„Czerwone Gardło”
Okładka książki „Czerwone Gardło”
  • Autor: Jo Nesbø
  • Tytuł: Czerwone Gardło
  • Tytuł oryginału: Rødstrupe
  • Język oryginału: norweski
  • Liczba stron: 424
  • Rok wydania: 2006
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7384-515-2
  • Seria: Kryminał współczesny
  • Wydawca: Dolnośląskie, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Wrocław
  • Logo wydawnictwa: Dolnośląskie, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 12 grudnia 2008 A- A A+
Zazwyczaj, kiedy strzela się do agenta amerykańskiej Secret Service podczas wizyty amerykańskiego prezydenta, nie można liczyć na awans. A jednak. Sierżant Harry Hole z Wydziału Zabójstw awansuje na stopień komisarza do Policyjnych Sił Bezpieczeństwa. W ten sposób, nieoczekiwanie dla samego siebie, trafia w centrum zaskakujących zdarzeń. Dziesiątki niewiarygodnych zbrodni, trzy powieści, jeden dzielny policjant. I jeden taki pisarz - Jo Nesbø. Autor, od którego książek zupełnie nie mogłam się oderwać.

Jo Nesbø urodził się 29 marca 1960 roku w Oslo. Z wykształcenia ekonomista; pracował jako makler giełdowy i dziennikarz. Jest również muzykiem rockowym – wokalistą i tekściarzem założonego razem z bratem w 1992 roku zespołu „Di Derre”. Nagrał także płytę solową. Finanse porzucił jednak dla pisania. Jego debiutancka powieść kryminalna Człowiek-nietoperz, wprowadzająca postać inspektora Harry’ego Hole, została opublikowana w Norwegii w 1997 roku. Natychmiast trafiła na listy bestsellerów i otrzymała Nagrodę Szklanego Klucza za najlepszy kryminał skandynawski. Czerwone Gardło, pierwsza część „Trylogii z Oslo”, której bohaterem jest również Harry Hole, otrzymała prestiżową Nagrodę Księgarzy za najlepszą powieść norweską, a w roku 2004 w plebiscycie radiowym uznana została za najlepszy norweski kryminał wszechczasów. I słusznie, bo jest to jedna z najlepszych powieści kryminalnych, jakie zdarzyło mi się czytać ostatnimi czasy. A wcale nie było ich mało… ;)

Radość z nieoczekiwanego awansu szybko przemienia się we wściekłość, kiedy okazuje się, że przenosiny Harry’ego do Politiets Overvakningstjeneste (POT, Policyjnych Sił Bezpieczeństwa) wcale nie mają na celu wykorzystania potencjału policjanta, a jedynie zatuszowanie sprawy ranienia amerykańskiego agenta. Zakopany w bezsensownych raportach, Harry spędza kolejne dni na odfajkowywaniu listy powierzonych mu zadań. Wtem do jego rąk wpada raport stwierdzający znalezienie łusek po nabojach z niezwykle rzadkiej i niezwykle drogiej broni, karabinu Märklin, używanego głównie przez snajperów. Zarzucając przełożonym bagatelizowanie sprawy przemytu karabinu do Norwegii, Harry domaga się powierzenia mu śledztwa w tej sprawie. Wkrótce poszlaki doprowadzają go do środowiska neonazistów i weteranów wojennych – Norwegów, którzy podczas II wojny światowej walczyli po stronie Hitlera. Opowiadane przez staruszków historie odsłaniają kulisy walk żołnierzy na froncie wschodnim i późniejsze reperkusje udziału Norwegii w wojnie po stronie nazistów. Paradoksalnie, wydarzenia z przeszłości przybliżają Harry’ego do tajemnicy przemyconej broni i do osoby samego zamachowca. Jednak nie ma śledztwa bez ofiar. Partnerka komisarza, a zarazem jego bardzo dobra przyjaciółka, ginie, zamordowana przez jednego z neonazistów. Harry energicznie zaczyna poszukiwać mordercy Ellen, a jego śledztwo zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Poszlaki wskazują bowiem, iż zleceniodawcą mógł być jeden z wysoko postawionych policjantów…

- A jak sobie wyobrażasz swoją rolę w dalszym śledztwie, Harry?
- Jako ktoś w rodzaju libero – uśmiechnął się Harry. – Jestem tym facetem z POT, który pracuje solo, ale może domagać się pomocy od wszystkich wydziałów, jeśli to konieczne. Jestem tym, który podlega bezpośrednio Meirikowi, ale ma dostęp do wszystkich dokumentów w sprawie. Tym, który zadaje pytania, lecz od którego nie można żądać odpowiedzi. I tak dalej.
- A co z licencją na zabijanie przy okazji? – spytał Møller. – I jakimś szybkim samochodem


Na szybki samochód jednak nie ma szans i Harry musi zadowolić się swoim piętnastoletnim escortem. Zresztą, nie jestem pewna czy do sportowego kabrioletu by w ogóle pasował. Wysoki, wysportowany, ale niezwykle chudy, ogolony na łyso blondyn w martensach, na pierwszy rzut oka raczej nie przypomina przeciętnego funkcjonariusza policji. I dopiero z czasem, jak się go poznaje, komisarz Harry Hole zaczyna budzić jakąkolwiek sympatię. Absolwent prawa, policjant z zamiłowania, od kilku lat służy w Wydziale Zabójstw (z krótkim epizodem w POT). I, jak sam mówi, nie wyobraża sobie życia poza policyjnym światem. Jednak jego chęci nie zawsze mają przełożenie na jego działania. Zrozpaczony po śmierci partnerki, Ellen Gjelten, ponownie wpada w alkoholizm. Czuwają jednak nad nim dwa opiekuńcze duchy, dwaj przyjaciele: przełożony Harry’ego, Bjarne Møller, oraz policyjny psycholog, Ståle Aune.

Szorstki sposób bycia Harry’ego ociepla jego ironiczne poczucie humoru. To właśnie dzięki niemu komisarz zdobywa kobietę swojego życia – samotną matkę – Rakel. Zatwardziały kawaler zaczyna więc uczyć się nie tylko życia w związku, ale i przechodzi przyspieszony kurs ojcostwa. Musi też nauczyć się rezygnować ze swoich pasji. Bowiem Harry to miłośnik ostrej muzyki, Rozmowy Francisa Forda Coppoli i ćwiczeń na siłowni. Ale za żadne skarby aerobiku i podrygiwania w takt słów That don’t impress me much

Harry siedział w swoim pokoju z nogami na biurku i spoglądał na bezchmurny dzień. Patrzył na emerytki w paskudnych kapeluszach, które przed południem zapełniały chodniki, na samochody kurierskie przejeżdżające na żółtym świetle, na wszystkie te drobiazgi przydające miastu fałszywego werniksu normalności. Długo się zastanawiał, czy nie jest przypadkiem jedynym człowiekiem, który nie daje się oszukać.

Obok Harry’ego, drugim bohaterem powieści Nesbø jest Oslo – ponure, nieprzyjazne, niebezpieczne miasto; kosmopolityczne, gdyż zamieszkiwane przez różne mniejszości. Neonaziści, Cyganie, weterani wojenni, alkoholicy, narkomani… Stolica Norwegii staje się przestrzenią, w obrębie której pisarz znakomicie odmalowuje bogate tło obyczajowe, wprowadzając czytelnika w nieznany mu świat pokrytego śniegiem skandynawskiego raju, który okazuje się rajem wcale nie być. Twierdza Akershus, Park Zamkowy, Fiord Oslo, siedziba Stortingu… Surowy, brudny realizm w połączeniu z precyzyjnie nakreśloną topografią miasta sprawiają, że powieść Nesbø staje niepowtarzalnym przewodnikiem po współczesnym Oslo.

Mnogość prowadzonych śledztw, liczni bohaterowie, szereg rozbudowanych wątków pobocznych – to wszystko czyni lekturę książek Jo Nesbø niezwykle pasjonującą i wciągającą. Przyznam, że początkowo, patrząc na okładki, obawiałam się bardzo męskiej prozy sensacyjnej, w stylu Toma Bradby’ego czy Roberta Ludluma. Jednak trylogia Nesbø okazała się doskonałymi thrillerami psychologicznymi, ze znakomicie pomyślaną intrygą kryminalną, wartką akcją sensacyjną i świetnie skonstruowanymi sylwetkami bohaterów, opatrzonymi psychologicznym komentarzem. Wielowątkowa intryga, a także łączące wszystkie tomy śledztwo Harry’ego w sprawie mordercy jego partnerki sprawiają, że każda z powieści trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Fabuła, wzbogacona o komentujące aktualną powieściową sytuację teksty piosenek (Prince’a czy Shanii Twain), motywy biblijne czy ciekawostki z zakresu psychologii i kryminalistyki, jest zupełnie nieprzewidywalna i prowadzi do niesłychanego finału.

Nesbø korzysta z dziennikarskiego doświadczenia – umiejętnie dawkuje napięcie, skutecznie przykuwając uwagę czytelnika na długie godziny. Nie epatuje przemocą, krwawymi scenami, opisami brutalnych zajść. Choć trup ściele się gęsto, o jakiejkolwiek brutalizacji powieści nie ma tutaj mowy – ani pod względem językowym, ani fabularnym. To, co interesuje Jo Nesbø to przebieg śledztwa – zbieranie zeznań, czytanie raportów i dopasowywanie fragmentów śledczej układanki. Fascynują go nie procedury, a proces myślowy, pozwalający dochodzeniowcom na wytropienie przestępcy. A, że opisuje go naprawdę nieźle, Nesbø ma naprawde duże szanse na zdetronizowanie dotychczasowego króla skandynawskiej powieści kryminalnej ;)
Komentarze
  • 1
    Foxinaa 12 grudnia 2008 | 19:31:40

    Też mi się bardzo bardzo podobało!:D

  • 2
    Annie 12 grudnia 2008 | 21:40:06

    Wiem, moja droga, bo dzięki Tobie zainteresowałam się w ogóle tym autorem :D A czytałaś pozostałe części trylogii lub Człowieka-nietoperza?

  • 3
    gość 11 sierpnia 2015 | 10:37:14

    Przeczytalam pierwsze 2 ksiazki z serii i jestem zawiedziona. Tylko dlatego ze kolezanka miala zeby zabic czas na plazy. Kryminaky Szwedki Camilli Lackberg sa o wiele lepsze

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję