„Miastka Zapominane”
Okładka książki „Miastka Zapominane”
  • Autor: Aleksandra Paprota
  • Tytuł: Miastka Zapominane
  • Liczba stron: 224
  • Rok wydania: 2008
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 120 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-60383-68-1
  • Seria: Jaśminowa
  • Wydawca: Replika, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Zakrzewo
  • Logo wydawnictwa: Replika, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 4 września 2008 A- A A+
Zawsze uwielbiałam podróżować. W wyobraźni. Przemierzać przestrzenie potencjalne. Mogące skrystalizować się w opowiadaniu. Przemieszczanie się w terenie jest dla mnie zbyt męczące. Wymaga czasu. Przygotowań. Sporządzenia planu. Dlatego napisałam książkę, zamiast pojechać do egzotycznego kraju.

Miastka Zapominane to debiut młodej polskiej pisarki, Aleksandry Paproty. Debiut dość ciekawy, gdyż od pierwszych stron wymykający się gatunkowym kompozycjom. To powieść o świecie pełnym magicznych miastek, w której każde z nich ma swój własny kątek. To zbiór opowiadań prowadzący po krajach, o których zdajemy się nie mieć pojęcia, a w których nierzadko już się znajdowaliśmy…

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, istniało ogromne Królestwo Zapomnianych Miastek. Zaludniały je przedziwne stworki. Mieszkały tam i Równokroczki chodzące równymi kroczkami, i Pierniczki kuszące Różnymi Smakami, i sfrustrowani Abecedariusze zwani Planowaczami, i Dwumiastkowi podróżujący pomiędzy miastkami… Każde z nich miało swoje miastko i byłoby w nim bardzo szczęśliwe, gdyby nie pewna Zła Królowa…

Bohaterowie Aleksandry Paproty uważają, że istnienie jest wielką nagrodą, którą dostali przez przypadek. W wyniku zrządzenia losu. Są przekonani, że ich obowiązkiem jest je komuś odstąpić. Że dane im życie było przeznaczone dla kogoś innego. (…) Uważają, że są zbyt marni, by być. A co dopiero – być szczęśliwymi. Choć ten fragment opowiada o konkretnych miastkowiczach, to w znakomity sposób charakteryzuje całą zaczarowaną społeczność zamieszkującą zapominanomiastkową krainę. Wizja ludzkości pisarki jest zdecydowanie pesymistyczna, bardziej realistyczna, niż romantyczna. Tworzony przez nią portret człowieka zaskakuje, a to dlatego, że jest smutny, a w bajkach nie ma przecież miejsca dla nieprawych ludzi... Choć Miastka Zapominane osadzone są w konwencji baśni i opisują świat na pozór nierzeczywisty, są tak naprawdę nieco poetyckim reportażem dotykającym kondycji człowieka. Jednak nie byle jakiego człowieka. Paprotę interesuje ten jeden jedyny. On. Człowiek, Mieszkaniec Polski.

Pisarka często sięga po fakty, a te zaistniałe wydarzenia stanowią dla niej punkt wyjścia dla snucia dalszych opowieści. Jej miastka, w miarę lektury, okazują się być odbiciem aktualnej rzeczywistości, echem problemów trapiących świat otaczający autorkę. Paprota nie tylko relacjonuje fakty, ale je jednoznacznie określa. Stawia się w opozycji do prawicowej polskiej rzeczywistości i krytykuje ją, stając się momentami skrajnie antykatolicka, proaborcyjna i liberalna. To wplatanie pretensji do Kościoła katolickiego oraz zamieszczanie opisów mordowanych przez rodziców dzieci urealnia ten, zdawałoby się, odrealniony świat i zaprzecza słowom samej Paproty, mówiącej o tym, że opisuje Miastka Niby-Nieistniejące, które stwarzaliśmy wtedy, gdy tak dobrze potrafiliśmy jeszcze marzyć. Jednak z czasem coraz bardziej przyklejałeś/aś się do ziemi i o nich zapomniałeś/aś. Poniekąd, podobnie jak sama autorka, której wyobraźnia, choć przebogata i intrygująca, naznaczona jest świadectwami rzeczywistości, w której wyrosła.

Z dziecięcego uniesienia, które towarzyszyło mi podczas lektury książki, oprócz śladów przywodzących na myśl wieczorne wiadomości, wyprowadzała mnie również maniera pisarki związana z częstym używaniem słów, które za baśniowo-bajkowe raczej nie uchodzą. Człowieki, ludź, kradzieje, wypierdki… Nic dziwnego, że rozmarzone, romantyczne księżniczki decydowały się nie opuszczać przydzielonego im miastka. Te kolokwializmy doskwierały, lecz wewnętrzny ból gasł, kiedy zostawały przyćmiewane przez kuszące neologizmy. Aleksandra Paprota umiejętnie bawi się słowami – przekształca je i przydaje im własne, nowe definicje. Znaczenia na miarę Zapominanych Miastek.

Trzeba przyznać, że Miastka Zapominane są lekturą niecodzienną. Nie tylko przez swą szczególną formę, ale przede wszystkim poprzez sprawianie wrażenia śnienia na jawie. Leksykon Miastek Zapominanych Zamknięty w Słowa przez Nie-Wiadomo-Kogo okazuje się być krainą, w której można znaleźć urokliwe i, na swój sposób, czarująco infantylne miastka, pastelowo odmalowane słowami. Miastkotwórczyni otwiera przed nami istniejące w jej wyobraźni światy i pozwala dopisywać własne miastkowe historie, a wszystko to w cieniu cytatów z Eliasa Canettiego, Magdaleny Tulli i Itala Calvino. Miastka Zapominane to nie tylko podróż przez fantazje Aleksandry Paproty, ale i pasjonująca wyprawa po literackich szlakach, które autorkę do jej niezwykłych miastek dawno, dawno temu doprowadziły.
Komentarze
  • 1
    nutta 5 września 2008 | 17:34:07

    Dostrzegam, że też pozytywnie odebrałaś tę książkę:)

  • 2
    Annie 5 września 2008 | 20:12:45

    Owszem, bo bardzo zaskoczyła mnie swoją oryginalnością. Bardzo ciekawy debiut :)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję