- Autor: Stachniak Ewa
- Tytuł: Ogród Afrodyty
- Liczba stron: 480
- Rok wydania: 2007
- Oprawa: miękka ze skrzydełkami
- Wymiary: 125 x 200 mm
- ISBN: 978-83-247-0170-4
- Wydawca: Świat Książki
- Miejsce wydania: Warszawa
| A- | A | A+ |
Muszę przyznać, że przeczytałam tę książkę z prawdziwą przyjemnością. Ewa Stachniak w cudowny sposób odtworzyła historię życia jednej z najciekawszych kobiet polskiej historii. W wyniku jej pracy powstała urzekająca powieść, stylem nie ustępująca poczytnym biografiom Irvinga Stone’a. Zdecydowanie warta przeczytania.
Ogród Afrodyty to powieść ciekawa nie tylko pod względem fabularnym, ale również narracyjnym. Każdą z czterech części poprzedza przedruk oryginalnych listów Karola Boscampa-Lasopolskiego pochodzących z książki jego autorstwa z 1789 r. pt. Moje przelotne miłostki z młodą Bitynką. Karol Boscamp jest jednym z bohaterów powieści i choć odegrał istotną rolę w życiu młodej Sophie, jest w książce postacią raczej epizodyczną. Nie prowadzi odrębnej narracji, choć ta jest w ogóle prowadzona przez kilka postaci. Powieść Stachniak buduje nie tylko troje głównych bohaterów: Zofia Potocka, Rozalia Romanowicz i Thomas Lafleur, lecz również składają się na nią krótkie historie opowiedziane przez Olgę Potocką, Grafa Haefena czy Zofię Kisielew, postaci bliżej lub dalej związane z samą hrabiną. Ta wielotorowość narracji sprawia, że każdy epizod, każde spotkanie i każde kolejne wyznanie możemy rozpatrywać z kilku perspektyw. Szczególnie fascynująca staje się wtedy wzrastająca miłość pomiędzy Rozalią i Thomasem, gdyż obserwujemy ją nie tylko z pozycji uczuciowej kobiety, ale i racjonalnego lekarza-mężczyzny.
Podoba mi się również przyjęty przez Stachniak sposób tytułowania kolejnych rozdziałów (od nazw kolejnych medykamentów przyjmowanych przez Zofię). W gruncie rzeczy jest on okrutny i naturalistyczny, ale wyjątkowo trafnie opisuje ostatnie dni hrabiny Potockiej.
A jaka jest sama powieść? Fascynująca. Tak fascynująca, jak fascynujące było życie Zofii Potockiej. Z pochodzenia Greczynka, wychowywała się w Turcji. Była kurtyzaną, kochanką księżniczki tureckiej, a później Karola Boscampa, posła Rzeczypospolitej Polskiej przy Porcie Ottomańskiej. Dzięki niemu poznała Polskę i posiadając silną wiarę w to, że ten oddalony kraj da jej więcej szczęścia niż ziemie ojczyste, robiła wszystko, żeby związać z nim swoją przyszłość. Pragnęła zostać żoną Boscampa, lecz ten nie widział w niej nikogo więcej jak tylko dziewczynę do towarzystwa. Kiedy wrócił ze swojej misji do kraju, zdecydował się zostawić Sophie w Turcji. Ta jednak, przedstawiając się napotykanym ludziom jako jego narzeczona, wyruszyła w podróż, której ostatecznym celem była Polska. Przewrotny los uczynił ją najpierw panią de Witt, kochanką księcia Potiomkina, a ostatecznie trzecią żoną Stanisława Szczęsnego Potockiego. Brylowała na salonach, była piękna, młoda, inteligentna, o egzotycznej urodzie. Szybko okrzyknięto ją najpiękniejszą kobietą Europy.
Choć to powieść o kobiecie, nie przypomina innych książek tego typu. Główna bohaterka nie jest romantyczną mimozą, wątłą niewiastą poddającą się wyrokom nieodgadnionego losu. Zofia Potocka to silna, pewna siebie kobieta. Do perfekcji opanowała sztukę dyplomacji, nauczyła się tak kierować mężczyznami, aby za ich pośrednictwem osiągać zamierzone rezultaty. Jednak dotyczące jej relacje damsko-męskie nie opierały się wyłącznie na jej wyrachowaniu. Były namiętne i płomienne, dosadne, ale nie wulgarne. Erotyzm i seksualna historia życia Zofii stanowią niezaprzeczalnie istotny element jej biografii. Zdecydowanie była Afrodytą swoich czasów.
Zofia Potocka bez wątpienia wyprzedziła swoją epokę. Udowodniła światu, że kobieta jeśli tylko zechce, może być wcale nie gorsza od mężczyzny. Za to o wiele lepsza. We wszystkim.
Inne recenzje książek Stachniak Ewa:
Dysonans

|
|
|


Dziecię Boże
Wydana zaledwie rok temu Droga wprawiła w zachwyt tysiące czytelników, ujmując ich swoim psychodelicznym pięknem...

Morze ma różne oblicza - wywiad z Pauline Rowson
Już dziś swoją premierę na polskim rynku będzie mieć druga powieść Pauline Rowson, zatytułowana Ogień i woda. Miłośnicy kryminałów mieli okazję poznać pisarkę nieco ponad pół roku temu, kiedy Wydawnictwo Red Horse wydało pierwszą jej powieść pt...

Tragedia nad rozlewiskiem
Po obejrzeniu pierwszego odcinka nie wiedziałam, co powiedzieć. Pomyślałam: może to tylko tak na początku, taki odcinek wprowadzający i stąd tak… inaczej. Jednak, kiedy zobaczyłam wczoraj, że w zasadzie nic się nie zmienia, zwątpiłam...

Cień Barcelony. Śladami Carlosa Ruiza Zafóna (I)
Pablo De Santis w Kaligrafie Woltera napisał, że w trakcie podróży łatwo kreślić plany i podejmować jednoznaczne decyzje; z daleka miasta są jakby budowane przez dzieci z klocków: wszystko jest łatwe, bliskie i możliwe...

Pierwsza Pora Reportażu!
Reportaż ma się w Polsce świetnie: świadczy o tym liczba i jakość książek polskich reportażystów, które ukazują się na księgarskich półkach. Tak więc w tym roku czwartą Porą Festiwalu Prozy będzie właśnie Reportaż...




