Okładka książki: Zabójcze powietrze
  • Autor: Taylor Andrew
  • Tytuł: Zabójcze powietrze
  • Tytuł oryginału: An Air That Kills
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 298
  • Rok wydania: 2004
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 135 x 185 mm
  • ISBN: 83-7298-352-6
  • Seria: Merkury
  • Wydawca: Zysk i S-ka, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Poznań
  • Logo wydawnictwa: Zysk i S-ka, Wydawnictwo
A- A A+

Me serce przepełnia gwałtowne jak burza,
Zabójcze powietrze z odległej krainy.
Co kryją błękitne, pamiętne te wzgórza,
Podniebne iglice, uprawne doliny?


A.E. Hausman, A Shropshire Lad, XL



Lata 50. XX wieku. W niewielkim miasteczku leżącym na granicy walijsko-angielskiej, w Lydmouth, robotnicy rozbierający starą gospodę Rose in Hand odnajdują w nieużywanym od dziesiątek lat szalecie ukryte w niewielkiej skrzynce szczątki noworodka. Świadkiem odkrycia jest Jill Francis, młoda dziennikarka. Zaaferowana odkryciem, włącza się w śledztwo prowadzone przez inspektora Thornhilla. Wkrótce okazuje się, że malownicze miasteczko, oprócz sięgających czasów króla Jerzego ruin starego zamku, posiada również równie stare, bardzo mroczne tajemnice. Zwłoki noworodka związane są bowiem ze sławnym dziewiętnastowiecznym procesem miejscowej morderczyni i wydarzeniami z nieco mniej odległej przeszłości. Stare rany zaczynają krwawić, mieszkańców Lydmouth zaczyna ogarniać przerażenie, zaś inspektor Thornhill dowiaduje się, że odnaleziono kolejne zwłoki…

Zabójcze powietrze jest powieścią otwierającą znakomitą serię klasycznych, brytyjskich kryminałów Andrew Taylora - The Lydmouth Series. Książka ukazała się w Wielkiej Brytanii w 1994 roku i od tego czasu cała seria rozrosła się już do ośmiu tomów. Tak jak Caroline Graham upatrzyła sobie hrabstwo Midsomer na miejsce akcji swoich kryminałów, a nadinspektora Toma Barnaby’ego i sierżanta Gavina Troya na swoich bohaterów, tak Taylor osadził akcję w powojennym, malowniczym Lydmouth, zaś mandat do rozwiązywania zagadek kryminalnych oddał w ręce młodej dziennikarki, Jill Francis, i debiutującego w Lydmouth inspektora, Richarda Thornhilla. Co ciekawe, bohaterowie Taylora, w przeciwieństwie do wspomnianego Barnaby’ego czy inspektora Morse’a Colina Dextera, są kimś obcym w Lydmouth – przybyszem z zewnątrz, cudzoziemcem, kimś, niezakorzenionym, komu nieszczególnie należy ufać. Jill, zbierająca się po zawodzie miłosnym, zrezygnowawszy z posady komentatorki, przybywa do Lydmouth do swoich przyjaciół, aby odpocząć, zebrać myśli i postawić sobie przed sobą nowe cele; inspektor Thornhill przybywa do Lydmouth wraz z rodziną ledwie parę dni wcześniej niż Jill. Oboje są nieco zagubieni i… zmęczeni życiem. I właśnie to zniechęcenie i wewnętrzne poczucie braku szczęścia przybliża ich do innych obywateli miasteczka. Mieszkańcy Lydmouth są bowiem emocjonalnie rozbici, niespełnieni, wegetujący a nie żyjący. Żyją przeszłością, pielęgnując zadawnione urazy i wspomnienie wiktoriańskiej moralności, którą uważają za nadal aktualną dla ich czasów. Lata 50. XX wieku w wydaniu Taylora są duszne, fałszywe, spowite podwójną moralnością – przypominają budynki malowniczego miasteczka – choć ich fasady wyglądają całkiem przyzwoicie, ich mury są całkowicie zmurszałe. Pisarz znakomicie kreśli obraz prowincjonalnej społeczności. W swojej powieści tak. jak zwraca uwagę, skądinąd raczej niewyszukana, intryga kryminalna, tak również psychologizacja postaci i drobiazgowo odmalowane tło obyczajowe. Wścibska Charlotte, zahukana córka majora Harcutta, gburowaty doktor Bayswater… Typowa paleta charakterów małomiasteczkowej społeczności – wiarygodna, niepapierowa, prawdziwa.

Nietypowa jest jednak złowieszcza atmosfera, którą stwarza na kartach swojej powieści Andrew Taylor. Zapomnijcie o słodkiej angielskiej prowincji – o kolorowych ogródkach, klubach przyparafialnych i gorących ciasteczkach. Zabójcze powietrze skąpane jest w listopadowej mgle i w smutku, czczącym w ciszy pamięć po zmarłych. Wiatr szumiący w gałęziach drzew, przejmujący chłód, uderzenie zegara na wieży kościelnej… Atmosfera rodem z thrillera ubogaca powieść Taylora i przydaje jej wyjątkowości, przemieniając ją w coś więcej aniżeli w zwykłą powieść kryminalną z dobrze rozbudowanym tłem historyczno-społecznym i sprawiając, że dla wszystkich miłośników dobrych kryminałów powieść Andrew Taylora będzie absolutnie obowiązkowa.


Inne recenzje książek Taylor Andrew:

Amerykański chłopiec
Zaułek diabła
Zwróć też uwagę na...
Mag. Bractwo - okładka
Przeczytaj więcej...
Mętne szkło - okładka
Przeczytaj więcej...
Komentarze
  • Login
Przepisz kod z obrazka

Flush. Biografia

Flush. BiografiaPisarka, feministka, antysemitka. Intelektualistka, dla której życie było męką. Pokonana przez chorobę psychiczną, popełniła samobójstwo. Jak więc spod pióra tej rozczarowanej życiem kobiety mogła wyjść powieść tak zabawna, pogodna i radosna? ...

Freud był wielkim fanem Sherlocka Holmesa - wywiad z Frankiem Tallisem

Freud był wielkim fanem Sherlocka Holmesa - wywiad z Frankiem Tallisem Dobrze napisany kryminał retro to rzadkość. A jednak z zalewu beletrystycznej literatury, która aspiruje do tego miana, czasem da się wyłuskać rzeczywiście ciekawą powieść. Wydane zaledwie kilka tygodni temu Zgubne kłamstwa Franka Tallisa to książka...

Ekranizacja "Invictusa" Johna Carlina

Ekranizacja O książce napisałam dość obszernie, dlatego też pokuszę się jedynie o napisanie paru słów o filmie, który powstał w oparciu o reportaż Johna Carlina. Invictus znaczy niezwyciężony, i podczas gdy można tak powiedzieć i o Nelsonie Mandeli...

Śladami Marleny de Blasi. San Casciano dei Bagni i Orvieto

Śladami Marleny de Blasi. San Casciano dei Bagni i Orvieto – „Ce l’abbiamo fatta, Chou-Chou. Zrobiliśmy to – mówi, nazywając mnie wymyślonym przez siebie imieniem. Ręce zaciska na kierownicy starego bmw, łokcie ma lekko uniesione, zupełnie jakby to były skrzydełka...

Się skracamy!

Zainspirowana amerykańskimi filmami, nie mogę nie zacząć tego wpisu od słów: The Time Has Come. I stało się. Dziennik Literacki ze skromnego bloga przemienił się w stronę, którą z miesiąca na miesiąc odwiedza coraz więcej czytelników...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone