„Pasje utajone, czyli życie Zygmunta Freuda”
Okładka książki „Pasje utajone, czyli życie Zygmunta Freuda”
  • Autor: Irving Stone
  • Tytuł: Pasje utajone, czyli życie Zygmunta Freuda
  • Tytuł oryginału: The Passions of the Mind
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 592
  • Rok wydania: 2006
  • Oprawa: twarda w obwolucie
  • Wymiary: 130 x 205 mm
  • ISBN: 83-247-0367-5
  • Wydawca: Świat Książki
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Świat Książki
Recenzja
Data publikacji: 20 czerwca 2008 A- A A+
Przed przystąpieniem do lektury Pasji utajonych o Freudzie nie wiedziałam nic więcej ponad to, iż był genialnym twórcą psychoanalizy, a swoje teorie w dużej mierze wiązał z ludzką seksualnością. Dwa tomy Stone’a ukazały mi fenomenalnego człowieka, postać wielobarwną, wyjątkową. Przestałam się też dziwić Marcie, jego żonie, że poświęciła mu całe swoje życie. Rzadko się przecież spotyka tak nieprzeciętny umysł…

Stone ukazał w pełni każdy aspekt życia Freuda: Freuda-syna, Freuda-narzeczonego/męża, Freuda-ojca, Freuda-lekarza, Freuda-wykładowcę i wreszcie Freuda-psychoanalityka. Każda z tych płaszczyzn przedstawia nam zupełnie innego człowieka. Syna kochającego matkę w sposób absolutny i myślącego o tym, w jaki sposób utrzymać ją, schorowanego ojca i cztery siostry; narzeczonego – namiętnego, gwałtownego, pełnego tytułowych pasji; ojca – troskliwego, opiekuńczego, lecz tak naprawdę całym sercem oddanego nauce. Dla Freuda miłość była płomieniem, praca paliwem. Wiedział, że kiedyś wybuduje swój pomnik, twardszy niż ze spiżu, dlatego też już w wieku 16 lat przewrotnie nakazywał przyjaciołom zachowywanie jego listów, gdyż za kilkadziesiąt lat będą warte fortunę. Powtarzał: Jesteśmy ambitni. Tylko skromne aspiracje spełniają się szybko. I pracował. Tym intensywniej, im bardziej społeczeństwo wiedeńskie postrzegało go za bête norie.

To niesamowite uczucie śledzić dzieje czyjegoś życia i w wydarzeniach z przeszłości odnajdywać okruchy, które złożyły się na końcową sylwetkę opisywanej postaci. Bez wątpienia duża rola w tym samego Irvinga Stone’a, który mistrzowsko ożywił wszystkie postaci związane z wybitnym psychoanalitykiem. I wyczerpująco odpowiedział na pytanie, które w późniejszych latach życia zadawała sobie jego żona, Martha: Był pierworodnym dzieckiem i zajmował pierwsze miejsce w sercu matki. Ale czy w tym upodobaniu do pierwszeństwa we wszystkim, w niemożliwości uznania żadnego autorytetu, żadnego ojca, nie było czegoś szalonego?

Według mnie nie. Całe jego życie było szalone i przewrotne. A on odpowiadał na nie przewrotnym poczuciem humoru. Tak jak wtedy, gdy oświadczenie o jego dobrym traktowaniu przez władze w nazistowskiej Austrii podpisał z dopiskiem: Z całego serca mogę polecić usługi gestapo każdemu. I chyba właśnie dlatego z życiem i ze śmiertelnością wygrał.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję