Okładka książki: Flush. Biografia
  • Autor: Woolf Virginia
  • Tytuł: Flush. Biografia
  • Tytuł oryginału: Flush. A Biography
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Maria Ryć
  • Liczba stron: 128
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: twarda
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-240-1236-7
  • Seria: 50 na 50
  • Wydawca: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Kraków
  • Logo wydawnictwa: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
A- A A+

Pisarka, feministka, antysemitka. Intelektualistka, dla której życie było męką. Pokonana przez chorobę psychiczną, popełniła samobójstwo. Jak więc spod pióra tej rozczarowanej życiem kobiety mogła wyjść powieść tak zabawna, pogodna i radosna?

Flush to biografia. Biografia spaniela. Urodzonego w początkach 1842 roku rudego cockera. To właśnie ten pies wielkich zalet jest głównym, choć nie jedynym, bohaterem tej drobnej objętościowo, acz niezwykle uroczej powieści Virginii Woolf. Książka, napisana jako parodia klasycznych biografii, ze źródłami, przypisami, komentarzem, opowiada o życiu wyjątkowego czworonoga, który został podarowany przez pannę Mitford pannie Barrett, stając się najważniejszym towarzyszem życia poetki.

Zaskoczenie było obopólne. Ciężkie pukle zwieszały się po obu stronach twarzy panny Barrett, błyszczały wielkie jasne oczy, uśmiechały się wydatne usta. Ciężkie uszy zwieszały się po obu stronach głowy Flusha, jego oczy były równie wielkie i jasne, pysk szeroki. Istniało między nimi jakieś podobieństwo. Gdy tak wpatrywali się w siebie uporczywie, każde czuło to samo: Oto ja – a potem: Ale jakże odmienny/odmienna! Do niej należała blada, zniszczona twarz kaleki pozbawionej powietrza, światła, swobody; do niego – ciepły rudy pyszczek młodego zwierzątka, uosobienie instynktów, zdrowia i energii. Rozdzieleni, a przecież odlani z tej samej formy, czyż każde z nich nie stanowiło dopełnienia uśpionej części drugiego? Ona mogła być – tym wszystkim, on zaś… Jednak nie. Pomiędzy nimi leżała najgłębsza otchłań, jaka może dzielić jedną istotę od drugiej. Ona mówiła. On pozostał niemy. Ona była kobietą. On – psem. Tak ściśle złączeni, tak niezmiernie oddzieleni, wpatrywali się jedno w drugie. I wtedy jednym skokiem Flush znalazł się na sofie, i położył się tam, gdzie miał potem zawsze leżeć – na dywaniku u stóp panny Barrett.

Ta przewrotna biografia psa i jego właścicielki obfituje w liczne dramatyczne wydarzenia. Znajdziemy tu wielką miłość i gorące romanse, makabryczne porwanie, nieokiełznaną zazdrość, wyprawy do dalekich krajów… Panna Barrett tworzy wraz z Flushem nadzwyczajną, niepospolitą parę. Każde z nich na przestrzeni wspólnie spędzanych lat ulega przeobrażeniom. Jednak to, jak zmienia się Elizabeth, obserwujemy, co ciekawe, nie tylko z perspektywy Flusha. Spostrzeżenia czworonożnego przyjaciela poetki przeplatają się bowiem z fragmentami jej autentycznej korespondencji. Dzięki temu zabiegowi możemy w pełni dostrzec, jak wiele siły i odwagi wymagała od Elizabeth przemiana ze zniewolonej przez despotycznego ojca, zamkniętej w domu kobiety, w kochankę, a później żonę, gotową porzucić rodzinę, aby móc mieszkać z ukochanym w skąpanych w słońcu Włoszech.

Z perspektywy Flusha podglądamy również codzienność XIX-wiecznego Londynu: Westminster z jego wspaniałymi budowlami, arystokratyczne parafie stolicy Imperium, zrujnowane budy biedoty w dzielnicy St. Giles oraz przytułki dla chorych na tyfus. Woolf ukazuje kontekst obyczajowo-społeczny epoki, zwraca uwagę na wszystkie nierówności w społeczeństwie angielskim połowy XIX wieku. Pokazuje, jak blisko siebie żyją bogaci i biedni Londyńczycy. I jak bardzo ci pierwsi nie są świadomi obecności tych drugich.

Wydany w 1933 roku Flush to utwór, który zrodził się z lektury listów miłosnych Elizabeth Barrett Browning i Roberta Browninga, jaką w 1931 roku Virginia Woolf podjęła po zakończeniu pisania Fal, a przed rozpoczęciem prac nad Latami. Elizabeth Barrett była jedną z najważniejszych angielskich poetek epoki wiktoriańskiej. Literatka rzeczywiście miała psa o imieniu Flush, mieszkała przy Wimpole Street 50 i faktycznie wzięła potajemny ślub z Robertem Browningiem, również angielskim poetą, z którym wyjechała w 1846 roku z zimnej Anglii do gorącej Italii, aby skryć się przed gniewem ojca. Flush jest więc biografią nie tylko wyjątkowego cocker spaniela, ale również biografią Elizabeth. Co ciekawe, w powieści możemy odnaleźć także wspomnienia samej Virginii Woolf związane z jej własnym psem, którego autorka otrzymała od innej angielskiej pisarki, Vity Sackville-West.

Podsumowując, Flush to wyjątkowa powieść. Z jednej strony lekka i zabawna, z drugiej – wzruszająca, skłaniająca do rozważań. Doskonale napisana. To opowieść, która ukazuje zupełnie nową twarz zdawałoby się tak dobrze znanej pisarki. Cieszę się, że Znak uratował ją od zapomnienia.

Komentarze
  • 1
    ktrya 2009-9-29 10:36:18

    Też się cieszę, bardzo mi się podobała zarówno książka jak i całe wydanie.

  • 2
    Annie 2009-9-30 16:24:35

    O, tak! Seria '50 na 50' pod względem szaty edytorskiej jest znakomita! :)

  • 3
    aga 2010-11-9 10:18:13

    dziś przypadkiem znalazłam Twojego bloga. bardzo mi się podoba:) tylko pogratulować:) sporo już napisałaś, dużo będę miała do nadrobienia, żeby być mniej więcej na bieżąco.
    piszę tutaj bo też chciałam pochwalić serię "50 na 50". jest po prostu boska:) te okładki są przepiękne. kupuję i kupuję te książki a potem będę czytać i czytać;)
    widziałaś opkładkę kolejnej książki "Kobieta z wydm" - CUDO!!!
    pozdrawiam serdecznie

  • 4
    Annie 2010-11-9 22:58:56

    Aga, witaj na Dzienniku Literackim! Bardzo mi miło, że do mnie zajrzałaś i że postanowiłaś zostać tu na dłużej :)

    Widziałam już okładkę "Kobiety z wydm", widziałam :) Ale zanim książkę sprowadzę do domu, najpierw muszę zaopatrzyć się w "Sonatę Kreutzerowską", której jeszcze mi brakuje. Okładki rzeczywiście są ciekawe, chociaż, gdybym miała oceniać wszystkie ZNAK-owskie okładki, wybrałabym te z nowej edycji Prozy i te zdobiące książki Llosy (te są dopiero cudne :)

    Moc pozdrowień! :)

  • Login
Przepisz kod z obrazka

Numerator

NumeratorChoć śmierć na wizji przeważnie cieszy stacje telewizyjne, to tylko wtedy, kiedy jest zaplanowana. W innym wypadku nie zwiastuje niczego dobrego. Nagła śmierć prezenterki prowadzącej talk show przerywa program i otwiera serię tajemniczych zgonów...

Pisanie to rodzaj egzorcyzmu – wywiad z Mariną Mayoral

Pisanie to rodzaj egzorcyzmu – wywiad z Mariną Mayoral Absolwentka filologii romańskiej, od 1978 roku profesor zwyczajny Universidad Complutense w Madrycie, wykładowca literatury hiszpańskiej. Autorka wielu prac badawczych i krytycznych oraz utworów beletrystycznych – zarówno powieści...

Ekranizacja "Drogi" Cormaca McCarthy`ego

Ekranizacja Ostatnio zrobiło się trochę filmowo na Dzienniku Literackim i dzisiejszy wpis też wpisze się w ten kinematograficzny trend. Znalazłam bowiem kilka kadrów z ekranizacji Drogi Cormaca McCarthy’ego...

Śladami Trylogii Awiniońskiej

Śladami Trylogii Awiniońskiej Posiwiały, lekko zgarbiony mężczyzna niespiesznie zamknął wrota bramy otwierającej się na Rue Jacob. Bertrand de Comminges przystanął i otarł czoło grzbietem dłoni. Nie wiedział dokąd pójść. Nie wiedział, skąd zacząć swoją wyprawę do przeszłości...

Szczęśliwa siódemka NIKE

Znamy już finalistów nagrody Nike. Spośród dwudziestu książek nominowanych w maju do nagrody, wyłoniono finałową siódemkę, na którą składają się trzy tomiki poetyckie, reportaż, zbiór opowiadań i biografia...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone