- Autor: Zalewski Adam
- Tytuł: Rowerzysta
- Język oryginału: polski
- Liczba stron: 504
- Rok wydania: 2009
- Oprawa: miękka ze skrzydełkami
- Wymiary: 125 x 195 mm
- ISBN: 978-83-61725-02-2
- Seria: Mroczny Świat
- Wydawca: Grasshopper, Wydawnictwo Sp. z o.o.
- Miejsce wydania: Lublin
| A- | A | A+ |
Dziś Dziennik Literacki obchodzi swoje pierwsze urodziny. I dziś także swoją premierę ma Rowerzysta - druga powieść Adama Zalewskiego. W ramach świętowania drobnego jubileuszu – recenzja najnowszego, i skądinąd całkiem dobrego, polskiego thrillera. Jak się bowiem okazuje, Polacy są nie tylko mistrzami fantastyki, ale i świetnymi kreatorami mrocznych rzeczywistości.
Jego debiutancka Biała Wiedźma ukazała się zaledwie parę miesięcy temu i została niezwykle ciepło przyjęta przez czytelników. Na ustach miłośników mrocznych historii z dnia na dzień pojawiło się nazwisko Adama Zalewskiego. Lecz choć o jego powieściach możemy powiedzieć prawie wszystko, tak o nim – niezwykle mało. Prozaik, poeta urodził się w 1951 roku w Kwidzynie i to właśnie tam spędził większość swojego dotychczasowego życia. Do swoich pasji zalicza lekturę dobrych książek, słuchanie ulubionej muzyki i obcowanie z pięknem okolicznej przyrody, najchętniej poprzez leśne wędrówki i rowerowe wycieczki. Jego fascynacje znajdują wyraz na kartach jego książki – łagodne dźwięki mandoliny przeplatają się z bluseowymi brzmieniami i wraz ze skąpanymi w słońcu krajobrazami niziny Alabamy łagodzą ponury nastrój Rowerzysty.
W małym, farmerskim miasteczku, w Eltonville, w stanie Alabama, dochodzi do szokującej zbrodni. Córka miejscowego prominenta, pułkownika Willema Jarreda, zostaje zamordowana przez własnego męża. A przynajmniej tak sądzą świadkowie, w tym nastoletni syn Noonanów, Jerry. Chłopiec, początkowo przerażony utratą ukochanej matki, postanawia zgasić w sobie strach i zastąpić go uczuciem gniewu. Jednak w miarę upływu czasu pozornie niegroźna chęć zemsty na ojcu przemienia się chęć zabijania, a ta – w krwawe żniwo, które zaczyna ogarniać coraz większą liczbę osób…
Adam Zalewski stara się budować fabuły swoich powieści w oparciu o rzetelność i autentyzm. I choć Rowerzysta nie jest może tak „amerykański” jak choćby Nie dotykać Normana Hammera Marzeny Brody, należy docenić staranność autora w portretowaniu Południa Stanów Zjednoczonych. Pisarz zrywa z zasadą narratywizacji przestrzeni, dzięki czemu czytelnik nie koncentruje się jedynie na wydarzeniach, ale także na otaczającym bohaterów świecie. On bowiem również definiuje postaci i pomaga w uwypukleniu najważniejszych dla danego bohatera cech. Jerry – silny psychicznie i fizycznie – najlepiej czuje się w przestrzeni dzikiej, nieokiełznanej; w surowym krajobrazie, w którym obowiązują prawa natury – twarde, niemal bezwzględne, ale i niezwykle klarowne.
Podobnie surowymi prawami rządzi się samo Eltonville. Władzę sprawuje w nim znudzony życiem, kierujący się własną quasi-moralnością szeryf i jego zastępcy; szerzy się przestępczość, zaś konflikty na tle rasowym znajdują zazwyczaj tragiczne rozwiązania. Latynosi i Afro-Amerykanie nękani są przez „rycerzy” Bractwa Białej Kamelii, którzy bezkarnie grasują po miasteczku i narzucają innym swoje zasady, wedle których tylko białym obywatelom przysługują jakiekolwiek prawa. Jednak podobnie jak „kolorowi”, również przybysze z Północy Stanów Zjednoczonych darzeni są przez mieszkańców Eltonville pogardą i skazani na niemal zupełną alienację. Jednym z nich jest Bill Noonan, ojciec Jerry’ego – przybłęda z Massachusetts.
Pisarz drobiazgowo zarysowuje więc tło obyczajowe swojej powieści, jednak nie mniej uwagi poświęca również głównemu jej bohaterowi, Jerry’emu Noonanowi. Rowerzysta to w gruncie rzeczy studium mordercy, w którym śledzimy życie seryjnego zabójcy od samych jego początków. Kilkuletni Jerry budzi sympatię – jest szczęśliwym, niewinnym, radosnym dzieckiem, wychowywanym przez kochających się rodziców. Jednak kiedy małżeństwo Noonanów się rozpada, w chłopcu zachodzi ogromna zamiana. Zamiast uśmiechu na ustach, towarzyszy mu lęk. Ten strach osiąga apogeum w momencie zamordowania matki Jerry’ego. To właśnie wtedy chłopiec poprzysięga sobie, że nikt nigdy go już w stanie wszechogarniającego przerażenia nie zobaczy. Narzędziem, które pomaga mu w wyzwalaniu się z okowów własnej tożsamości, jest rower pozwalający poczuć się Jerry’emu naprawdę wolnym. Czerwony schwimm stanowi nie tylko synonim wolności, ale jest również kluczem, który otwiera i zamyka kolejne etapy życia młodego Noonana. Stanowiąc przedłużenie ciała chłopca, pozwala mu wyruszyć w podróż w głąb siebie, a zarazem w podróż „od” i „do” ojca. Myśl o zamordowaniu Billa jawi się Jerry’emu nie tylko jako szansa na pomszczenie matki, ale też jako cezura oddzielająca jego samego od lepszego życia.
Rowerzysta to sprawnie napisana, trzymająca w napięciu powieść, która opowiada o wartościach, które znaczą w życiu każdego człowieka najwięcej: o miłości i przyjaźni, ale i o nienawiści i zemście – uczuciach rozkwitających w powieści w promieniach gorącego, południowego słońca. Książka nosi w sobie znamiona westernu, co wyraża się przede wszystkim w dwubiegunowej wizji świata; rzeczywistości rządzonej przez dobrych i złych, w której nie ma miejsca na żadne niejednoznaczności i w której białe zawsze jest białe, a czarne – czarne. Jednak przede wszystkim to dobry thriller – nieco brutalny, bez wątpienia mroczny i, choć fabularnie nieco schematyczny i wtórny wobec kreacji bohatera Jeffa Lindsaya, wciągający.
Inne recenzje książek Zalewski Adam:
Cień znad jeziora

|
|
|

-
1
nutta 2009-2-20 23:27:37 Jeszcze wiele takich rocznic:)
-
2
Zacisze wyśnione... 2009-2-21 13:30:35 Sto lat!!! :-D
-
3
mary 2009-2-21 16:34:33 STO LAT STO LAT@@@@!!!!!
a w ogole fajna to ksiazka musi byc :) -
4
szamanka30 2009-2-22 17:02:56 Sto lat!!! i następnych i następnych.......:)
-
5
Annie 2009-2-23 21:47:08 Dziękuję, dziewczęta :)

Sen Zielonych Powiek
Otworzyłam powoli oczy. Za oknem szare chmury przesuwały się jak tratwy spławiające drewno. Jednostajnie do celu… wiozą drewno do Boga. Ale nikt nie odbierze przesyłki, bo tam nikogo nie ma...

Jestem feministką!!! - wywiad z Alicią Gimènez-Bartlett
Chyba wszyscy zdążyli się już zorientować, że jedną z moich ulubionych pisarek kryminałów jest Hiszpanka, Alicia Gimènez-Bartlett...

Ekranizacja „Bez mojej zgody” Jodi Picoult
Zawsze z recenzowaniem ekranizacji mam kłopot. Trudno jest mi bowiem zdystansować się od książki i rzetelnie zaopiniować obejrzany obraz jako autonomiczne dzieło kultury. Podobnie rzecz się ma z filmowym Bez mojej zgody. Co z tego, że dobre...

Cortona Frances Mayes
Pora arbuza – ulubiona przerwa po południu. Arbuz – chociaż można się z tym nie zgadzać – ma smak najlepszy na świecie, i muszę przyznać że te toskańskie nie ustępują ciepłym od słońca arbuzom Sugar Baby, z pól południowej Georgii...

Czytelniczy łańcuszek
Magrat, autorka przemiłej Książkowni, zaprosiła mnie parę dni temu do udziału w popularnym wśród bloggerów łańcuszku i zadała mi trzy intrygujące pytania. A przy tym, co by nie mówić, dość trudne. Trochę się nad nimi pogłowiłam ;)
1...




