„Młode lwy”
Okładka książki „Młode lwy”
  • Autor: Irwin Shaw
  • Tytuł: Młode lwy
  • Tytuł oryginału: The Young Lions
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 816
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: twarda
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7495-581-2
  • Wydawca: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
Recenzja
Data publikacji: 17 stycznia 2009 A- A A+
Poprzednim razem mój ojciec bił się cztery lata. Rozumiesz: Polska, Rosja, Włochy, Francja. Był trzykrotnie ranny, a umarł w tysiąc dziewięćset dwudziestym szóstym roku na skutek zatrucia gazem, którego nabrał do płuc w Lesie Aragońskim w ostatnich miesiącach wojny. Dobry Boże! Tacy z nas kretyni, że raz po raz zgadzamy się staczać te same bitwy, niby w filmie powtarzanym nieustannie… Nic się nie różni: pieśni, mundury, wrogowie, klęski. Tylko groby są wciąż nowe.

Antywojenna proza wojenna? Młode lwy Irwina Shaw to krzyk przeciwko okrucieństwom wojny. Pean na cześć spokoju, równości, braterstwa i wzajemnego zrozumienia. W wymowie tak demokratyczny, że aż dziw, że napisany przez młodego weterana wojennego w zaledwie cztery lata po zakończeniu wojny…

Irwin Shaw (ur. 27 lutego 1913, zm. 16 maja 1984) – jeden z najważniejszych amerykańskich prozaików – urodził się jako Irwin Shamforoff w południowym Bronksie, dzielnicy Nowego Jorku, w rodzinie żydowskich emigrantów z Rosji. Wkrótce po jego urodzeniu Shamforoffowie przeprowadzili się do Brooklynu i zmienili nazwisko na Shaw. To właśnie tam Irwin spędził młodość i chodził do college\'u, który ukończył w 1934 roku.

Już w wieku 21 lat zadebiutował jako autor słuchowisk radiowych (Dick Tracy, The Gumps, Studio One, a w rok później jako dramaturg. Jego pierwsza sztuka, Bury the Dead, wystawiona w 1936 roku, opowiadała o żołnierzach poległych na wojnie (wątek bohaterskich poległych powrócił w 1949 roku w twórczości Irwina Shaw). W latach 40. napisał kilka scenariuszy filmowych, w tym Talk of the Town, The Commandos Strike at Dawn i Easy Living. Jednak sztuki sceniczne i scenariusze filmowe debiutującego pisarza nie zyskały większego uznania. Dopiero nowele i opowiadania psychologiczno-obyczajowe, mistrzowskie pod względem konstrukcyjnym, sięgające najbardziej osobistej sfery ludzkich odczuć, zwróciły uwagę krytyki i wyrobiły pisarzowi poważną pozycję literacką.

W czasie drugiej wojny światowej Shaw służył w amerykańskich oddziałach w Afryce Północnej i Europie, był świadkiem wyzwolenia Paryża. Te lata zaowocowały książką, która przyniosła mu wiele nagród i międzynarodową sławę – powieścią Młode lwy. Opublikowana zaledwie kilka lat po wojnie, w 1949 roku, debiutancka powieść Irwina Shaw, została przełożona na wszystkie ważniejsze języki świata i jest wydawana nieprzerwanie do dzisiaj, także w Polsce (najnowsze wydanie: październik 2008, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA S.A.). W 1958 roku na podstawie Młodych lwów Edward Dmytryk zrealizował pamiętny film, w którym znakomite kreacje stworzyli Montgomery Clift ( jako Noah), Marlon Brando (jako Christian) i Dean Martin (jako Michael).

Rok 1951 był przełomowy w życiu Irwina Shaw. Wtedy bowiem ukazała się jego druga powieść, Zakłócenia w eterze, w której krytycznie i bez ogródek przedstawił falę McCarthyzmu w Stanach Zjednoczonych. Książka wywołała prawdziwą burzę. Jakby tego było mało, Shaw, fałszywie oskarżony o związki z komunizmem poprzez publikacje „Red Channels”, znalazł się na Czarnej liście Hollywood, osób sympatyzujących z Komunistyczną Partią Stanów Zjednoczonych. Pisarz opuścił USA i przez następne ćwierć wieku żył na dobrowolnym wygnaniu w Europie, głównie w Paryżu i Szwajcarii. Tutaj też powstawały jego kolejne utwory, łącznie z Pogodą dla bogaczy (1970), spopularyzowaną na całym świecie przez serial telewizyjny z 1976 roku.

Celowo zamieszczam tak obszerną biografię, gdyż w moim odczuciu Irwin Shaw jest jednym z najbardziej wyróżniających się pisarzy amerykańskich. Zresztą nie jestem w tym przekonaniu odosobniona. W Polsce jego powieści cieszą się ogromną popularnością i większość tytułów doczekała się licznych wydań i kolejnych wznowień. Jednak w świetle pozostałych powieści, Młode lwy są powieścią szczególną. Oparta w dużym stopniu na materiale autobiograficznym, książka przynosi jeden z najbardziej poruszających literackich obrazów wojny oglądanej oczami zwykłego żołnierza. A właściwie trzech żołnierzy, których dzieje, nieoczekiwanym zrządzeniem losu, splatają się u końcu powieści w tragicznym finale.

Próba streszczenia Młodych lwów byłaby zadaniem karkołomnym. To powieść monumentalna – i objętościowo, i fabularnie. Irwin Shaw na ponad ośmiuset stronach przedstawia równolegle losy trzech bohaterów walczących po przeciwnych stronach frontu, którzy trafili do wojska i brali udział w wojnie z zupełnie różnych pobudek: nazista Christian Diestl z obowiązku i w imię urzeczywistnienia idei Tysiącletniej Rzeszy, Amerykanin Michael Whitacre, liberał i sceptyk, z poczucia lojalności i przyzwoitości, zaś amerykański Żyd Noe Ackerman – z bezgranicznej, lecz nieodwzajemnionej, miłości do swojej ojczyzny.

Skąpane w płatkach śniegu góry austriackiego Tyrolu – amerykańscy turyści beztrosko jeżdżący na nartach, Austriacy witający rok w takt hymnu nazistów – Horst Wessel Lied i cierpiący na Weltschmerz młodzieńcy flirtujący z urodnymi Amerykankami. Stronę dalej – lśniący w feerii barw Nowy Jork: bankiety, dżin z tonikiem, odświętnie ubrane kobiety i mężczyźni zapijający krach finansowy i marzący o powrocie gospodarczej prosperity. A jeszcze dalej – ciemność. Mrok, strach i płonąca Europa. I śmierć setek tysięcy ludzi.

Akcja powieści rozpoczyna się w 1938 roku, kończy – w 1945. Rozległa panorama czasowa daje pisarzowi możliwość pełnego przedstawienia dziejów swoich bohaterów, zaś czytelnikom – szansę zżycia się z postaciami. Jednak to, co zdumiewa, to perspektywa z jaką pisarz patrzy na czas nie tak odległej w końcu wojny. Dla Shaw naziści nie są jednakowi – pokazuje ich dylematy, rozterki i prawdziwą wiarę w idee narodowego socjalizmu. Równocześnie wcale nie heroizuje zwycięskiej Ameryki. Dla niego jego ojczyzna to kraj hedonistów i krytyków, krytykujących wszystko – powieści, wiersze, sztuki, rząd, politykę Anglii, Francji, Rosji. Od dwudziestu lat Ameryka jest klubem krytyków teatralnych, którzy powtarzają raz po raz: „Naturalnie, wiem, że w Barcelonie poległo tysiące ludzi, ale jakże nieudolnie w drugim akcie…”. Epoka krytyków. Ojczyzna krytyków. Żałosny wiek i jałowy kraj.

Stany Zjednoczone rozczarowują pisarza, który za pośrednictwem swoich bohaterów wymarzoną Amerykę odnajduje dopiero na targanym wojną Starym Kontynencie. To właśnie gdzieś tu jeden z żołnierzy, Michael, pośród ustawicznego ognia artylerii, wyczuwa Amerykę, jakiej daremnie szukał na amerykańskim kontynencie – Amerykę umęczoną i konającą, lecz należącą do przyjaciół i dobrych sąsiadów, kraj, w którym człowiek może odrzucić raz na zawsze przecywilizowane wątpliwości, książkowy cynizm, realistyczne cierpienia i pokornie, radośnie utonąć w poczuciu wspólnoty….

Na kresach niemieckiej ziemi rodzi się zbroczona krwią i zryta pociskami demokracja. Utopia bez bogaczy i nędzarzy. Krytyka Stanów Zjednoczonych Shaw obejmuje bowiem coś więcej, aniżeli rozczarowanie rozkrytykowanymi współobywatelami. Tocząca się II wojna światowa jest tak naprawdę dla pisarza płaszczyzną trzech współtrwających konfliktów – na poziomie międzynarodowym, narodowym i jednostkowym. Pisarz udowadnia, że wojna trwa nie tylko pomiędzy systemami politycznymi, nazizmem i demokracją, ale przede wszystkim, w wymiarze amerykańskim, pomiędzy posiadającymi a nieposiadającymi, biednymi a bogaczami. Stan posiadania okazuje się być bowiem wprost proporcjonalny do ryzyka wojny, na jakie skazany jest obywatel amerykański. Biedniejsi Amerykanie, wcielani do armii, narażają życie, walcząc na pierwszej linii frontu. Bogatszym udaje się wyłgać – korzystając ze swoich rozlicznych znajomości, z łatwością załatwiają sobie ciepłe posadki w biurach propagandy. Ta jawna niesprawiedliwość zwiększa i tak straszliwe doświadczenie w życiu każdego człowieka, jakim jest wojna. Shaw, opisując wojenną traumę swoich bohaterów, nie skupia się wcale na krwawej łaźni, stosach zbezczeszczonych ciał czy potyczkach militarnych, ale na odbieraniu wojny i jej skutków przez żołnierzy, zmuszonych do narażania życia, do długotrwałej rozłąki z najbliższymi i do walki z wszelkimi formami rasizmu i nietolerancji.

Shaw ukazuje faszyzm jako skorumpowaną, dehumanizującą ideologię, która żywi się przemocą i która z góry skazana jest na porażkę, gdyż koniec końców, konsumuje swoje własne dzieci. Jednak pisarz stara się również ukazać, że nie wszystkie dzieci nazizmu chciały być bezwzględnymi mordercami. W usta jednego ze swoich bohaterów, Niemca Behra, wkłada słowa: Musimy dowieść światu, że w Trzeciej Rzeszy przetrwały dotychczas istoty ludzkie, nie same dzikie zwierzęta. Kiedy pomyśli się o tym, iż Młode lwy zostały wydane zaledwie w cztery lata po zakończeniu wojny, sposób jej widzenia przez pisarza jawi się jako nowatorski i niecodzienny. Wyjątkowy. I właśnie to tak odmienne od powszechnego widzenia świata spojrzenie, czyni z Młodych lwów powieść ponadprzeciętną i jedyną w swoim rodzaju.

Whitacre pragnął tylko zrozumieć wojnę. Jak dotąd jednak nie potrafił sformułować ogólnych wniosków. Nie mógł powiedzieć: „Amerykanie zwyciężają, ponieważ są tacy a tacy… Tego rodzaju zachowanie zgadza się całkowicie z charakterem Francuzów… Zasadniczym błędem Niemców jest mylny pogląd na to lub owo”. Zgiełk, zamęt, przemoc, uścisk – wszystko to tworzyło powikłany dramat o wielu wątkach.
Komentarze
  • 1
    Karolina 24 lipca 2011 | 18:40:51

    Czy wie Pani gdzie można dostać biografie Irwina Shawa? Piszę o nim prace maturalną i chciałabym wiedzieć o nim jak najwięcej...

  • 2
    Tomek 27 października 2011 | 19:58:53

    Waśnie skończyłem czytać Młode lwy. W mojej głowie kłębią się właśnie różne uczucia związane z zakończeniem. Podejrzewałem, że główni bohaterowie walczący po przeciwnych stronach w końcu się spotkają, ale nie sądziłem, że będzie to tak drastyczne spotkanie. Opowieść nagle się urywa, nie wiemy jak zareagowała Hope, czy Michael ją odszukał i opowiedział o bohaterstwie męża? Jest wiele pytań, na które nie uzyskamy już odpowiedzi, ale jedno jest pewne książka pokazuje prawdziwe realia wojny, obłudę, okrucieństwa i zezwierzęcenie ludzi, którzy potrafią się posunąć do najbardziej niewyobrażalnych czynów.

    Jestem historykiem, a Twoja recenzja bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam i zapraszam na moje historyczne blogi:

    www.ziemialubawska.blogspot.com

    www.sekretyhistorii.blogspot.com

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję