„Marzenia szyte na miarę”
Okładka książki „Marzenia szyte na miarę”
  • Autor: Karolina Wilczyńska
  • Tytuł: Marzenia szyte na miarę
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 340
  • Rok wydania: 2015
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7976-291-0
  • Wydawca: Czwarta Strona, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Poznań
  • Logo wydawnictwa: Czwarta Strona, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 1 stycznia 2018 A- A A+
Babcia Róża zaczyna powracać do zdrowia po niedawno przebytym zawale i ma zostać wkrótce wypisana ze szpitala. Jednak jej stan nie pozwala jej na samotne zamieszkiwanie w białym domku w Borowej. Staruszka wymaga stałej opieki, podobnie jak jej małe gospodarstwo. To dlatego Tamara – specjalistka od PR-u, pracująca w jednej z kieleckich agencji reklamowych – tak próbuje zorganizować życie swoje i swojej rodziny, aby babcia Róża miała przez cały czas należytą opiekę. Jej opiekę. Róża Marcisz nie ma bowiem żadnej bliskiej rodziny, a odwiedzający ją od czasu do czasu Łukasz może i porąbie drewno na opał czy załatwi drobne sprawunki, ale zdaniem Tamary jest na tyle nieodpowiedzialny, że w życiu nie udźwignąłby opieki nad wiekową rekonwalescentką. I kiedy już wydaje się przesądzone, że Tamara przez kolejne miesiące będzie musiała dzień w dzień jeździć z Kielc do pobliskiego Jagodna, do białego domku babci Róży trafia jej sąsiadka, pani Zofia. Na skutek przykrego splotu zdarzeń, kobieta w jesieni życia w zasadzie zostaje pozbawiona domu. I to przez własne dzieci – córkę i zięcia – którzy odbierają Zofii nie tylko prawo do własnego miejsca, ale i samej siebie. Starsze kobiety szybko odnajdują wspólny język, ofiarowując sobie przy tym to, co dla nich w tym momencie najważniejsze – z jednej strony serdeczność i opiekę, z drugiej – wsparcie i poczucie własnej wartości. Dzięki obecności sąsiadki u babci Róży, Tamara ma więcej czasu na to, aby na nowo ułożyć swoje relacje z 16-letnią córką Marysią. Jej próba samobójcza była nie tylko krzykiem rozpaczy, ale i dramatycznym błaganiem o uwagę swojej własnej matki. Tamara nie zamierza więcej popełniać tych błędów, które sprawiły, że o mały włos straciłaby jedne dziecko. Sama Marysia zaś coraz chętniej przyjeżdża do Jagodna, w którym powoli odzyskuje utracony spokój. Częstsze wizyty w białym domku dają jej pretekst do zwiedzania malowniczej okolicy. A podczas jednego ze swoich spacerów przypadkowo odkrywa tajemniczy, stary dworek z dwiema ekscentrycznymi mieszkankami – hrabinami Zuzanną i Julią Leszczyńskimi. Jednak zanim nastolatka zapozna się z arystokratkami, wpierw będzie musiała uratować małego szczeniaka, który wpadł do studni. Czy uda jej się pomóc bezradnemu psiakowi? Jaki sekret skrywają hrabianki, dla których czas się zatrzymał kilkadziesiąt lat temu? Co łączy Ewę Dobrosz – matkę Tamary – z Różą Marcisz? I czy gościom białego domku uda się wreszcie skroić marzenia na swoją miarę? Na pewno pomoże w tym babcina konfitura z płatków fiołków!

Marzenia szyte na miarę to drugi tom sagi, której akcja rozgrywa się w Jagodnie, urokliwej miejscowości w Górach Świętokrzyskich, nieopodal Kielc. To niemal bezpośrednia kontynuacja bestsellerowej Zaplątanej miłości. Powracamy do dobrze nam już znanych bohaterek – Tamary, jej córki Marysi, jej matki Ewy oraz babci Róży, co prawda nienależącej do rodziny Tamary, lecz coraz bardziej stającej się jej częścią. Wydaje się, że wszystkie kobiety najgorsze chwile mają już za sobą. Powoli odzyskują upragniony spokój, bo problemy, które dotychczas spędzały im sen z powiek, znajdują swoje rozwiązanie. Ale zwykła codzienność także sprowadza na nie nowe wyzwania. Z uwagi na to, że główne postaci książki reprezentują różne pokolenia, ich doświadczenia odpowiadają doświadczeniom czytelników; są uniwersalne.

Niektórzy bohaterowie Karoliny Wilczyńskiej to osoby z wyjątkowo ciężkim bagażem doświadczeń. Nierzadko skrzywdzone i cierpiące – raz, z powodu krzywdy, jaka je spotkała, dwa – z powodu urazy, pielęgnowanej przez bardzo długie lata. A przy tym nie za bardzo pogodzone z tym miejscem w życiu, w którym znajdują się teraz. Balsamem dla ich duszy okazują się rozmowy z babcią Różą, dzięki którym zaczynają inaczej patrzeć na swoje problemy i godzić się z tym, co ich spotkało. Wszelkie złe doświadczenia zaczynają odczytywać jako cenne lekcje życia, które uczą ich więcej o świecie, o innych ludziach i o sobie samych. Przestają bagatelizować krzywdy, które wyrządzają im najbliżsi, bo powoli zauważają, że mają prawo do bólu i rozgoryczenia. Z biegiem czasu zyskują gotowość do odcięcia się od bolesnej przeszłości, lecz pozostawienie za sobą złych wspomnień już nie oznacza dla nich wyrzucenia w niepamięć zachowania innych. W tym sensie, Marzenia szyte na miarę to nade wszystko powieść o wybaczaniu, ale wybaczaniu bez usprawiedliwiania czy zdejmowania z kogoś jego osobistej odpowiedzialności za to, co zrobił.

Róża Marcisz zastanowiła się przez chwilę, a potem powiedziała:
– Czasami już tak jest, że najdroższe sercu osoby nas zawiodą albo rozczarują. Może właśnie dlatego tak to boli, że je kochamy. Jeżeli ktoś obcy nas skrzywdzi to łatwiej się z tym uporać, ale z żalem do najbliższych dużo trudniej. Ja myślę, że najlepiej wybaczyć. I wierzę, że nikt nie robi źle z rozmysłem, że zawsze ma jakieś ważne powody. A czasem nawet nie wie, jak bardzo nas rani. Więc tym bardziej trzeba wybaczyć. Dla niego i dla siebie. To przynosi ulgę.


Losy bohaterów Marzeń szytych na miarę są splecione ze sobą bardzo gęstym ściegiem, a oni sami mozolnie tkają swoją przyszłość, wyszywając sobie wzloty i upadki. Czasem coś im się popruje, czasem coś zaciągnie. Nierzadko muszą się zastanowić, cz warto zszyć to, co stare, czy też skroić dla siebie coś zupełnie nowego. W świecie Karoliny Wilczyńskiej ręczne robótki przy pomocy igły i nitki stają się wyjątkowo trafną metaforą życia.

– Trudno dopasować człowieka do ubrania. Nawet jak niby rozmiar odpowiedni, to i tak zawsze coś odstaje albo się marszczy. (…) No i z życiem jest tak samo. Jak weźmiesz takie, które ktoś inny wymyślił, to zawsze nie będzie pasowało. Jak ubranie.
– Bo trzeba odwrotnie – ubranie na osobę szyć. Wiedzieć, czego chce, jak to ma wyglądać. No i miarę dobrze zdjąć.
– Oczywiście – uśmiechnęła się Róża. – I życie też. Musisz wiedzieć, czego chcesz. Co ci pasuje, co lubisz. I wtedy dopiero je tworzyć, uszyć najlepsze dla siebie. Wymarzyć sobie i potem te marzenia zrealizować. Swoje, nie czyjeś.
– Takie marzenia szyte na miarę? ¬– Zofia spojrzała z zaciekawieniem na Różę.
– Ładnie to powiedziałaś. Właśnie tak, o to mi chodziło.


Marzenia szyte na miarę to pełna ciepła i humoru opowieść o sile miłości, potrzebie szacunku wobec siebie i innych oraz niegasnącej nadziei na lepsze jutro. Zaludniona przez trzy pokolenia niezwykłych zwykłych kobiet oraz ciekawe drugoplanowe postaci. Nie uciekająca od trudnych tematów, nie dająca recept na życie, ale tchnąca spokojem, mądrością i wiarą. Uszyta na miarę każdego amatora kobiecej literatury z morałem.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję