„Wzgórza Toskanii”
Okładka książki „Wzgórza Toskanii”
  • Autor: Ferenc Máté
  • Tytuł: Wzgórza Toskanii
  • Tytuł oryginału: The Hills of Tuscany
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Zbigniew Kordylewski
  • Liczba stron: 248
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 140 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-7648-153-1
  • Wydawca: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 7 sierpnia 2009 A- A A+
Moda na Toskanię jest wszechobecna, a Ferenc Máté, autor bestsellerowych Wzgórz Toskanii, tylko umacnia jej mit jako krainy winem i oliwą płynącej. Jego Toskania pachnie orzeźwiającym zapachem bazylii, leśnym aromatem funghi* i słodyczą czerwonych pomidorów. W prażącym słońcu prezentuje się niezwykle malowniczo – zieleniejące się wzgórza, czerwony pył ze spieczonych ziem Afryki i chłodna bryza znad Morza Tyrreńskiego. A gdzieś za horyzontem, lecz wcale nie tak daleko, ośnieżone szczyty Apeninów. Właśnie tak musiał wyglądać biblijny Eden.

Zauroczony nieziemskim krajobrazem, Ferenc postanawia opuścić Nowy Jork i osiąść wraz z małżonką, malarką Candace, w starym gospodarstwie ulokowanym na jednym ze wzgórz w południowej Toskanii, w pobliżu Montepulciano. Nie znając włoskiego ani włoskich obyczajów, postanawia w ciągu miesiąca znaleźć dom marzeń. Wzgórza Toskanii to opowieść o perypetiach dwojga Amerykanów, którzy postanowili porzucić dotychczasowe życie i obrać zupełnie nową drogę. O ludziach, którzy chcieli nauczyć się żyć i cieszyć z życia tak, jak robią to Toskańczycy – „piano, piano, con calma”. Powoli, powoli, ze spokojem.

Choć akcja Wzgórz Toskanii dzieje się w 1987 roku, Ferenc Máté wydał swoją książkę dopiero jedenaście lat później. Opublikował ją bowiem w 1998 roku. W Polsce swoją premierę miała dopiero teraz, w rok po wydaniu kontynuacji Wzgórz…, Winnicy w Toskanii. Nie jest więc to pozycja najnowsza, lecz bez wątpienia i tak rodząca zainteresowanie. Na pewno sięgną po nią ci, którzy już mieli okazję zapoznać się z chronologicznie późniejszymi perypetiami zakochanego w Toskanii Amerykanina. Podczas gdy w Winnicy w Toskanii jego miłość do tego uroczego zakątka kwitnie, we Wzgórzach… dopiero się rozpoczyna.

Ferenc Máté – dziś żeglarz, pisarz, producent wina – zanim osiedlił się w Montepulciano był obywatelem świata. Urodził się na Węgrzech w 1945 roku, z których wyemigrował wraz z matką w 1956 roku, po wybuchu rewolucji. Mieszkał w kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej, Kalifornii, Nowym Jorku, Paryżu czy Rzymie. A pomiędzy kolejnymi przeprowadzkami zwiedził niemal cały świat. Zadebiutował w 1970 roku powieścią marynistyczną From a Bare Hull, jednak sławę przyniosły mu dopiero Wzgórza Toskanii. W 2007 roku wydał wspomnianą już Winnicę w Toskanii, zaś w tym roku – trzecią toskańską książkę pt. The Wisdom of Tuscany: Simplicity, Security and the Good Life—Making the Tuscan Lifestyle Your Own. Pewnikiem w niedługim czasie doczekamy się i jej przekładu.

Wzgórza Toskanii to napisana ze swadą i humorem opowieść o życiu amerykańskiego małżeństwa na toskańskiej prowincji. O tym, jak Ferenc i Candace z dnia na dzień, nierzadko w komicznych okolicznościach, dowiadują się coraz więcej o Toskanii i jej potrawach, zwyczajach, kulturze. Stają się częścią niewielkiej, wielobarwnej społeczności, zaprzyjaźniając z niekonwencjonalnym pośrednikiem nieruchomości, który szaleje za podgrzybkami, jedną z najstarszych mieszkanek Montepulciano czy intrygującym księdzem. Od swoich sąsiadów uczą się codziennego życia w gospodarstwie – wykonywania prostych czynności, wsłuchiwania się w odgłosy przyrody i czerpania radości z każdego kontaktu z innym człowiekiem. Ich przystanią okazuje się piękna, kamienna rezydencja o nazwie La Marinaia (Żona Marynarza).

Niespieszny rytm życia, jakie prowadzą, znajduje odzwierciedlenie w tempie akcji książki. Jest ono powolne, opieszałe, spokojne. Paradoksalnie, to właśnie w nim tkwi urok Wzgórz Toskanii. Woń świeżo skoszonej trawy, ciepło letniego słońca, chropowata faktura kamienia… Tę książkę chłonie się zmysłami. I choć niesie opowieść, jaką słyszeliśmy już zapewne wiele razy – bajkową, uproszczoną, idylliczną – jest ciepła i pełna pogody ducha przez co stanowi idealną lekturę na wakacje.


* funghi – (wł.) grzyby
Komentarze
  • 1
    kolmanka 8 sierpnia 2009 | 7:54:29

    I ja uległam modzie na Toskanię. Nigdy nie byłam ale marzę o tym skrycie;)

  • 2
    nutta 8 sierpnia 2009 | 8:40:04

    Mnie też się ją dobrze czytało:) Aniu, kiedy będą fotki?

  • 3
    Annie 8 sierpnia 2009 | 21:53:12

    Kolmanko, a zatem trzymam kciuki, żeby przydarzyła Ci się podróż w to miejsce :)

    A wiesz, Nutto, że jeszcze nie wiem? ;) W pierwszej kolejności chciałam ponadrabiać zaległości recenzyjne, bo przeczytałam przez czas urlopu mnóstwo książek, które aż prosiły się opisanie ;) Myślę, że do końca tygodnia powinnam się z nimi uporać, a wtedy zabiorę się za opracowywanie podróży. Mam nadzieję, że się spodobają :)

    Moc pozdrowień!

  • 4
    mary 9 sierpnia 2009 | 14:23:37

    bardzo mi sie podobało... zresztą jak wszystko o Toskanii. Przede mną jeszcze :Winnica w Toskanii". :)

  • 5
    Magrat 9 sierpnia 2009 | 23:58:51

    O Toskanii mam mnóstwo książek w schowku, czekają na zakup. Ocenianą przez Ciebie pozycję miałam nawet wczoraj w łapkach i już miałam kupić, ale wypatrzyłam coś innego. Marzę o zwiedzeniu całych Włoch i przetestowaniu języka na żywo ;)

  • 6
    Lilithin 13 sierpnia 2009 | 11:36:33

    Taka książka o słonecznej Toskanii teraz by się przydała, kiedy za oknem pada okropny deszcz.

  • 7
    Annie 13 sierpnia 2009 | 21:58:47

    Oj, teraz byłaby idealna - miło rozgrzewa i słońcem, i winem, czyli wszystkim tym, czego u nas teraz za bardzo nie ma ;) Też się zamierzam pokręcić za "Winnicą w Toskanii". Ciekawa jestem dalszych losów bohaterów. Póki co podglądałam ich jedynie na stronie autorskiej Ferenca Mate (i jak zobaczyłam, jak wygląda ten ich dom w Toskanii to pełna zazdrości ją wyłączyłam :D

  • 8
    Magrat 1 grudnia 2009 | 21:01:36

    Utwierdziłaś mnie, że książka słusznie znajduje się na mojej liście życzeń :)

  • 9
    Annie 5 grudnia 2009 | 0:05:50

    Bardzo mi miło :) Na mojej nadal wisi "Winnica w Toskanii" :)

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję