„Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz”
Okładka książki „Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz”
  • Autor: Lisa See
  • Tytuł: Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz
  • Tytuł oryginału: Snow Flower and Secret Fan
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 352
  • Rok wydania: 2005
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 130 x 205 mm
  • ISBN: 83-247-0147-8
  • Wydawca: Świat Książki
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Świat Książki
Recenzja
Data publikacji: 20 czerwca 2008 A- A A+
Kiedy sięgnęłam po tę książkę przypomniały mi się moje wrażenia z czytania Córki Nomadów Waris Dirie. Od razu jednak zaznaczam, że tych książek nie porównuję, bo są one nieporównywalne. Pierwsza to powieść, druga - autobiografia. Elementem wspólnym jest jednak opis odmiennych od zachodniej kultur. Praktyk, które są dla mnie absolutnie wstrząsające.

Swego czasu słyszałam już o krępowaniu stóp kobietom w Chinach, ale dopiero ta lektura zmobilizowała mnie do poczytania na ten temat. I dopiero moje poszukiwania, nowe informacje uzmysłowiły mi skalę bólu i cierpienia, które przez te tysiące lat Chinki musiały tak dzielnie znosić. Czytając powieść, słyszałam trzask łamanych kości i na policzkach czułam słone łzy wyobrażając sobie to, co musiały odczuwać te siedmiolatki. Czytając ją, współczułam im całym sercem braku prawdziwej miłości i podziwiałam ich niesamowitą determinację w byciu jak najlepszą córką, żoną i matką. Równocześnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, czym jest ta prawdziwa miłość? Zachodnioeuropejską wolną miłością z wyboru czy wybraną przez rodziców/radę plemienną miłością z obowiązku? Dlaczego tej drugiej miałabym odmówić prawdziwości? Tylko dlatego, że moja kultura wykształciła mnie w wolności od i do czegoś, pozbawiając nakazów?

Wiśniewski w Molekułach emocji zastanawia się, która kobieta jest bardziej wolna - ta, która na plaży jest w pełni rozebrana, czy ta w pełni ubrana? Która jest bardziej upokarzana - XIX-wieczna Muzułmanka, która nie chce dać się przebadać austriackim medykom-mężczyznom, czy ówczesne austriackie kobiety, którym dostępu do zawodu lekarza odmówiono? Między innymi takie dylematy obudziła we mnie ta powieść. A to niezwykle cenne, gdyż tak mało książek, które zmuszają do zastanowienia się nad życiem.

Jeśli chodzi zaś o samą powieść, to jest to pisarski majstersztyk. Wyśmienity język, niezwykle malowniczy. See wprowadza nas w klimat XIX-wiecznych Chin niezwykle przekonywująco.

Tej powieści nie da się czytać w autobusie czy w przerwach pomiędzy zajęciami. Przynajmniej ja do jej lektury potrzebuję domowego zacisza, koca i ciepłej herbaty. Tak, abym mogła w pełni kontemplować każde napisane słowo.

Podsumowując, piękna książka dla kobiet o kobietach, niesamowicie opowiadająca o uczuciach jakie towarzyszą im przez całe życie. Pean na cześć piękna przyjaźni, miłości, prawdy.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję