„Kosmetyka wroga”
Okładka książki „Kosmetyka wroga”
  • Autor: Amélie Nothomb
  • Tytuł: Kosmetyka wroga
  • Tytuł oryginału: Cosmétique de l’ennemi
  • Język oryginału: francuski
  • Przekład: Joanna Polachowska
  • Liczba stron: 104
  • Rok wydania: 2002
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 125 x 190 mm
  • ISBN: 83-7319-192-5
  • Seria: Galeria
  • Wydawca: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
Recenzja
Data publikacji: 29 czerwca 2009 A- A A+
Ilu z nas podczas siedzenia w dworcowej czy przychodnialnej poczekalni nie spotkało kogoś, kto miałby ochotę na niezobowiązującą rozmowę dla zabicia czasu? Pogawędka o pogodzie, o aktualnych wydarzeniach, o polityce. Proza codzienności. Pewnego dnia dopada ona czekającego na paryskim lotnisku na opóźniony samolot Jérôme\'go Angusta. Dosiada się do niego nieznajomy, chcący nawiązać rozmowę. Mężczyzna przedstawia się jako Textor Texel. Jednak Jérome nie jest nim zainteresowany w najmniejszym stopniu i chce, aby obcy czym prędzej sobie poszedł. To ignoruje go, to zniechęca, to obraża, lecz Texel, niczym nie zrażony, wciąż snuje swoją opowieść. Opowiada o etymologii swojego nazwiska, o swoich szkolnych przyjaźniach i karmie, którą niegdyś karmił koty. Opowiada także o tym, jak to dwadzieścia lat wcześniej zgwałcił kobietę, która później została żoną Jérôme\'a...

Kosmetyka wroga (2001) zaskakuje. Ni to powieść, ni to thriller, bez wątpienia utwór z elementami grozy. Ta powieść to dowód na to, że wyobraźnia Amélie Nothomb nie zna granic. A jeśli już jakiekolwiek na swojej drodze spotyka, śmiało decyduje się je przekroczyć.

Kosmetyka wroga robi wrażenie tym bardziej, że zamyka się w niespełna stu stronach. Niezwykle prosta fabuła, dwóch bohaterów i przewrotne zakończenie - chyba tak można najzgrabniej, w paru słowach scharakteryzować strukturę książki. Do tego typu konstrukcji literackich pisarka nas przyzwyczaiła. Można więc powiedzieć, że stała się ona jej znakiem rozpoznawczym. Jednak w żadnej wcześniej czytanej przeze mnie powieści, która wyszła spod pióra belgijskiej prozaiczki, nie odnalazłam tak wiele nawiązań do literatury grozy.

Amélie Nothomb korzysta z wielu narzędzi, jakimi posługują się w swoich utworach twórcy gatunku. W Kosmetyce wroga irracjonalizuje codzienność na pozór zwykłego człowieka i wprowadza go w świat mroku i szaleństwa. W sensie fabularnym niewiele się dzieje - ot, spotkanie jakich wiele na lotnisku. Jednak zupełna nieprzewidywalność następujących po prezentacji bohaterów zdarzeń okazuje się dla czytelnika wstrząsająca.

Tytułowa kosmetyka ma w powieści dwa znaczenia - pierwsze ściśle wiąże się z higieniczno-kosmetycznymi przygotowaniami, jakie poczynia oprawca przed spotkaniem się ze swoja ofiarą. Reguły gry wymagają bowiem, aby morderca prezentował się jak należy podczas decydującej, przynajmniej dla jednej ze stron, konfrontacji. Jednak dla bohaterów Amélie Nothomb ważniejsza jest druga definicja kosmetyki, wedle której to nauka o porządku uniwersalnym, o najwyższej moralności warunkującej świat. Pisarka za pośrednictwem obu bohaterów snuje rozważania na temat ludzkiego życia, starając się dotrzeć do najciemniejszych jego zakamarków.

Amélie Nothomb całkowicie rezygnuje z opisów. Kosmetyka wroga to jeden długi, ale świetnie poprowadzony, dialog. Pisarka zagaduje nas, niczym Textor Texel Jérôme\'go Angusta, aby w niepokojący sposób, ukazać nam, że wie, co lubimy. Że dobrze nas zna...
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję