„Ogród Afrodyty”
Okładka książki „Ogród Afrodyty”
  • Autor: Ewa Stachniak
  • Tytuł: Ogród Afrodyty
  • Liczba stron: 480
  • Rok wydania: 2007
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Wymiary: 125 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-247-0170-4
  • Wydawca: Świat Książki
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Świat Książki
Recenzja
Data publikacji: 20 czerwca 2008 A- A A+
Muszę przyznać, że przeczytałam tę książkę z prawdziwą przyjemnością. Ewa Stachniak w cudowny sposób odtworzyła historię życia jednej z najciekawszych kobiet polskiej historii. W wyniku jej pracy powstała urzekająca powieść, stylem nie ustępująca poczytnym biografiom Irvinga Stone’a. Zdecydowanie warta przeczytania.

Ogród Afrodyty to powieść ciekawa nie tylko pod względem fabularnym, ale również narracyjnym. Każdą z czterech części poprzedza przedruk oryginalnych listów Karola Boscampa-Lasopolskiego pochodzących z książki jego autorstwa z 1789 r. pt. Moje przelotne miłostki z młodą Bitynką. Karol Boscamp jest jednym z bohaterów powieści i choć odegrał istotną rolę w życiu młodej Sophie, jest w książce postacią raczej epizodyczną. Nie prowadzi odrębnej narracji, choć ta jest w ogóle prowadzona przez kilka postaci. Powieść Stachniak buduje nie tylko troje głównych bohaterów: Zofia Potocka, Rozalia Romanowicz i Thomas Lafleur, lecz również składają się na nią krótkie historie opowiedziane przez Olgę Potocką, Grafa Haefena czy Zofię Kisielew, postaci bliżej lub dalej związane z samą hrabiną. Ta wielotorowość narracji sprawia, że każdy epizod, każde spotkanie i każde kolejne wyznanie możemy rozpatrywać z kilku perspektyw. Szczególnie fascynująca staje się wtedy wzrastająca miłość pomiędzy Rozalią i Thomasem, gdyż obserwujemy ją nie tylko z pozycji uczuciowej kobiety, ale i racjonalnego lekarza-mężczyzny.

Podoba mi się również przyjęty przez Stachniak sposób tytułowania kolejnych rozdziałów (od nazw kolejnych medykamentów przyjmowanych przez Zofię). W gruncie rzeczy jest on okrutny i naturalistyczny, ale wyjątkowo trafnie opisuje ostatnie dni hrabiny Potockiej.

A jaka jest sama powieść? Fascynująca. Tak fascynująca, jak fascynujące było życie Zofii Potockiej. Z pochodzenia Greczynka, wychowywała się w Turcji. Była kurtyzaną, kochanką księżniczki tureckiej, a później Karola Boscampa, posła Rzeczypospolitej Polskiej przy Porcie Ottomańskiej. Dzięki niemu poznała Polskę i posiadając silną wiarę w to, że ten oddalony kraj da jej więcej szczęścia niż ziemie ojczyste, robiła wszystko, żeby związać z nim swoją przyszłość. Pragnęła zostać żoną Boscampa, lecz ten nie widział w niej nikogo więcej jak tylko dziewczynę do towarzystwa. Kiedy wrócił ze swojej misji do kraju, zdecydował się zostawić Sophie w Turcji. Ta jednak, przedstawiając się napotykanym ludziom jako jego narzeczona, wyruszyła w podróż, której ostatecznym celem była Polska. Przewrotny los uczynił ją najpierw panią de Witt, kochanką księcia Potiomkina, a ostatecznie trzecią żoną Stanisława Szczęsnego Potockiego. Brylowała na salonach, była piękna, młoda, inteligentna, o egzotycznej urodzie. Szybko okrzyknięto ją najpiękniejszą kobietą Europy.

Choć to powieść o kobiecie, nie przypomina innych książek tego typu. Główna bohaterka nie jest romantyczną mimozą, wątłą niewiastą poddającą się wyrokom nieodgadnionego losu. Zofia Potocka to silna, pewna siebie kobieta. Do perfekcji opanowała sztukę dyplomacji, nauczyła się tak kierować mężczyznami, aby za ich pośrednictwem osiągać zamierzone rezultaty. Jednak dotyczące jej relacje damsko-męskie nie opierały się wyłącznie na jej wyrachowaniu. Były namiętne i płomienne, dosadne, ale nie wulgarne. Erotyzm i seksualna historia życia Zofii stanowią niezaprzeczalnie istotny element jej biografii. Zdecydowanie była Afrodytą swoich czasów.

Zofia Potocka bez wątpienia wyprzedziła swoją epokę. Udowodniła światu, że kobieta jeśli tylko zechce, może być wcale nie gorsza od mężczyzny. Za to o wiele lepsza. We wszystkim.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję