„Pentagram”
Okładka książki „Pentagram”
  • Autor: Jo Nesbø
  • Tytuł: Pentagram
  • Tytuł oryginału: Marekors
  • Język oryginału: norweski
  • Liczba stron: 376
  • Rok wydania: 2007
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7384-702-6
  • Seria: Kryminał współczesny
  • Wydawca: Dolnośląskie, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Wrocław
  • Logo wydawnictwa: Dolnośląskie, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 17 grudnia 2008 A- A A+
Harry Hole. Samotnik. Pijak. „Enfant terrible wydziału”. A przy tym jeden z najlepszych detektywów Wydziału Zabójstw norweskiej policji. Pentagram to ostatnia powieść z nietypowym śledczym w roli głównej. Ostatnia, a zarazem najsłabsza.

Komisarz Harry Hole po kolejnej wpadce alkoholowej otrzymuje wypowiedzenie, ale z uwagi na okres urlopowy zostaje jeszcze włączony do śledztwa, które prowadzi jego zacięty wróg, komisarz Tom Waaler. Jednak tym razem obaj komisarze muszą zewrzeć szyki i sprzymierzyć się w walce z nieuchwytnym zabójcą. Po Oslo grasuje Kurier Śmierci, seryjny morderca, który w przebraniu kuriera rowerowego, zabija ludzi, pozostawiając na miejscu zbrodni charakterystycznie okaleczone zwłoki. Jego trofeum stanowią palce ofiar, odcinane każdej z nich po zamordowaniu. Jako rekompensatę za stratę, pozostawia przy ciałach czerwoną, pięcioramienną, brylantową gwiazdkę. Diamentowy pentagram.

Harry, znajdujący się u kresu życia osobistego i zawodowego, postanawia dać z siebie wszystko przy rozwiązywaniu zagadkowej sprawy. Choć nadal dręczy go niewyjaśniona śmierć jego przyjaciółki, Ellen, zarzuca tropienie tajemniczego Księcia i całkowicie poświęca się sprawie Kuriera Śmierci. Harry zaczyna przemierzać ulice Oslo w poszukiwaniu jakichkolwiek tropów, zdeterminowany, żeby ująć seryjnego mordercę. Jeśli ma bowiem zakończyć swoją błyskotliwą karierę, niech chociaż to zrobi z klasą…

Muszę przyznać, że się rozczarowałam. Po dwóch powieściach, których fabuła wywoływała prawdziwe trzęsienie ziemi w mojej czytelniczej duszy, trafiła w moje ręce powieść, która znakomicie się zaczynała, jednak w miarę rozwoju intrygi, jej dramaturgia ze strony na stronę coraz bardziej słabła. I nie pomogło pisarzowi dynamizowanie akcji – skracanie scen czy częstsze przeskakiwanie w fabule. Było kiepsko. Bardzo kiepsko. Dlatego kiepsko, że było zbyt doskonale.

Harry w rozmowie z szefem Biura Kryminalnego mówi: Wiesz, że Duke Ellington prosił stroicieli, żeby nie stroili fortepianu idealnie? (…) Gdy fortepian jest nastrojony z kliniczną doskonałością, nie brzmi dobrze. Nie ma w tym żadnego błędu, po prostu traci coś z ciepła, z wrażenia prawdziwości. Podobnie jest z intrygą kryminalną w Pentagramie - za bardzo się zgadzała. Jest zbyt perfekcyjnie zestrojona. Daje nam wyjaśnienie tak wiarygodne, jak wiarygodne bywa kłamstwo, a rzadko prawda.

I właśnie dlatego rozczarowuje. Zamiast wybuchu, mamy bowiem niewypał. Ponad trzysta stron akcji, która zupełnie nie przekonuje. Powieść, którą czyta się do końca tylko dlatego, żeby dowiedzieć się, co się stało z Harrym. A jakby nie było, jak na takiego pisarza jak Jo Nesbø, to zdecydowanie za mało.
Komentarze
  • 1
    gość 1 października 2014 | 17:58:40

    Co za bzdury. Jak dotąd najlepsza pozycja Nesbo jaką czytałem. Człowiek nietoperz, Czerwone Gardło i Trzeci klucz tylko niezłe, Karaluchy kiepskie

  • 2
    gość 28 marca 2018 | 18:26:29

    zgadzam sie z recenzja . slaba ksiazka

  • 3
    gość 16 czerwca 2018 | 19:52:15

    Z trylogii w Oslo ta była najlepsza.. Co do wcześniejszych powieści męczyłam się czytając "karaluchy", ale z każdą kolejną książką było coraz lepiej.. Zacytowała Pani treść książki, która sama w sobie jest odpowiedzią dlaczego akcja potoczyła się tak, a nie inaczej. To, że nie było tak jak by sobie zażyczyli czytelnicy, ja, Pani czy ktokolwiek inny nie oznacza, że książka jest kiepska. Jak dla mnie ta część zasługuje na 4+ w skali 1-5 :) Pozdrawiam.

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję