„Cevdet Bej i synowie”
Okładka książki „Cevdet Bej i synowie”
  • Autor: Orhan Pamuk
  • Tytuł: Cevdet Bej i synowie
  • Tytuł oryginału: Cevdet Bey ve Oğulları
  • Język oryginału: turecki
  • Przekład: Anna Polat
  • Liczba stron: 748
  • Rok wydania: 2010
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-08-04506-0
  • Wydawca: WL, Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Kraków
  • Logo wydawnictwa: WL, Wydawnictwo Literackie
Recenzja
Data publikacji: 7 października 2010 A- A A+
Cevdet Bej i synowie to debiut literacki Orhana Pamuka z 1982 roku. Turecki noblista napisał tę monumentalną powieść w wieku zaledwie dwudziestu sześciu lat. Krytycy okrzyknęli ją mianem „tureckich Buddenbrooków”. W 1983 roku uhonorowali prozaika prestiżową nagrodą imienia Orhana Kemala. Dziś jej wartość jest jeszcze większa. To dlatego, że ta książka to doskonała prolegomena do późniejszej twórczości tureckiego powieściopisarza.

Stambuł, 1905 rok. Cevdet Bej ma trzydzieści siedem lat. Nazywają go ışıkçı, tym od światła. Turek jest właścicielem sklepu z artykułami elektrycznymi i żelaznymi, specjalizującego się w sprzedaży lamp. Jest przy tym jednym z nielicznych muzułmańskich kupców w Stambule. Marzy o pomnożeniu majątku. Marzy również o założeniu rodziny w prawdziwie europejskim stylu. Zaręcza się jednak z Nigân Hanym, córką zubożałego paszy. Choć jego życie nie potoczyło się tak, jak chciał, Cevdet jest szczęśliwy. Jego małżeństwo jest udane, a handel idzie nieźle. Zwłaszcza podczas wojny, kiedy kupiec bogaci się na handlu cukrem. Cevdet Bej znalazł swoje miejsce w świecie. Tymczasem losy jego synów układają się zgoła inaczej…

Cevdet Bej i synowie to saga opowiadająca o dziejach pewnej mieszczańskiej rodziny, obejmująca niemal siedem dekad XX wieku i rozpisana na blisko 750 stron. Losy trzech pokoleń mieszkającej w urokliwym domu na Nişantaşı składają się na niezwykłą panoramę Turcji i tureckiego społeczeństwa. Pamuk z właściwą sobie wnikliwością zagląda do okien, ukazuje barwne postaci i zmieniające się oblicza Turcji. Upadek sułtanatu, zniesienie kalifatu, zwycięstwo ruchu Kemala Atatürka. Kraj czterech mórz się zmienia, lecz nie wszystkim podoba się kierunek, w którym Turcja zmierza. Ani do Refika, syna Cevdeta Beja, ani do Ömera, przyjaciela Refika, tak naprawdę nie przemawia duch Wschodu. Ten pierwszy zaczytuje się w poezji Friedricha Hölderlina, ten drugi zaś uważa się za tureckiego Rastignaca. Żaden z nich nie ma porozumienia z duchem swojego kraju. Żaden z nich nie pasuje do tej ziemi. Szatan złapał was w swoje szpony, do waszego wnętrza spłynęło światło rozumu, już jesteście tu obcy, bez względu na to, co byście robili. Nie ma harmonii między waszą duszą a światem, w którym żyjecie. (…) Albo zmienicie świat, albo pozostaniecie obcy. Obaj próbują więc zmieniać zastaną rzeczywistość, lecz Turcja nie pozwala im na zmiany. Tkwią w sytuacji, która jest beznadziejna – każda praca, którą podejmują, okazuje się Syzyfową. Ale nie chcą odpuścić, przynajmniej na początku, bo kapitulacja wobec niemożliwego byłaby milczącą akceptacją tego co nieakceptowalne. Z czasem Ömer rezygnuje z ideałów. Mężczyzna popada w marazm, a tureckość go wchłania. Ömer staje się jej częścią. Tymczasem pokonany Refik w głębi duszy wciąż wierzy. W Hölderlina, w Rousseau, w ideały. Pozostaje więc tym innym. Obcym. Samotnym i nierozumianym.

„Jestem obcy we własnym kraju!” Tym razem jednak czuł satysfakcję na myśl, że jest winny, bo odstaje od społeczeństwa; zaciągał się nią jak papierosem i pozwalał, by powoli zaczynała krążyć w jego żyłach. „A więc nic nie zależy od moich dobrych chęci, zamierzeń ani wyborów. Jestem skazany na przebywanie na zewnątrz, bo pewnego dnia na mój umysł i duszę spłynął promień oświecenia.

Bohaterowie Pamuka bywają zapatrzeni w Europę. Cevdet Bej, Refik czy Ömer to właśnie w pismach wielkich umysłów Zachodu poszukują odpowiedzi. Chcą nauczyć się myśleć jak Europejczycy, bo wierzą, że tylko w ten sposób będą mogli w pełni zrozumieć europejskich uczonych. A kiedy ich zrozumieją, wtedy będą mogli zaadaptować największe osiągnięcia kultury europejskiej do tureckiej rzeczywistości. Ta jednak niweczy wszystkie próby zmienienia jej. Jakiekolwiek działanie jest skazane na niepowodzenie. W Turcji Wschód wciąż dominuje nad Zachodem.

Podniósł głowę i wbił wzrok w gipsowe sztukaterie, na które zwrócił uwagę podczas pierwszej wizyty w tym domu, zanim jeszcze go kupił. Pulchne anioły unosiły się pośród laurowych gałązek i róż. „Chciałem mieć rodzinę w europejskim stylu, ale w końcu wyszło ‘alaturka’”, pomyślał. A potem zachichotał na wspomnienie żartu, który zwykł powtarzać jego świętej pamięci brat: „Wszyscy tutaj stali się zapatrzonymi w Europę ‘Alaturkami’, co też jest osobliwością!’”.

W Cevdecie Beju i synach zarysowują się więc wątki eksploatowane przez Pamuka w późniejszych powieściach: fascynacja Europą, turecki kompleks niższości czy niezrozumienie Wschodu przez Zachód, a Zachodu przez Wschód. Pisarz tworzy empatyczny portret dalekiej krainy, której immanentną część stanowią idealiści oraz ludzie, którzy przeżywają życie, bezustannie szukając własnej tożsamości. Jego książka jest pełna wyrazistych, ekspresywnych, sugestywnych postaci, a także detali, które nanizane na nitkę fabuły, składają się na cudowną opowieść o Turcji i jej mieszkańcach. Kolejna historia już niebawem. W 2011 roku ma się ukazać Czarna księga – czwarta z kolei książka Pamuka, uważana za jedną z najbardziej kontrowersyjnych. Ale i najlepszych.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję