„W cieniu magnolii”
Okładka książki „W cieniu magnolii”
  • Autor: Marina Mayoral
  • Tytuł: W cieniu magnolii
  • Tytuł oryginału: Bajo el magnolio
  • Język oryginału: hiszpański
  • Przekład: Elżbieta Komarnicka
  • Liczba stron: 200
  • Rok wydania: 2006
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Wymiary: 130 x 205 mm
  • ISBN: 83-7319-897-0
  • Seria: Salsa
  • Wydawca: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Muza S.A., Warszawskie Wydawnictwo Literackie
  • Logo serii: Salsa
Recenzja
Data publikacji: 26 stycznia 2010 A- A A+
Czy można polemizować z napisaną przez siebie samego książką? Konfrontować wspomnienia bohaterów, pobudzać ich do powrotu do ich własnej przeszłości? Na pierwszy rzut oka wydaje się to bez sensu. Wszystkowiedzący narrator nie pozostawia zazwyczaj wiele miejsca na niedopowiedzenia i dwuznaczności. A jednak Marina Mayoral postanowiła wejść w wielopoziomowy dialog ze swoją książką Jedno drzewo, jedno pożegnanie, uznając, że za mało uwagi poświęciła myślom i uczuciom jednego z bohaterów jej powieści. Podczas gdy Jedno drzewo, jedno pożegnanie to historia miłosna opowiadana z perspektywy Laury, wydane w osiem lat po niej W cieniu magnolii (2004) to relacja mężczyzny, który chce opowiedzieć wszystko i po swojemu. Ukochana bowiem czasem się myliła. A nic nie może zostać przemilczane.

Do niewielkiego miasteczka na hiszpańskiej prowincji przybywa w odwiedziny do wiekowego architekta, właściciela pięknego dworu, madrycka pisarka. Jest przyjaciółką Maíty, córki Paco, którą ciekawi związek, jaki przed laty narodził się pomiędzy mężczyzną, będącym wówczas synem zarządcy dworu, i córką ówczesnego właściciela posiadłości, Laurą. Oboje przyjaźnili się od dziecka, kochali miłością niewypowiedzianą, lecz choć przez całe życie byli blisko, nie byli ze sobą. Ona wyjechała do Madrytu, gdzie prędko poślubiła pianistę, on zaś założył rodzinę i stał się wziętym budowniczym wyjątkowych domów. Dlaczego?

Tak czy inaczej, trochę to wszystko dziwne, bo, nie obraź się, Lauro, ale ty nie jesteś ani madame Curie, ani Rosalią de Castro, ani Bellą Otero; chcę powiedzieć żadną sławną osobą, rozumiesz, co chcę powiedzieć? - i nie wiem, skąd tyle zainteresowani dla twojego życia, i przy okazji dla mojego. Chociaż z drugiej strony każde ludzkie życie jest interesujące i można się z niego wiele nauczyć, tak więc i z twojego, i mojego, i z życia twojego i mojego ojca, z czyjegokolwiek. Jako że ona stawia tyle pytań, więc ją też zapytałem, czy właśnie o to jej chodzi, i odpowiedziała mi, że nie chodzi jej o nic konkretnego, że interesuje ją życie i to, jak ludzie je przeżywają. I powiedziała, że chociaż dwie osoby przeżywają te same zdarzenia, odczuwają je i rozumieją zupełnie inaczej, i to właśnie ją ciekawi.

W cieniu magnolii to niezwykle poruszająca powieść psychologiczna, będąca w gruncie rzeczy niczym więcej jak zapisem rozmowy starego człowieka z dociekliwą pisarką. Brak tu jednak partii dialogowych - czytelnik nie słyszy, jakie pytania zadaje kobieta. Poznaje jedynie odpowiedzi Paco, jak również słowa, jakie dedykuje on Laurze, która, choć zmarła przed laty, nadal jest obecna w jego życiu.

Laura jest kobietą niezwykłą, żyjącą poza otaczającą ją rzeczywistością. Sprawia wrażenie, jakby nie przystawała do rzeczywistego świata. Potrafi godzinami wpatrywać się w ptasie gniazdo czy w oczy najdroższego przyjaciela. Lecz choć miłuje piękno, z łatwością potrafi je niszczyć. Bywa egoistyczna, a przez to - destruktywna. Laura doskonale wie, jakim uczuciem darzy ją Paco, a mimo to nie zmienia swojego zachowania i nierzadko jest wobec niego okrutna. Jest dumna, ambitna, a jednak nie myśli się o niej jako o femme fatale. Zbyt wiele w niej wątpliwości, niepewności, rozterek.

Jedyne, czego Laura jest pewna, to tego, że musi wyrwać się z miasteczka. Musi uciec od dworu, od ojca, od wyniszczającej ją pamięci o matce… Paco, w przeciwieństwie do przyjaciółki, ma świadomość, że los człowieka to nie tylko jego własne życie. Że to również życie osób, które danego człowieka kochają, które go potrzebują i w stosunku do których ma on pewne zobowiązania. To właśnie dlatego mężczyzna postanowił pozostać w wiosce. Porzucił myśl o studiach architektonicznych, gdyż nie był w stanie opuścić wymagającej opieki matki. Zrósł się z miejscem swojego dzieciństwa i stał jednym z dorosłych, których będąc młodszym, podglądał, kiedy odwiedzali wieczorami ojca Laury, don Marciala. Stał się tym, od czego za wszelką cenę pragnęła uciec Laura. Bezwarunkowa i bezgraniczna miłość Paco nie wystarczyła, żeby powstrzymać ją przed wyjazdem do Madrytu i poślubieniem pianisty Fernanda.

Właśnie to próbuję pani wyjaśnić: że nie zrobiła tego z miłości. Powtarzam, Laura od samego początku nie wybierała jednego z dwóch mężczyzn, ale jeden z dwóch światów. I Fernando w dalszym ciągu znajdował się w takim świecie, w którym ona postanowiła żyć, w jakimś sensie uosabiał go, tak jak ja uosabiam ten...

I zdaje się mieć rację, gdyż Laura, myśląc o nim, wspomina: Jesteś dla mnie czymś o wiele ważniejszym niż piękne wspomnienie. Ty byłeś alternatywą mojego życia i jesteś stałym punktem odniesienia. A przy tym dowodem popełnionego błędu, z którego, powodowana bezsensownym uporem, choć jeszcze może, nie chce się wycofać. Kobieta trwa w przekonaniu, że podejmując przed laty decyzję o wyjeździe do Madrytu, powzięła wobec siebie pewne zobowiązanie, którego nie może się wyrzec. Nawet jeśli wybrana droga rozczarowuje, a szczęście jest na wyciągnięcie ręki.

Może nie jestem zakochana, tylko uparcie chcę w to wierzyć. Może boję się przyznać, że się pomyliłam, że to wszystko było jednym wielkim błędem. Ale jak można powiedzieć zakonnicy w klauzurze, że nie istnieje życie wieczne?

Tytułowa magnolia to symbol związku Paco i Laury. Wyjątkowo wymagająca, trudna w pielęgnacji, a jednak potrafiąca odwdzięczyć się niewyobrażalnym pięknem. Wypuszcza kwiaty przed liśćmi i całe dwadzieścia metrów pokrywa się kwiatami od góry do dołu, setkami różowawych kwiatów, które wyglądają jak z wosku. Tu nigdy nie widziano czegoś podobnego
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję