„Tajemnica domu Arandów”
Okładka książki „Tajemnica domu Arandów”
  • Autor: Jerónimo Tristante
  • Tytuł: Tajemnica domu Arandów
  • Tytuł oryginału: El misterio de la casa Aranda
  • Język oryginału: hiszpański
  • Przekład: Dorota Walasek-Elbanowska
  • Liczba stron: 408
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 120 x 170 mm
  • ISBN: 978-83-7392-302-7
  • Wydawca: Noir Sur Blanc, Oficyna Literacka
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Noir Sur Blanc, Oficyna Literacka
Recenzja
Data publikacji: 26 listopada 2009 A- A A+
Madryt, lata 70. XIX wieku. Lola, młoda prostytutka, informuje podinspektora Rosa, że na ulicach hiszpańskiej stolicy w niewyjaśnionych okolicznościach giną dziewczęta trudniące się nierządem. W ciągu miesiąca trzy kobiety zostały zadźgane nożem, a przy ich zwłokach znaleziono trzydzieści reali. Znając modus operandi zabójcy, Víctor Ros rusza śladem seryjnego mordercy. Jednak sprawa prostytutek musi poczekać w obliczu wydarzeń, jakie rozegrały się w domu Arandów. Aurora, córka arystokratów, próbowała zabić swojego świeżo poślubionego małżonka. Zaniepokojona hałasem służba uratowała mu jednak życie. Na stoliku, przy łóżku kobiety, odnaleziono Boską komedię z zakreślonym fragmentem, opowiadającym o piekle złodziei. Tę samą książkę widziano dziesięć lat wcześniej, w tym samym miejscu, kiedy to poprzednia właścicielka domu również próbowała zamordować swojego męża. Madryt wrze od plotek, że w sprawie maczały palce siły nadprzyrodzone i że nad domem ciąży klątwa. Jednak Ros nie daje im wiary. Nie wierzy w duchy. Postanawia, że dowie się, co tak naprawdę zaszło w domu Arandów. Choćby dlatego, że Aurora jest siostrą wybranki jego serca, Clary…

Tajemnica domu Arandów (2008) to powieść otwierająca cykl kryminałów poświęconych śledztwom najmłodszego inspektora w dziejach madryckiej policji, Víctora Mendéza Rosa. Jej autorem jest Jerónimo Tristante, urodzony w 1969 roku w hiszpańskiej Murcji prozaik, a zarazem profesor biologii i geologii. Swoją karierę literacką Hiszpan rozpoczął wydaną w 2003 roku powieścią pt. Crónica de Jufré. W 2005 roku opublikował El rojo en el azul; książkę, której akcję umiejscowił w czasach hiszpańskiej wojny domowej. Tajemnica domu Arandów to jego trzecia powieść, wydana w jednym roku wraz ze Sprawą Czarnej Wdowy, drugim tomem opowieści o przygodach don Víctora. W 2009 roku Tristante opublikował kolejne dwa utwory El tesoro de los nazárenos i 1969. Jego powieści tłumaczone są na język włoski, francuski oraz, od niedawna, na język polski.

Víctor Mendéz Ros to detektyw z nietypową przeszłością: zanim został podinspektorem, przez wiele lat trudnił się złodziejskim fachem. Ma dwadzieścia dziewięć lat i obecnie jest funkcjonariuszem korpusu policji przy Puerta del Sol; członkiem nowo utworzonej Brygady Stołecznej, której zadaniem jest bezlitosne tępienie zbrodni w centrum Madrytu oraz inwigilacja przestępczych grup zorganizowanych. Cechują go wybitne zdolności detektywistyczne: świetna pamięć, intuicja i zmysł obserwacji. Jest liberałem, sufrażystą, racjonalistą i wolnomyślicielem. Targają nim jednak wątpliwości co do prawości własnego charakteru. Choć powinien być wrogiem arystokracji, imponuje mu jej sposób bycia. Chciałby stać się jej częścią z wielu powodów, jednak spośród nich najważniejszy jest jeden; ten, który nazywa się Clara.

Wątek miłosny jest dla postaci Víctora tak samo ważny, jak oba prowadzone przez niego śledztwa. Tristante postawił na drodze swojego bohatera dziewczynę wyprzedzającą swoje czasy: piękną, błyskotliwą, oczytaną. Clara to kobieta z krwi i kości – pewna siebie, temperamentna, ironiczna. Dzięki temu jest równorzędną partnerką dla Víctora, a nie jedynie pięknym kwiatem w jego butonierce.

Swoje miejsce w powieści Tristantego ma także Madryt Anno Domini 1877. Koniec XIX wieku to ważny czas dla tego miasta. Zmienia się ono, przekształca, ewoluuje. Choć nadal stara się bardzo mocno trzymać swoich korzeni, ulega nieuchronnej industrializacji. Stary Madryt, ten Madryt, umierał tak jak don Armando, ustępując miejsca miastu bardziej nowoczesnemu, większemu i pozbawionemu charakteru. Stołeczna aglomeracja już była olbrzymem, ale wciąż rosła, wchłaniając w siebie mentalność i obyczaje nowych madrytczyków, emigrantów, którzy napływali tysiącami, tworząc kosmopolityczną metropolię wypatrującą nowej epoki. Zmieniająca się struktura społeczna miasta zachwiała pozycją hiszpańskiej arystokracji. Koniec XIX wieku to początek fin de siècle’u wielkich madrytczyków.

To właśnie w tej dekadenckiej przestrzeni zostają popełnione dwie, pozornie niezwiązane ze sobą zbrodnie. Choć sprawa seryjnego mordercy powinna interesować młodego podinspektora bardziej ze względu na jego polityczne ideały, Víctor całą swoją uwagę poświęca tajemniczym wydarzeniom w domu Arandów. Wiele czasu spędza również w towarzystwie swojego nowego przyjaciela, don Alberto. Jest olśniony naukowymi wywodami hrabiego wizjonera. Pełen zapału, gorączkowo uczy się nowych technik kryminalistycznych, podstaw patologii, biologii, geologii. Jest zachwycony możliwościami, jakie policjantom może dać nauka. Czytelnik również jest zadowolony - może obserwować, jak rodziła się kryminalistyka i medycyna sądowa.

Tristante zgrabnie poprowadził intrygę kryminalną, choć nie da się zaprzeczyć, że jej siłę osłabiły dość częste teatralne rozwiązania: zbyt szybkie rozstrzygnięcia akcji czy przepełnione dramatyzmem, a równocześnie momentami lakoniczne dialogi. Tym niemniej fantastyczny opis XIX-wiecznego Madrytu, ciekawi bohaterowie i zajmujące śledztwa, wynagradzają wszystkie niedoskonałości. Już nie mogę się doczekać Sprawy Czarnej Wdowy!
Komentarze
  • 1
    montgomerry 27 listopada 2009 | 23:04:45

    Właśnie zaczęłam:)

  • 2
    bravvurka 28 listopada 2009 | 17:51:56

    Moja lista hiszpańskich pisarzy stale się powiększa dzięki Twoim recenzjom :)

  • 3
    Annie 30 listopada 2009 | 17:06:42

    Bardzo mi miło :) Mam nadzieję, że i Wam się spodoba. Montgomerry, czekam na Twoją recenzję! :)

  • 4
    bravvurka 3 grudnia 2009 | 21:00:59

    Czytałaś może książki Gimenez-Bartlett?

  • 5
    Annie 3 grudnia 2009 | 23:57:48

    Oczywiście :)

    Tu znajdziesz recenzje: http://www.dziennik-literacki.pl/recenzje/G/48,Gim%C3%A9nez-Bartlett-Alicia

    Tu mój wywiad pisarką: http://www.dziennik-literacki.pl/wywiady/17,Jestem-feministka!!!---wywiad-z-Alicia-Gim%C3%A8nez-Bartlett

    A tu list od niej do czytelników 'Statku pełnego ryżu': http://www.dziennik-literacki.pl/wywiady/110,Alicia-Gim%C3%A9nez-Bartlett-o-Statku-pelnym-ryzu!

    :)

  • 6
    bravvurka 4 grudnia 2009 | 8:20:30

    Mam krótką pamięć :( Dzięki za linki :)

  • 7
    Annie 4 grudnia 2009 | 10:34:16

    Cała przyjemność po mojej stronie :) Miłej lektury! :)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję