„Kto zabił Inmaculadę de Silva?”
Okładka książki „Kto zabił Inmaculadę de Silva?”
  • Autor: Marina Mayoral
  • Tytuł: Kto zabił Inmaculadę de Silva?
  • Tytuł oryginału: ¿Quién mató a Inmaculada de Silva?
  • Język oryginału: hiszpański
  • Przekład: Aleksandra Wiktorowska
  • Liczba stron: 168
  • Rok wydania: 2011
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 130 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-7495-964-3
  • Wydawca: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
Recenzja
Data publikacji: 19 sierpnia 2012 A- A A+
Przewrotna, od samego początku do samego końca. Właśnie taka jest ostatnia powieść Mariny Mayoral. Bo jak inaczej nazwać książkę, w której pisarka poddaje w wątpliwość własne istnienie? Taką, gdzie nie ma jednoznacznych odpowiedzi i nic nie jest takim, jakim się wydaje? I w końcu, powieść, której zakończenie pisze sam czytelnik?

21 czerwca 1974 roku. 16-letnia Etelvina de Silva postanawia, że zostanie pisarką. To żadna fanaberia, to potrzeba. Pisanie pozwala Etel zrozumieć, co się z nią i naokoło niej dzieje. Umożliwia jej doprecyzowanie samej siebie i otaczającej ją rzeczywistości. Dzięki niemu jej myśli i uczucia nabierają jednoznaczności. To trochę tak, jakby robić porządek w zabałaganionym pokoju: rzeczy w dalszym ciągu w nim pozostają, nie są ani lepsze, ani gorsze niż wcześniej, i możliwe, że jest ich za dużo jak na tak małe pomieszczenie, ale przynajmniej widzę je jasno. Poza tym chcę pisać, żeby o mnie pamiętano po śmierci, żeby zostawić po sobie jakiś ślad. Dziewczyna nie wie jednak od czego zacząć. Brakuje jej tematu, który mogłaby wziąć na warsztat. Etel postanawia go nie szukać, wierzy, że on sam ją znajdzie. Intuicja jej nie zawodzi. Pewnego dnia jeden z jej przyjaciół mówi jej, że jej ciotka, Inmaculada de Silva, zabiła Antóna del Cañote. Osłupiałam, bo brzmiało to mniej więcej tak, jak gdyby Juancho powiedział, że zabiła Cyda Walecznego albo Zorro. Nie wierząc w zasłyszaną plotkę, nastolatka postanawia przeprowadzić własne literackie śledztwo.

Kto zabił Inmaculadę de Silva? (2008) to powieść, która składa się z uporządkowanych w jedną całość zapisków z pamiętnika 16-letniej Etel i z zarejestrowanych przez nią na dyktafonie rozmów z ludźmi, w których wspomnieniach zapisali się Inmaculada de Silva i Antón del Cañote. Dzięki temu zabiegowi historia Ady splata się z losami Etel, pozwalając tej ostatniej zupełnie inaczej spojrzeć na swoje dotychczasowe życie. Związek pomiędzy tymi dwiema kobietami nie ogranicza się jedynie do fascynacji nastolatki niezwykłymi dziejami przodkini. Etel do złudzenia przypomina Adę. Wraz z rozwojem fabuły wydaje się, że nie tylko z wyglądu.

Kto zabił Inmaculadę de Silva? to nie jedyna książka, w której pojawia się Etelvina de Silva. Czytelnicy po raz pierwszy mogli spotkać tę bohaterkę na kartach Jedynej wolności, powieści Mayoral z 1982 roku, w której na prośbę swoich ciotecznych babek Etel spisywała dzieje rodzinnej posiadłości La Braña. Czas akcji powieści obejmował lata 1974-1982. Kto zabił Inmaculadę de Silva? jest więc preludium do opisywanych w Jedynej wolności zdarzeń. Nastoletnia, podobnie jak później dorosła Etel, także tu pragnie ocalić od zapomnienia swoje dziedzictwo. Chce też przywrócić dobre imię swojej ciotce Adzie.

Inmaculada de Silva to kobieta, która wyprzedzała swoje czasy. Tę piękną dziewczynę z wyższych sfer częściej niż na balach można było spotkać na konkursach strzeleckich. Harda, odważna, niezależna i nowoczesna wywalczyła sobie uznanie wśród mężczyzn. W Brétemie mówiło się o niej równie często, jak o Antónie del Cañote – bohaterze hiszpańskiej wojny domowej, cieszącym się uznaniem niemal całej galisyjskiej społeczności.

W tych stronach Cañote jest powszechnie znany i uważany za bohatera, postać mityczną, ponadto przypisuje mu się czyny niezwykłe; był swego rodzaju rozbójnikiem, który jednak zawsze walczył w obronie sprawiedliwości i wolności… Jedynie w mojej rodzinie uważa się go za przestępcę, chociaż nie wszyscy tak myślą. O jego domniemanych zbrodniach opowiedziała mi moja cioteczna babka Benilde, która jest bardzo surowa. Wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę wydaje jej się wykroczeniem, nawet jeśli byłby to czyn bohaterski. Alberto powiedział mi, że Antón był partyzantem, a ponieważ milczałam, dodał: „rebeliantem, walczył, wyzbyty nadziei, świadom, że i tak w końcu polegnie”.

Antón del Cañote poległ na patio w La Brañi. W tym samym czasie, w którym na tym samym patio zginęła Inmaculada de Silva. Dlaczego zginęli razem? Czy zaplanowali wspólne samobójstwo? A może to było morderstwo? Które z nich jako pierwsze oddało śmiertelny strzał? Etel szuka odpowiedzi na wszystkie te pytania. Jednak jej literackie dochodzenie nie przynosi pożądanego skutku. Dziewczyna nie jest w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na postawione w tytule pytanie. Z opowieści świadków wyłania się kilka równie wiarygodnych wersji tego, co przed laty wydarzyło się w Brétemie. Sędzią musi stać się sam czytelnik. Ale czy taka historia rzeczywiście wymaga pełnego wyjaśnienia? Mariną Mayoral targają wątpliwości. To dlatego pisarka ucieka się do Don Kichota, przypominając słowa, jakie padły z ust błędnego rycerza:

„Bóg wie, czy Dulcynea istnieje na świecie, czy nie, czy jest urojona, czy nieurojona; to są sprawy, których do sedna dochodzić nie należy”.

Myślę, że w słowach Don Kichota było sporo racji
.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję