- Autor: Mielke Thomas R.P.
- Tytuł: Most w Awinionie
- Tytuł oryginału: Die Brücke von Avignon
- Język oryginału: niemiecki
- Przekład: Marian Leon Kalinowski
- Liczba stron: 328
- Rok wydania: 2006
- Oprawa: miękka
- Wymiary: 125 x 195 mm
- ISBN: 83-89951-37-1
- Seria: Trylogia Awiniońska
- Wydawca: Solaris, Wydawnictwo
- Miejsce wydania: Stawiguda
| A- | A | A+ |
Cykl historyczny napisany przez uznanego pisarza science fiction. Oksymoron? Nie w tym wypadku. Opublikowany w 2006 roku w Polsce Most w Awinionie to pierwszy tom Trylogii Awiniońskiej. Choć Mielke napisał cykl historyczny, nie brak w nim elementów fantastycznych. Akcja powieści rozpoczyna się wiosną 1314 roku; na chwilę przed nadejściem czasu Wielkiej Nocy. Zamyka się niemal wraz z zakończeniem Wielkiego Tygodnia.
W Paryżu płonie na stosie ostatni mistrz zakonu templariuszy, rzucając klatwę na swoich katów – papieża Klemensa V i króla Francji Filipa Pięknego. Król Franków pragnie władzy nad światem chrześcijańskim, korony cesarskiej i dominacji na Kościołem. Temu ostatniemu sprzyja osłabienie papieży i ich ucieczka z Rzymu do Awinionu. Do Awinionu przybywa także Bertrand de Comminges – 19-letni student Sorbony, uczeń mistrza Eckharta, a zarazem papieski bękart. Jest przekonany, że w dwóch papieskich pierścieniach i w sekretnej księdze kryją się tajemnice zdolne uratować jego ojca. Jednak dominikańscy inkwizytorzy nie chcą dopuścić, aby tajemnicza wiedza dostała się w ręce papieża…
Thomas Rudolf Peter Mielke urodził się 12 marca 1940 roku w Detmold. Jako syn protestanckiego pastora nie mógł we wschodnich Niemczech iść do gimnazjum, więc w wieku 16 lat uciekł do RFN-u. Tu rozpoczął pracę w reklamie, wiele lat pracował we Włoszech – jest jednym z twórców marketingowego sukcesu jajka z niespodzianką i drażetek tic tac. Dopiero później Mielke dał się poznać światu jako pisarz. Swoją pierwszą powieść science fiction pt. Unternehmen Dämmerung z 1960 roku wydał pod pseudonimem jako Mike Parnell. W późniejszych latach także bywało, że nie podpisywał się swoim nazwiskiem. Inne jego pseudonimy to Michael Chester, Marcus T. Orban, Henry Ghost, Roy Marcus czy John Taylor. Jednak największą sławę przyniosła mu powieść Sakriversum opublikowana pod swoim własnym nazwiskiem. Mielke wydał ją w 1983 roku. Szybko uhonorowano ją nagrodami: nagrodą Kurda Laßwitza za najlepszą niemiecką powieść science fiction 1983 roku i szwajcarskim Złotym Meteorem. W 1985 roku niemiecki prozaik wyszedł poza ramy gatunku, w którym do tej pory tworzył. Mielke napisał bowiem thriller polityczny Der Tag, an dem die Mauer brach. Fascynacja dziejami minionymi rzuciła go jednak w ramiona powieści historycznej. Spod jego pióra wyszły dwa popularne historyczne cykle – jeden, o Karolu Wielkim, i drugi – o papieżach z Awinionu.
Głównym bohaterem Trylogii Awiniońskiej jest Bertrand de Comminges, bękart papieża Klemensa V. Tego samego, który ramię w ramię z Filipem Pięknym przyczynił się do spalenia na stosie 11 marca 1314 roku Jacquesa de Molaya, ostatniego wielkiego mistrza templariuszy. Na chwilę przed śmiercią, de Molay rzucił przekleństwo na swoich oprawców. Płonąc, miał rzekomo zakrzyknąć: (…) Klemensie, sędzio niesprawiedliwy, powołuję ciebie przed Sąd Boży w 40 dni od dnia dzisiejszego. (…) A ciebie, królu Filipie, równie niesprawiedliwy, w ciągu roku jednego.
Ta legenda to punkt wyjścia dla Mielkego. Tym bardziej interesujący, że klątwa rzucona przez de Moleya rzeczywiście się wypełniła. Bertrand, wiedząc o tym, w jak trudnej sytuacji znalazł się jego ojciec, zmierza do Awinionu. Wierzy, że wie, jak pomóc mu ocalić i majestat Stolicy Piotrowej, i życie Klemensa V. Wszystko dzięki naukom mistrza Eckharta von Hochheima – magistra Sorbony, nadzorcy południowoniemieckich klasztorów żeńskich i zgromadzeń beginek oskarżanych o czary, a wreszcie mistyka uznanego za heretyka. Dominikańscy inkwizytorzy, na sługach papieskiego kardynała, Pierre’a Godina, chcą jednak uniemożliwić Bertrandowi dotarcie do ojca. Jednak mężczyzna może liczyć na pomoc poznanych na swojej drodze do pałacu papieskiego Awiniończyków. Z odsieczą rusza mu Eliasz z Carpentras – rabin, a zarazem dziadek Sedera Ben Ariela oraz Miriam, oboje jego wnucząt, jak również miejscowy rusznikarz Antonio Brazzi oraz szkocki wikariusz z kaplicy St. Nicolas na awiniońskim moście, Mel Comyn. Postaci historyczne przeplatają się tu więc z postaciami fikcyjnymi, a wszystkie są niezwykle wiarygodnie skrojone. Duża w tym zasługa pogłębionych portretów psychologicznych i rzetelnego odwzorowania realiów epoki. Akcja powieści rozgrywa się w burzliwym okresie dziejów, jednak opisy Awinionu i XIV-wiecznej Prowansji są nie mniej pasjonujące niż spiski zawiązywane na różnych szczeblach władzy kościelnej i świeckiej. No i, oczywiście, nie mogę zapomnieć o obowiązkowym w tego typu prozie wątku miłosnym. Te wszystkie elementy składają się na ciekawą i intrygującą powieść historyczną. Nie nazwałabym ją genialną, ale porywającą owszem. Po tym, jak pochłonęłam pierwszy tom, szybko sięgnęłam po następny. A potem wybrałam się do Awinionu. Ale to już materiał na nową opowieść ;)
Inne recenzje książek Mielke Thomas R.P.:
Róża z Awinionu
Świątynia w Awinionie

|
|
|

-
1
nutta 2010-8-10 21:30:30 Czy elementy fantastyczne nie rażą w powieści historycznej?
-
2
Annie 2010-8-14 14:05:02 Szczerze powiedziawszy, nie. Dotyczą one bowiem głównie rozwiązań fabularnych - nieoczekiwanych zwrotów akcji czy zaskakujących finałów różnych sytuacji. W samej warstwie polityczno-społeczno-obyczajowej pisarz jest wierny historii :)

W krainie oliwek
Angielka z Shepherd’s Bush przenosi się do liguryjskiej wioski Diano San Pietro. Porzuca dotychczasowe życie, kupuje dom w górach i chce żyć jak „il vero ligure” – Prawdziwy Liguryjczyk. Było? Było...

Każdy człowiek to odrębna opowieść – wywiad z Johanną Nilsson
Na mojej wish-liście jest kilku pisarzy, z którymi bardzo chciałabym porozmawiać. Autorów, do których mam bardzo wiele pytań. O ich książki, spostrzeżenia, pracę, sympatie, marzenia, pomysły… Dzisiaj ta lista skróciła się o jedno nazwisko...

"Chłopiec w pasiastej piżamie" John Boyne
Po przeczytaniu Chłopca w pasiastej piżamie postanowiłam obejrzeć jego ekranizację. Tym bardziej, że zaledwie tydzień temu weszła ona na ekrany polskich kin. Dziś wiem, że nie powinnam była tego robić. Film bowiem niezwykle mnie zirytował...

Śladami "Obietnicy anioła"...
- „Czarodziejski zamek wyrosły na morzu…” - zacytował François. – Szary cień, wznoszący się na tle mglistego nieba… O zachodzie słońca niezmierzone połacie piasku były czerwone...

Książka na lato 2011 – PLEBISCYT
Już tradycyjnie, jak co roku, serdecznie zapraszamy do udziału w niezwykłym plebiscycie i konkursie współorganizowanym przez portale: Dziennik Literacki, przykominku.com oraz inne zaprzyjaźnione blogi...




