„Książę Mgły”
Okładka książki „Książę Mgły”
  • Autor: Carlos Ruiz Zafón
  • Tytuł: Książę Mgły
  • Tytuł oryginału: El Príncipe de la Niebla
  • Język oryginału: hiszpański
  • Przekład: Carlos Marrodán Casas, Katarzyna Okrasko
  • Liczba stron: 200
  • Rok wydania: 2010
  • Oprawa: twarda
  • Wymiary: 130 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7495-850-9
  • Wydawca: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
Recenzja
Data publikacji: 21 listopada 2010 A- A A+
Wydawałoby się, że Zafón bez Barcelony będzie jak żołnierz bez karabinu: niekompletny, bo pozbawiony sedna swojej tożsamości. Tymczasem okazuje się, że nic bardziej mylnego. To nie miejsca przydają jego książkom magii, lecz to jego pióro czyni świat magicznym: za pomocą słów Zafón zaczarował Katalonię. Jednak zanim to zrobił, najpierw zaklął malutką osadę na wybrzeżu Atlantyku. To właśnie tu umiejscowił akcję swojej debiutanckiej powieści.

Jest czerwiec 1943 roku. W dniu swoich trzynastych urodzin Max Carver dowiaduje się, że już wkrótce będzie musiał wyprowadzić się z ukochanego miasta. Rodzice chłopca pragną uchronić dzieci przed piekłem wojny, dlatego postanawiają zaszyć się w niewielkiej wiosce rybackiej, leżącej nad błękitnym oceanem. Zamieszkują w domu, który niegdyś należał do cenionego londyńskiego chirurga, doktora Richarda Fleischmanna. Z nadzieją patrzą w przyszłość, jednak ta okazuje się dramatyczna i zaskakująca. Młodsza siostra Maxa ulega wypadkowi, wokół domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy, a klucz do rozwiązania zagadki posiada stary latarnik, który za nic nie chce zdradzić swojej tajemnicy…

Książę Mgły to debiutancka powieść Carlosa Ruiza Zafóna – napisana w 1992 roku, opublikowana w 1993 roku, wznowiona dopiero teraz, po długiej walce pisarza o prawa autorskie. To zarazem pierwsza z czterech powieści skierowanych do młodzieży, jakie wyszły spod pióra hiszpańskiego prozaika. Sam Zafón mówi, że pisał ją z nadzieją, że przypadnie do gustu wszystkim, bez względu na wiek: Bardzo chciałem, napisać taką książkę, którą z przyjemnością sam bym przeczytał jako dzieciak, jako dwudziestotrzylatek, czterdziestolatek czy wreszcie sędziwy osiemdziesięciolatek. W efekcie powstała powieść nie tyle dla młodych wiekiem, co dla młodych duchem.

Ponieważ Książę Mgły jest bardzo podobny do Mariny, nie sposób nie podnieść w recenzji tych samych kwestii, o których pisałam, recenzując tamtą książkę. A mianowicie, iż Zafón pisze dla młodych czytelników, nie operując jednak stylistyką młodzieżową. Hiszpan ucieka od dydaktyzmu i moralizowania. Niby stara się pozostać dorosłym, ale kusi go by wcielać się w swoich młodych bohaterów. A tych jest kilkoro – troje z nich to rodzeństwo: trzynastoletni Max, piętnastoletnia Alicja, ośmioletnia Irina. Jednak kluczową postacią jest siedemnastoletni Roland – chłopiec, któremu przyjdzie stoczyć walkę na śmierć i życie z tytułowym Księciem Mgły.

Podczas gdy dzieci uosabiają czystość, niewinność i dobro, Książę Mgły to zło w najczystszej postaci. Zły czarownik, jeden z największych oszustów, jakich nosiła ziemia, a przy tym człowiek-enigma. Wszyscy mówili o nim Kain. Nazywano go Księciem Mgły, gdyż, jak niosła wieść, zawsze wynurzał się spośród gęstej mgły spowijającej nocą ciemne zaułki, by przed nastaniem świtu ponownie rozpłynąć się w mroku. Noc jest jego porą. To właśnie wtedy Kain zawiera diabelskie pakty – w zamian za spełnienie życzeń, żąda tylko jednego: bezwzględnego posłuszeństwa.

Jedyną osobą, która nie ulega wpływowi Księcia Mgły jest dziadek Rolanda, Victor Kray. Ten stary marynarz od lat pełni służbę w wybudowanej przez siebie latarni morskiej. To właśnie on opowiada Maxowi dramatyczną historię siedmioletniego syna doktora Fleischmanna, Jacoba. To także on jest tym, który jako jedyny wie, jakim przeciwnikiem jest tak naprawdę Książę Mgły. Mając świadomość grożącego dzieciom niebezpieczeństwa, latarnik robi wszystko, aby zapobiec tragedii. Jednak, jak to zwykle w tego typu historiach bywa, wszystko i tak koniec końców pozostaje w rękach dzieci.

Mamy więc młodych, odważnych bohaterów, ich sędziwego opiekuna, diaboliczną postać oraz świat, który jest do cna zirracjonalizowany. Wskazówki dworcowego zegara biegną na wspak, w sąsiadującym z domem Maxa ogrodzie znajdują się posągi, które potrafią zmieniać swój kształt, a kot-przybłęda śledzi poczynania każdego z Carverów. Jakby tego było mało, nieopodal brzegu znajduje się wrak „Orfeusza” – niezwykłego statku, który zatonął podczas I wojny światowej – kryjący przerażające sekrety. Niemal każdy element świata przedstawionego jest osnuty nimbem tajemnicy. Ten świat niepokoi, budzi przerażenie, ale nade wszystko ciekawi – bo to jedyne miejsce na Ziemi, w którym właściwie przypadkiem odkrywa się istnienie magii.
Komentarze
  • 1
    Aga 22 listopada 2010 | 10:40:29

    Aniu, bardzo ciekawa recenzja, aż mam ochotę przeczytać tę książkę:) mówisz że warto?? może poproszę Mikołaja żeby mi przyniósł na święta;)

    a mam jeszcze takie pytanko: czy masz konto na stronie www.lubimyczytac.pl ??
    bardzo mi się ta strona podoba, prowadzę sobie tam bibliteczkę i wszystkie książeczki mam ładnie spisane i poukładane. polecam jeśli Cię tam nie ma;)

    miłego dnia
    pozdrawiam

  • 2
    Annie 23 listopada 2010 | 0:22:25

    Aga, zdecydowanie warto (i to, że jestem gorącą orędowniczką Zafóna nie ma tu nic do rzeczy ;) Mam nadzieję, że Święty się spisze i że lektura książki dostarczy Ci wiele przyjemności :)

    Co zaś się tyczy pytania, nie - nie mam tam konta, ale w weekend, jak wreszcie będę mieć troszkę wolnego, sprawdzę cóż to za miejsce :) Dzięki za link :)

    Moc pozdrowień!

  • 3
    Aga 23 listopada 2010 | 15:40:31

    piszesz bardzo fajne recenzje, więc pomyślałam, że przydadzą się one użytkownikom portalu:)
    mam nadzieję, że stronka Ci się spodoba i zostaniesz tam na dłużej;)

  • 4
    Aga 1 grudnia 2010 | 15:41:12

    no i kupiłam ją, nie wytrzymałam do świąt;) w www.selkar.pl kosztuje 20 zł a dziś przesyłka gratis więc się skusiłam;)
    i jak tam znalazłaś czas żeby zajrzeć na lubimy czytać??

  • 5
    magda 23 grudnia 2010 | 9:53:29

    Ja też na pewno przeczytam. Jestem w wirze hiszpańskich tytułów: "Cień wiatru", "Katedra w Barcelonie" a ostatnio mniej znany, ale bardzo dobry "Hiszpański smyczek". "Książę mgły" czeka w kolejce jako następny

  • 6
    David 7 lipca 2011 | 7:11:37

    Bardzo naiwniacka ta powieść. Nie umywa się do Mariny nie wspominając o późniejszych powieściach...

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję