Okładka książki: Deszczowa noc
  • Autor: Picoult Jodi
  • Tytuł: Deszczowa noc
  • Tytuł oryginału: Mercy
  • Liczba stron: 536
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-7648-129-6
  • Wydawca: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
A- A A+

Deszczowa noc ukazała się w Stanach Zjednoczonych w czasie, kiedy opinia publiczna była rozgorączkowana doniesieniami na temat praktyk jednego z amerykańskich lekarzy-patologów, Jacka Kevorkiana. Rzecznik eutanazji, etyk, „Doktor Śmierć”. W latach 1990-1998 asystował przy ponad stu trzydziestu zabiegach eutanazji. Powodowany przekonaniem o niezbywalnym prawie człowieka do decydowania o swoim życiu, udostępniał osobom nieuleczalnie chorym urządzenie, które po naciśnięciu guzika wstrzykiwało śmiertelną truciznę. Jako dowód na etyczny aspekt eutanazji Kevorkian przedstawił w 1998 roku w programie 60 minut telewizji CBS film, pokazujący śmierć cierpiącego na chorobę Lou Gehriga Toma Youka. Obraz stał się podstawą piątego z kolei oskarżenia Kevorkiana o zabójstwo drugiego stopnia. W 1999 roku sąd orzekł: winny.

Kevorkian twierdził, że asystowanie umierającemu w jego śmierci nie jest zbrodnią. Jodi Picoult zdaje się potwierdzać tę tezę. Pisarka stawia jednego ze swoich bohaterów na rozdrożu, pomiędzy miłością a miłosierdziem, ukazując, że ulżenie bliskiej osobie w cierpieniu, pomimo wszystko, nie jest grzechem.

Cameron MacDonald jest komendantem policji miasteczka Wheelock na zachodzie stanu Massachusetts. Jest przy tym lairdem, wodzem lokalnej społeczności. Ten zaszczytny tytuł odziedziczył po swoim ojcu, a ten – po swoich przodkach. Na początku XVIII wieku klan MacDonaldów był najpotężniejszym i najliczniejszym klanem w Szkocji, zasiedlającym Archipelag Hebrydzki i całe Zachodnie Pogórze. Jedna z gałęzi tego rodu zamieszkiwała na północ od Glencoe w osadzie Carrymuir. Po przegranej bitwie z Anglikami, mała grupa MacDonaldów z Carrymuir, aby zachować życie, wyemigrowała do Nowej Anglii i osiadła w Massachusetts, w miejscu położonym nad małym jeziorkiem, nad wee loch. Jednak bogate tradycje rodzinne nie stanowią dla Cama powodu do dumy. Mężczyza o duszy podróżnika, chciał zostać globtroterem, opisującym niezbadany, pasjonujący świat. Tymczasem nie pozostawiono mu żadnego wyboru – dławiąca powinność dzierżenia tytułu lairda, powiązana z koniecznością pełnienia funkcji komendanta, na zawsze przywiązała Camerona do Wheelock.

Cam dusi się nie tylko w miasteczku. Dusi się również we własnym małżeństwie. Kiedy więc Allie, jego żona, zatrudnia w swojej kwiaciarni asystentkę, złakniony odmiany wdaje się z nią w romans. Tymczasem do miasteczka przybywa kuzyn Camerona, Jamie. Zjawia się przed komisariatem i żąda rozmowy z komendantem. I mówi: Nazywam się James MacDonald. Jestem twoim kuzynem. Moja żona, Maggie, nie żyje. I to ja ją zabiłem.

Deszczowa noc rozpoczyna się prawdziwym trzęsieniem ziemi. I trzyma w napięciu aż do samego końca. To opowieść o tym, czy ma się prawo pozbawić życia kochaną osobę, wtedy, gdy ta, zmożona bólem, o to poprosi. To także powieść o wielu różnych obliczach miłości. O tym, jak bardzo można kochać i jak bardzo można poświęcić się dla drugiej osoby.

Można zracjonalizować czyn Jamiego na setki różnych sposobów – egzystencję w stanie wegetatywnym trudno nazwać życim; osoba cierpiąca męczarnie ma prawo żądać ich skrócenia; akt miłosierdzia ze swojej istoty nie ma nic wspólnego z morderstwem. Na poziomie abstrakcyjnego konstruktu większość ludzi zgodzi się z tymi twierdzeniami. One nie zmieniają jednak faktu, że Jamie MacDonald przycisnął poduszkę do twarzy żony i trzymał tak długo, póki Maggie nie przestała oddychać. Jodi Picoult, choć możemy wyczuć, co sądzi, nie opowiada się po żadnej ze stron, przedstawiając zarówno argumenty za, jak i przeciw eutanazji. Niezwykle skrupulatnie przytacza debatę, jaka od dziesiątek lat trwa w wielu krajach, pomiędzy śmiertelnie chorymi a etykami i prawnikami. Picoult jest pisarką zaangażowaną społecznie, a przy tym ma umiejętność przelewania na papier wszystkich dyskusji, w taki sposób, że nic nie tracą one na swojej emocjonalności. Amerykańska prozaiczka nie unika w swoich powieściach tematów trudnych i kontrowersyjnych, a tematyka Deszczowej nocy bez cienia wątpliwości wpisuje się w grupę tych najtrudniejszych. Dlatego tym większe gratulacje należą się pisarce, że wybrnęła z niego znakomicie. Bo trzeba powiedzieć to wprost, to najlepsza powieść Jodi Picoult, spośród tych wszystkich, które do tej pory zdarzyło mi się czytać. Deszczową noc pochłonęłam w ciągu jednego wieczoru – ta książka działa tak hipnotyzująco, że nie sposób jest się od niej oderwać. Co więcej, stanowi znakomite świadectwo tego, że Picoult umie napisać naprawdę o wszystkim. Nawet o tym, co najtrudniejsze i pozornie nieubieralne w słowa. A co więcej, nie tylko przedstawia nam pasjonującą historię, ale i zmusza nas, abyśmy spróbowali odpowiedzieć na pytanie, co sami bylibyśmy w stanie zrobić dla ukochanej osoby? Skłamać? Dopuścić się kradzieży? A może... pozbawić ją życia?...


Inne recenzje książek Picoult Jodi:

Bez mojej zgody
Jak z obrazka
W imię miłości
Zwróć też uwagę na...
W imię miłości - okładka
Przeczytaj więcej...
Bez mojej zgody - okładka
Przeczytaj więcej...
Komentarze
  • 1
    mary 2009-7-3 18:11:46

    super recenzja. musze miec tą ksiazke.

  • 2
    aerien 2009-7-3 20:35:00

    Ja również pozostaję pod wielkim wrażeniem tej książki, choć czytałam już jakiś czas temu.

  • 3
    Annie 2009-7-8 23:54:06

    Mary, gorąco Ci ją polecam. Słowa Aerien wskazują, że nie jestem w swoim sądzie osamotniona :) Bardzo mi się podobała. Ciekawe czy "Zagubiona przeszłość", nowa książka pisarki, która będzie wydana w sierpniu, będzie równie dobra.

  • 4
    be.el 2009-7-12 13:39:03

    Właśnie zaczęłam czytać - i faktycznie wciąga niesamowicie. Choć w internecie znalazłam kilka nieobiecujących opinii. Zacheciła mnie równiez Aerien

  • Login
Przepisz kod z obrazka

Biały Tygrys

Biały Tygrys- Jakie jest najrzadsze zwierzę w dżungli, stworzenie, co się pojawia raz na pokolenie? - Biały tygrys – odpowiedziałem po namyśle. - To właśnie ty tutaj...

Nie jestem Joe Guntherem! – wywiad z Archerem Mayorem

Nie jestem Joe Guntherem! – wywiad z Archerem Mayorem Ciekawy bohater, świetnie nakreślony obraz Vermontu, wielowątkowa fabuła oraz oparta na rzetelnych faktach historia. Właśnie tak w kilku słowach można opisać Chat Archera Mayora...

"Chłopiec w pasiastej piżamie" John Boyne

Po przeczytaniu Chłopca w pasiastej piżamie postanowiłam obejrzeć jego ekranizację. Tym bardziej, że zaledwie tydzień temu weszła ona na ekrany polskich kin. Dziś wiem, że nie powinnam była tego robić. Film bowiem niezwykle mnie zirytował...

Cień Barcelony. Śladami Carlosa Ruiza Zafóna (II)

Cień Barcelony. Śladami Carlosa Ruiza Zafóna (II) Barri Gótic, Port Vell i Raval. Te trzy dzielnice stolicy Katalonii stanowią tło większości powieści Carlosa Ruiza Zafóna. Tak było w przypadku Cienia wiatru, tak też jest w przypadku Gry Anioła...

Sześć Jesień! (stosik)

Sześć Jesień! (stosik) Jesień przyszła, a wraz z nią ogromna ilość ciekawych ksiązkowych nowości. Zamiast więc debatować nad tym, które z nich warto na Dzienniku Literackim opisać, opiszę te, które przez ostatnie dwa tygodnie zawitały na moich półkach...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone