- Autor: Wiśniewski Janusz Leon
- Tytuł: Czy mężczyźni są światu potrzebni?
- Liczba stron: 132
- Rok wydania: 2007
- Oprawa: twarda
- Wymiary: 125 x 195 mm
- ISBN: 978-83-08-04101-7
- Wydawca: WL, Wydawnictwo Literackie
- Miejsce wydania: Kraków
| A- | A | A+ |
Mężczyzno, puchu marny! – aż chce się w ten sposób parafrazować Mickiewicza po przeczytaniu najnowszego zbiorku esejów Wiśniewskiego. Zbiorku, który w sposób bezwzględny rozprawia się z mitem twardego, niezastępowalnego mężczyzny. Trzeba przyznać, że Naturze udał się ten kawał. Wynoszony przez wieki na piedestał, najczęściej przez samego siebie, mężczyzna stoi w obliczu śmiertelnego zagrożenia i niczym niedźwiedź polarny czeka na wyginięcie. Czy to znaczy, że mężczyźni są światu niepotrzebni? Z biologicznego punktu widzenia…
Janusz Leon Wiśniewski zaskarbił sobie moją sympatię nie tyle S@amotnością w sieci, co Molekułami emocji. Ten zbiór opowiadań czytało mi się wyśmienicie i sięgając po Czy mężczyźni… liczyłam na podobną dawkę pozytywnych emocji. Muszę przyznać, że oba zbiory, choć różne nie tylko jeśli chodzi o treść, ale także w zakresie formy i sposobu przedstawienia problemu, stanowią wyborną rozrywkę dla wszystkich, którzy lubią niecodzienne teksty, mądre, a równocześnie okraszone dużą dozą humoru.
Tematem esejów jest mężczyzna i wszystko to, co związane jest z jego seksualnością. A jako, że są to mini eseje naukowe, mężczyzna stanowi tu obiekt badawczy, materiał analizowany w każdym jego aspekcie, komórka po komórce. Wiśniewski zatem jawi się w tekstach nie tylko jako pisarz, ale przede wszystkim naukowiec, który za pomocą nauki (anatomii, genetyki, historii) stara się wyjaśnić męskie zachowania społeczne, tak odmienne od zachowań kobiecych. A wyjaśnia to, co najbardziej kobiety intryguje: jak pożądają mężczyźni, a przede wszystkim kogo, dlaczego zdradzają i czy w ogóle potrafią być wierni, jak cierpią, czego się boją i czy faktycznie kobiety są od nich lepsze. Co więcej, odpowiada na pytania jakie wielu przychodzą do głowy, ale które większość z nas obawia się wypowiedzieć na głos. Bo wstyd, bo nie wypada, bo są głupie…
Czy mężczyźni są światu potrzebni? to także ciekawe studium kobiet. W końcu nie da się rozpatrywać mężczyzny inaczej jak w kontekście płci pięknej. Co nie znaczy jednak, że w opozycji do niej. Przedstawiane przez Wiśniewskiego wizerunki kobiet i mężczyzn przeplatają się i uzupełniają, tworząc w konsekwencji interesującą całość. Choć przykryte naukowymi danymi, terminami i liczbami, sugestywnie wskazują na poważne problemy z jakimi borykają się ludzie w damsko-męskim świecie. A także ukazują w jaki sposób radzimy sobie z nimi, osobno, my-kobiety i oni-mężczyźni. Najbardziej ciekawie widać te różnice w tekście dotyczącym cierpienia mężczyzn. Choć w zasadzie nie można mówić wyłącznie o różnicach, podobieństwa charakteryzowane są tu równie często i równie obszernie. Niemniej jednak, bez względu na to czy Wiśniewski mówi o podobieństwie czy odmienności cech obu tych płci, porusza. Nie dlatego, że stawia rewolucyjne tezy czy przedstawia kontrowersyjne teorie. Ale dlatego, że przypuszczenia i domysły zamienia w twierdzenia. A czasami takie unaocznienie sobie pewnych faktów intensywniej działa na człowieka niż zaskakująca i oryginalna ciekawostka ;)
Inne recenzje książek Wiśniewski Janusz Leon:
Molekuły emocji

|
|
|


Śniło ci się
Recenzja pierwszego tomu była powściągliwa. Ogólnikowa, ostrożna, pisana tak, by niczego nie zdradzić. Ale przecież tak nie da się pisać. Bo jak tu opisać świat, o którym nie można powiedzieć ani słowa? Nie da się. Czas więc na konkrety...

Przyśniła mi się gejsza na skale… – wywiad z Anną Klejzerowicz
Ostatnio rozmawiałyśmy równo rok temu. Przez ten czas nie próżnowała. Wydała dwie książki, które ugruntowały jej pozycję na rynku rodzimych kryminałów. Właśnie ukazał się najnowszy z nich – Cień gejszy. O japońskich drzeworytach...

Ekranizacja "Invictusa" Johna Carlina
O książce napisałam dość obszernie, dlatego też pokuszę się jedynie o napisanie paru słów o filmie, który powstał w oparciu o reportaż Johna Carlina. Invictus znaczy niezwyciężony, i podczas gdy można tak powiedzieć i o Nelsonie Mandeli...

Cortona Frances Mayes
Pora arbuza – ulubiona przerwa po południu. Arbuz – chociaż można się z tym nie zgadzać – ma smak najlepszy na świecie, i muszę przyznać że te toskańskie nie ustępują ciepłym od słońca arbuzom Sugar Baby, z pól południowej Georgii...

Szczęśliwej drogi już czas...
Kochani, znikam. Znikam na nieco ponad dwa tygodnie. Czas urlopów to w końcu czas wojaży :) Przede mną długa droga, a, jeśli wszystko się powiedzie, przed Wami mnóstwo podróży literackich...




