„Srebrna Zatoka”
Okładka książki „Srebrna Zatoka”
  • Autor: Jojo Moyes
  • Tytuł: Srebrna Zatoka
  • Tytuł oryginału: Silver Bay
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Anna Czarnecka
  • Liczba stron: 440
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-60504-59-8
  • Seria: Myśli Kobiet
  • Wydawca: Red Horse, Wydawnictwo Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Lublin
  • Logo wydawnictwa: Red Horse, Wydawnictwo Sp. z o.o.
Recenzja
Data publikacji: 13 kwietnia 2009 A- A A+
Cudowna, romantyczna, wzruszająca. Srebrna Zatoka to bodaj najlepsza współczesna powieść obyczajowa, jaką zdarzyło mi się ostatnimi czasy czytać. Na głowę bije Zakazany owoc, poznaną już przez polskich czytelników książkę Jojo Moyes sprzed sześciu lat. Tamta musiała się podobać, ta – musi zachwycać!

Nowa Południowa Walia, Australia. Ozłocone promieniami słońca błękitne wody oceanu to raj dla podmorskiego życia. Potężne humbaki zanurzające się w niespiesznych falach, delfiny ślące uśmiechy do oglądających je gapiów… Cisza, spokój i radość z zachowania kruchej równowagi pomiędzy cywilizacją a pięknem przyrody – właśnie tym żyją mieszkańcy Srebrnej Zatoki. Pobłogosławieni widokiem wielkich morskich stworzeń, otwierają serce na ich piękno i, wdzięczni, starają się wieść życie wedle rytmu natury. Ten idylliczny spokój zakłóca jednak pojawienie się Mike’a Dormera. Mężczyzna wyjeżdża z londyńskiego City do małego nadmorskiego miasteczka, by nadzorować budowę ekskluzywnego hotelu. Spodziewa się, że będzie to rutynowe przedsięwzięcie, kolejny szczebel korporacyjnej kariery. Staje się jednak inaczej. Dostrzega bowiem, że Srebrna Zatoka nie jest zwyczajnym kurortem…

Serce Srebrnej Zatoki stanowi stary, podupadający, ekscentryczny hotel, który zamieszkują trzy niesamowite kobiety: tajemnicza sterniczka Liza McCullen, jej jedenastoletnia córka Hanna oraz ciotka Kathleen – legendarna poławiaczka rekinów. To one tworzą centrum opisywanego w powieści świata, a ich wybory nadają mu jego czarujący kształt. Oplecione miłością do siebie nawzajem i do wielorybów, kultywują pamięć o dawnych wielorybnikach, ucząc innych bezbrzeżnej miłości do tych pięknych stworzeń.

Liryczny spokój opisywanego przez Jojo Moyes miejsca pozornie zupełnie nie koresponduje z gwałtownością występujących weń zdarzeń. Te są zaskakujące, nagłe, niesłychane… Trzymają w permanentnym napięciu, gdyż są zupełnie nieprzewidywalne. Pisarka niezwykle sprawnie prowadzi intrygę, zapętlając kolejne wątki i czekając na ich rozwiązanie aż do samego końca powieści. To właśnie dlatego po lekturze Srebrnej Zatoki ma się wrażenie obcowania z wyjątkową książką.

Powieść Jojo Moyes to, podobnie jak to miało miejsce w przypadku Zakazanego owocu, wbrew pozorom nie tyle romans, co znakomita powieść obyczajowa. Pisarka z niezwykłym wyczuciem sportretowała konflikt pomiędzy mieszkańcami Srebrnej Zatoki a żądnymi zysków inwestorami z City. Jednak nie tylko relacje pomiędzy naturą a cywilizacją są tematem jej książki. Najważniejsze dla Jojo Moyes stało się ukazanie cierpienia matki po stracie dziecka i jej zaborczej momentami miłości wobec drugiej córki. Ból Lizy jest dojmujący nie tylko przez oszałamiające cierpienie jakie rodzi myśl o utracie dziecka, ale również przez wieloosobową narrację, która pozwala czytelnikowi poznać opisywane wydarzenia z perspektywy kilku bohaterów. Przefiltrowane przez ich lęki, pragnienia, nadzieje stanowią niezwykle sugestywny obraz życia grupy pozornie nieprzystających do siebie postaci. A ten, choć wnikliwy, jest pełen niezwykłego, wręcz bajkowego uroku.

Srebrna Zatoka to wzruszająca opowieść o sile przeznaczenia i miłości, której dodatkowego kolorytu przydaje umiejscowienie akcji w malowniczej Australii. Fascynująca, magiczna… Tak, to naprawdę piękna historia.

Kto przez całe życie patrzy na morze, na jego odsłony i kaprysy, zna wszystkie opowieści – o miłości, o niebezpieczeństwie i o tym, co wpada życiu w sieci. A także o tym, że czasami, choć to nie nasza ręka spoczywa na sterze, wszystko kończy się dobrze. Na szczęście…
Komentarze
  • 1
    marcinpietraszek.blogspot.com 14 kwietnia 2009 | 8:22:26

    nie lubię gdy ktoś mi wmawia, że coś mi się "musi" podobać :) . - na przymus reaguję obronnie. ale to tak na marginesie - bo może warto przeczytać...

  • 2
    kalio 14 kwietnia 2009 | 8:35:31

    mnie ta książka również zauroczyła:)

  • 3
    Annie 15 kwietnia 2009 | 19:42:42

    A to ja znów lubię takie kategoryczne stwierdzenia - mam wrażenie, że poprzez swoją siłę i ładunek emocjonalny stanowią najbardziej wiarygodną rekomendację ;)

    Myślę, że książka jest warta uwagi. Dla osób, które czytały "Zakazany owoc" może to być nawet pozycja obowiązkowa. Ciekawa i taka... inna. Przyjemnie zaskakująca :)

  • 4
    Pati 26 lutego 2013 | 10:22:36

    czytalam ta ksiazke i jest cudowna. Autorka prezetuje tyle sprzecznych emocji jak: milosc i nie nawisc / odrzucenie, smutek i radosc, spokoj i chalas, zwatpienie i wiara. bylam naprawde zaskoczona kiedy to czytalam myslalam sobie "napewno ta ksiazka mnie nie wciagnie w czytanie tak jak zazwyczaj lubie" a jednak okazalo sie inaczej nie moglam jej przestac czytac caly czas tylko czytalam i czytalam jest tak wspaniala ze az brakuje mi slow o tym by ja opisac. Pisarka tez prosze zauwarzyc opisuje widoki kotre zapieraja dech w piersiach. Pani Moyes zaprezetowala rowniez w tej ksiazce uroki ludzkiej chciwosci i co mozemy doprowadzic tym jak bardzo bendziemy sie kierowac TYLKO chciwoscia i ani odrobinka seca.

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję