„O miłości i śmierci”
Okładka książki „O miłości i śmierci”
  • Autor: Patrick Süskind
  • Tytuł: O miłości i śmierci
  • Tytuł oryginału: Über Liebe und Tod
  • Język oryginału: niemiecki
  • Przekład: Ryszard Wojnakowski
  • Liczba stron: 72
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: twarda
  • ISBN: 978-83-247-0941-0
  • Wydawca: Świat Książki, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Świat Książki, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 6 sierpnia 2009 A- A A+
Od początku dziejów kultury człowiek jako artysta, a od czasów Orfeusza człowiek jako poeta niewieloma tematami zajmował się tak wytrwale, jak miłością. Zagadkowa, tajemnicza, mistyczna, od dziesiątek lat analizowana jest z nieskończoną szczegółowością. Nikt nie wie o niej niczego dokładnie i nie da się jej wyjaśnić w stopniu dostatecznym, a pomimo to każdy człowiek pojmuje ją jako sprawę najściślej osobistą i najważniejszą dla jego egzystencji.

Miłość jako jedyna z dostępnych ludziom doświadczeń przybliża do nieśmiertelności i do Absolutu, twierdzi Süskind. To między innymi dlatego opisuje się ją najczęściej terminologią religijną. Taki sposób postrzegania erosu wyzwala w nas naturalny sprzeciw wobec fizjologicznego, a przez to redukcjonistycznego, opisywania jego obecności w świecie. Eryksimachos już na zawsze pozostanie jedynym, który w oddziaływaniu Erosa będzie widział stałą fizyczną; jeden z przejawów działalności enzymów, hormonów i aminokwasów.

Za miłość zawsze płaci się utratą rozsądku, rezygnacją z własnego „ja” i wynikającym z tego ubezwłasnowolnieniem. Najczęściej rezultatem jest narażenie się na śmieszność, w najgorszym razie katastrofa o wymiarze światowym. Süskind nie ogranicza się w swoich rozważaniach wyłącznie do miłości dwojga kochanków. Interesuje go miłość sama w sobie, także ta rodziców do dzieci czy poddanych do własnego przywódcy. Zastanawia się nad tym, czy każdy afekt można nazwać miłością. Czy jest nią już sam akt seksualny? Albo czy miłość jest miłością bez jej konsumpcji? To, co szczególnie zwraca uwagę niemieckiego prozaika to pewna prawidłowość, dająca się zaobserwować w rozpatrywanych przez niego przypadkach; fakt, że każdemu z zakochanych miłość przynosi prócz uczucia niebiańskiej lekkości, pozornie przerażającą nonszalancję wobec śmierci.

Jednak rozmyślania na temat śmierci nie zastępują rozważań nad naturą miłości. Są one wobec nich komplementarne. Oba te stany są bowiem tak naprawdę jednością, którą najpełniej obrazuje postać Orfeusza. Mityczny śpiewak staje się na kartach O miłości i śmierci (2005) symbolem kompletności; ucieleśnieniem połączenia dwóch pozornie nieprzystających do siebie pierwiastków.

Ta kohabitacja nie jest jedyną sprzecznością, na jaką Süskind pragnie nam zwrócić uwagę. W ostatnich zdaniach eseju pisze o miłości i religii – o tym, jak chłodny, beznamiętny, wykalkulowany jest afekt, jakim Jezus darzy ludzi. Pisarz łączy w utworze rozważania nad miłością i śmiercią z przykładami z życia, literatury, sztuki i religii. O tej ostatniej pisze bez nabożnej czci, choćby przewrotnie zamieszczając ironiczną analizę wykorzystywanej przez Jezusa socjotechniki przy wskrzeszaniu Łazarza (nota bene, znakomity fragment!). Odnosi się do Uczty Platona, Fajdrosa Sokratesa, Stendhala, Novalisa, Baudelaire’a czy Manna. Ta intertekstualność tekstu przemienia O miłości i śmierci ze zwykłego utworu w błyskotliwy, niezwykle erudycyjny, lecz nieprzyzwoicie krótki esej, po którego lekturze odczuwam piekielny niedosyt. Choć Süskindowi jeszcze daleko do prozatorskiej swady Eco (którego eseje wprost uwielbiam!), przyjemnie było zanurzyć się w zebranych przez niego słowach.
Komentarze
  • 1
    kolmanka 6 sierpnia 2009 | 21:16:18

    Widziałam dziś na półce w Śk tę pozycję. Tego autora czytałam tylko "Pachnidło" i nie byłam przekonana co do tej książki. Jednak po Twojej recenzji z chęcią sięgnę po Suskinda... z ciekawości.

  • 2
    Annie 6 sierpnia 2009 | 21:41:01

    Kolmanko, powiem Ci szczerze, że ze wszystkich utworów Süskinda najmniej lubię "Pachnidło", dlatego jeśli niczego więcej jego autorstwa nie czytałaś, zachęcam Cię do sięgnięcia po inne teksty (są lepsze ;) "O miłości i śmierci" to króciutki traktat, którym możesz się nie nasycić ;) Dlatego też polecam "Kontrabasistę i inne opowiadania" - przepiękne!

  • 3
    kolmanka 7 sierpnia 2009 | 7:24:01

    o to dzięki za poradę. Sięgnę po "Kontrabasistę..." i to niebawem;)

  • 4
    Annie 7 sierpnia 2009 | 22:02:56

    Cała przyjemność po mojej stronie :) Miłej lektury!

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję