńskiego. Wakacjusz to jego pierwszy utwór kryminalny adresowany do dorosłych. Jednak tak naprawdę nie spełnia on do końca wymogów gatunku – o wiele bardziej od warstwy kryminalnej została tu rozbudowana warstwa obyczajowa. Intryga ogranicza się do namnożenia zbiegów okoliczności, które skutkują konkretnymi konsekwencjami. Brakowało mi suspensu, dreszczyku, ekscytacji. Spodobał mi się za to nakreślony przez Romualda Pawlaka portret psychologiczny głównego bohatera. To dlatego, jeśli kiedyś trafi do moich rąk któraś z jego powieści obyczajowych, chętnie ją przeczytam. Mam wrażenie, że to pisarz, którego warto poznać.

Sprawiedliwość i zemsta Agnieszki Lingas-Łoniewskiej to jedno z najsłabszych opowiadań zbioru. Do bólu przewidywalne, a na dodatek na swój sposób niesmaczne, bo przepełnione wulgaryzmami bez znaczenia dla kreacji bohaterów. Postaci niczym się nie wyróżniają, główna bohaterka nie przekonuje. Nadzieje pokładałam w komisarz Tańskiej, ale i ona okazała się mało charyzmatyczna. Wyrazistych bohaterów nie brak za to w Zabawach przy torach Gai Grzegorzewskiej. To mocny, przejmujący tekst o zbrodniach dokonywanych na małych dziewczynkach. Świetnie skonstruowana intryga i zaskakująca puenta to jego największe atuty. Nie mniej wstrząsająca jest także Transakcja Marcina Pilisa, w której autor zabiera czytelników w mroczny świat handlu dziećmi.

Ostatnia kołysanka Roberta Ostaszewskiego to w gruncie rzeczy nic nie wnoszący tekst, który trudno nawet nazwać kryminalnym. Za to następujący po nim utwór Joanny Jodełki to prawdziwy majstersztyk! Na potrzeby antologii siedlecka pisarka przygotowała opowiadanie pt. Krew jest osobliwym sokiem. Zupełnie różne od jej debiutanckiej Polichromii. Makabryczne, momentami groteskowe, wręcz nieprawdopodobne, a przy tym szalenie wciągające. Ciekawe postaci, zręcznie skonstruowana intryga kryminalna … To opowiadanie to jeden z moich faworytów. Podobnie zresztą jak następujący po nim tekst Jacka Skowrońskiego – Efekt domina. Odmienny w charakterze, lecz równie mocno trzymający w napięciu (i o niespodziewanym zakończeniu).

Memento Agnieszki Krawczyk to kolejne opowiadanie z podgatunku political fiction. Władzę w państwie przejmuje partia Pro Femina, a na czele rządu staje premier Paulina Popis. Wszyscy mają nadzieję, że nowe ugrupowanie podziała odświeżająco na polskie życie polityczne, lecz szybko okazuje się, że nowo wybrane polityczki jeszcze nie zaczęły rządzić, a już mają sporo brudu za paznokciami. Teorie spiskowe, tajemne organizacje… W zamierzeniu pisarki całość miała intrygować i bawić. Tak się jednak nie stało. Na szczęście to ostatni nieudany tekst zbioru.

Antologię zamyka Spokojnie, kochanie… Lucyny Olejniczak. To pierwszy rasowy kryminał w dorobku tej pisarki i powiem szczerze – liczę na więcej! Setnie się bawiłam, czytając tę nietypową historię nietypowego romansu, będącą w gruncie rzeczy cudowną komedią pomyłek. Istna perełka!

Zatrute pióra to antologia bardzo nierówna, jednak dająca spore nadzieje na przyszłość. Polscy kryminaliści są pomysłowi i twórczy. Rozwijają się w różnych kierunkach. I choć nie wszyscy mają kryminalne wyczucie, to wielu z nich potrafi zbudować na tyle porywające historie, że czytelnicy na pewno się w nich zatracą. Oby więcej takich zbiorów!
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję