„Śnieg”
Okładka książki „Śnieg”
  • Autor: Orhan Pamuk
  • Tytuł: Śnieg
  • Tytuł oryginału: Kar
  • Język oryginału: turecki
  • Liczba stron: 556
  • Rok wydania: 2006
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 140 x 200 mm
  • ISBN: 83-08-03838-7
  • Wydawca: WL, Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Kraków
  • Logo wydawnictwa: WL, Wydawnictwo Literackie
Recenzja
Data publikacji: 24 czerwca 2008 A- A A+
Zacznę banalnie, bowiem od stwierdzenia, że Orhan Pamuk jest jednym z najciekawszych i najbardziej ujmujących współczesnych pisarzy europejskich. Nie ma potrzeby ubierać w górnolotne słowa zdań, które mogą zostać wypowiedziane wprost. Po prostu. Literacka Nagroda Nobla 2006 roku była jedną z najbardziej zasłużonych z tych przyznanych w ciągu ostatnich lat. Pamuk jak mało który pisarz ma wiele ważnych rzeczy do powiedzenia. I naprawdę warto go wysłuchać.

Proza Orhana Pamuka zdeterminowana jest jego biografią, dlatego też dobrze jest przyjrzeć się jego dziejom, aby wiedzieć, dlaczego jego powieści wyglądają tak, a nie inaczej. Pisarz urodził się w 1952 roku w Turcji. Studiował architekturę, dziennikarstwo, jednakże nigdy nie pracował w wyuczonym zawodzie. Od dwudziestego trzeciego roku życia zajmuje się komentowaniem otaczającej go rzeczywistości. Pisze książki.

Pamuk był pierwszym pisarzem muzułmańskim, który potępił fatwę skazującą na śmierć autora Szatańskich sekretów, Salmana Rushdiego. W 2005 roku na łamach jednej ze szwajcarskich gazet powiedział: Trzydzieści tysięcy Kurdów i milion Ormian zostało zamordowanych w XX wieku w Turcji, ale nikt poza mną nie ma odwagi o tym mówić. Z dnia na dzień, został oskarżony o obrazę narodu tureckiego i zmuszony stanąć przed sądem w Ankarze obok ponad sześćdziesięciu innych pisarzy i dziennikarzy, którym postawiono podobny zarzut. W 2006 roku na łamach Die Welt Pamuk posunął się o krok dalej mówiąc: Nie uważam, żeby zagrożeniem dla demokracji była sprawująca władzę, identyfikująca się z wartościami islamu, partia Sprawiedliwości i Rozwoju. Zagrożenie płynie ze strony armii, która hamuje demokratyczne reformy. Tylko presja przedstawicieli Unii Europejskiej zablokowała decyzję władz tureckich o wysunięcie wobec pisarza dodatkowego zarzutu i oskarżenie go o obrazę tureckiej armii. Proces Orhana Pamuka został zawieszony tego samego dnia, w którym się rozpoczął. Politycy europejscy wezwali Turcję do przestrzegania prawa do wolności wypowiedzi. Jednakże oficjalne zawieszenie procesu tylko rozsierdziło nacjonalistów, którzy bezzwłocznie złożyli apelację. Ultranarodowcy postanowili sami wymierzyć sprawiedliwość. W styczniu 2007 roku został zamordowany w Stambule turecki dziennikarz ormiańskiego pochodzenia, Hrant Dink. W obawie o swoje życie, w lutym 2007 roku Pamuk odwołał swoją wizytę w Niemczech i Belgii, gdzie miał otrzymać doktoraty honoris causa dwóch tamtejszych uczelni – Wolnego Uniwersytetu w Berlinie i Katolickiego Uniwersytetu Brukseli. Obawy pisarza szybko znalazły swoje potwierdzenie w rzeczywistości. Okazało się bowiem, że członkowie tureckiego ultranacjonalistycznego ugrupowania Ergenekon przygotowywali zamach na Pamuka. Zresztą już wcześniej pisarz był wielokrotnie celem ataków tureckich środowisk ekstremistycznych. Palono jego książki, odsądzano od czci i wiary. Czym sobie zasłużył?

Na pewno jego zaangażowanie polityczne odgrywa kluczową rolę w postrzeganiu Pamuka nie tylko jako pisarza, ale przede wszystkim jako człowieka. Nonkonformista, analityk tureckiej tożsamości nie obawiający się mówić o sprawach drażliwych i trudnych, budzi niechęć w swojej ojczyźnie i nie jest uważany za godnego reprezentanta Turków na zewnątrz. Jednakże, kiedy wczytać się w prozę Pamuka, staje się jasne, iż pisarz wcale nie ma na celu upadlania narodu tureckiego i rozliczania go z dawnych, niewygodnych politycznie zbrodni. Pamuk tłumaczy Zachodowi niezrozumiały dla niego Wschód. Impulsem do napisania Śniegu było dla pisarza, między innymi, pogorszenie się stosunków między cywilizacją zachodnią a muzułmańskim Wschodem. A intencją Pamuka – zbliżenie obu tych kręgów cywilizacyjnych i pobudzenie do wzajemnej akceptacji własnych odmienności.

Bohaterem Śniegu jest Kerim Alakuşoğlu, młody poeta, który po dwunastoletnim pobycie na obczyźnie, wraca do rodzimej Turcji wezwany na pogrzeb matki. Nie można w tym miejscu oprzeć się wrażeniu, że emigranckie doświadczenia Ka to doświadczenia samego Pamuka. Turka, który według rodaków wyzbył się tureckości na rzecz Zachodu; Turka rozumiejącego Zachód, który jednak nadal dla obywateli Zachodu pozostaje kulturowo obcy. Ka jest niezakorzeniony. Żyje w nierozstrzygalnym konflikcie sprzecznych oczekiwań i pragnień. Żyje bez własnego miejsca w świecie. Śnieg to studium poszukiwania tożsamości człowieka zagubionego w rzeczywistości, splątanego własnymi doświadczeniami; człowieka „oświeconego”, którego wewnętrzny spokój burzy rozdarcie pomiędzy nowoczesnością a tradycją, kosmopolityzmem a lokalnością.

Ka powraca więc do Turcji, a oficjalnym powodem jego podróży do Karsu, niewielkiego anatolijskiego miasteczka położonego w północno-wschodniej części kraju, jest konieczność napisania artykułu w sprawie wyborów na burmistrza i kobiet samobójczyń. Jednak to, co pcha poetę w kierunku zaśnieżonej krainy to chęć zdobycia kobiety, miłości z lat młodzieńczych, pięknej Ipek. Ka dociera do Karsu, zamieszkuje w hotelu Karpalas, a wielka śnieżyca, która towarzyszyła mu podczas podróży przez Turcję, odcina miasto od reszty świata. Kars staje się symboliczną miniaturą kraju. Niewielką sceną, na której rozgrywa się dramat całego państwa. Maleńką Turcją pokrytą milionem płatków śniegu, której sercem stają się trzy K: Ka, Kar i Kars.

Młody poeta rozpoczyna swoje dziennikarskie śledztwo, a następujące po sobie, niejednokrotnie zaskakujące wydarzenia, zmuszają go do stawania twarzą w twarz z przedstawicielami różnorakich środowisk, którzy na miniaturowej scenie Karsu odgrywają role, jakie na co dzień stają się ich udziałem w tureckiej rzeczywistości. Ka poznaje więc kemalistów, uczniów szkoły koranicznej, pierwszego islamskiego pisarza science-fiction, miejscowe władze świeckie, sufickiego szejka i terrorystę. Trafia w głąb rany rozdzierającej Turcję na wiele odrębnych części i, choć próbuje swoją mediacją załagodzić ten wewnętrzny konflikt, jedynie jątrzy to pęknięcie i zakaża nowymi problemami.

Śnieg jest niezwykłą powieścią pełną zamierzonej niepewności, melancholijną, czarującą historią o miłości, poszukiwaniu własnej tożsamości, samotności. To opowieść o poecie Ka, społeczności Karsu, Turcji. Wielowymiarowa, wielowątkowa, której przesłanie, wbrew pozorom, jest bardzo uniwersalne. Pamuk, choć pisze o małym zakątku w Anatolii, tak naprawdę opowiada o całym współczesnym mu świecie. I zwraca uwagę na marność losu człowieka, któremu przychodzi przeżyć życie tak, aby nigdy nie mógł stać po właściwej stronie, jakakolwiek by ona nie była…
Komentarze
  • 1
    nutta 24 czerwca 2008 | 18:31:25

    U mnie na półce czeka jeszcze nieprzeczytana powieść Nazywam się Czerwień, a dzisiaj w ręce miałam w księgarni Śnieg, ale odłożyłam. Planuję też zakup Stambułu. Może jesienią przyjdzie czas na Pamuka;).

  • 2
    Annie 25 czerwca 2008 | 0:44:22

    Na dniach wrzucę recenzję Nazywam się Czerwień i mam nadzieję, że zachęcę Cię nią do jesiennej lektury Pamuka, bo powieść niezwykle mi się podobała. Stambułu jeszcze nie mam, za to za niedługo sięgnę po trzecią powieść pisarza - Nowe życie. Słyszałam o niej, że jest zupełnie niepodobna do dwóch poprzednich. I strasznie korci mnie, żeby to sprawdzić ;)

  • 3
    foxinaa 26 czerwca 2008 | 13:49:59

    Śliczna recenzja Aniu! Gdybym nie przeczytała wcześniej, to pewnie biegłabym teraz do kięgarni;):D

  • 4
    Annie 27 czerwca 2008 | 17:52:23

    Ada, kochana, dziękuję :)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję