- Autor: Mosse Kate
- Tytuł: Grobowiec
- Tytuł oryginału: Sepulchre
- Język oryginału: angielski
- Liczba stron: 520
- Rok wydania: 2008
- Oprawa: twarda
- Wymiary: 150 x 230 mm
- ISBN: 978-83-7469-839-9
- Wydawca: Prószyński i S-ka, Wydawnictwo
- Miejsce wydania: Warszawa
| A- | A | A+ |
Po bestsellerowym Labiryncie czas na prebestsellerowy Grobowiec. Kate Mosse właśnie wydała swoją kolejną powieść. Liczne tajemnice, dwie kobiety i magicznie ożywająca talia kart. Sekret niegdyś zagubiony w korytarzach labiryntu powiódł czytelników w głąb mrocznego grobowca…
Październik 1891 roku. Léonie Vernier i jej brat Anatole, opuszczają w pośpiechu ciasne i tłoczne ulice Paryża i wyjeżdżają na południe, do tajemniczej wiejskiej rezydencji La Domaine de la Cade, niedaleko Carcassonne. Zauroczona pięknem miejsca, Léonie zaczytuje się w opisujących je legendach. Jedna z nich prowadzi ją do prastarego lasu i zrujnowanego grobowca, który kryje w sobie tajemnicę popełnionego przed ponad stu laty morderstwa. Aïci lo tems s’en, va res l’Eternitat. To właśnie tutaj, w tym miejscu, czas odpływa ku wieczności. Léonie zanurza się w krainie zjaw i widm, w której życiem i śmiercią rządzi stara talia kart do tarota, obdarzona niezwykłą mocą. Ponad sto lat później, w październiku 2007 roku, młoda Amerykanka, Meredith Martin prowadząca badania nad twórczością Claude'a Debussy'ego, postanawia wybrać się z Paryża na południe Francji do Rennes-les-Bains, gdzie dochodziła do zdrowia Lily, pierwsza żona Debussy’ego. Dziewczyna zamieszkuje w pięknym L’Hôtel Domanie de la Cade i wkrótce, podobnie jak przed ponad stu laty Léonie, zatraca się uroku tego miejsca. Losy obu kobiet w tajemniczy sposób splatają się, a Meredith, zarzuciwszy pracę nad biografią wybitnego kompozytora, zaczyna tropić dzieje rudowłosej Paryżanki i tajemnicę, którą jej biografia kryje…
Podobnie jak to miało miejsce w Labiryncie, Kate Mosse opiera konstrukcję swojej najnowszej powieści na losach dwóch bohaterek, które choć dzieli wiele epok, łączy niewidzialna nić porozumienia. Léonie i Meredith, wrażliwe na atmosferę Domanie de la Cade, ku swojemu niepomiernemu zaskoczeniu, stają w centrum zagadkowych zdarzeń. Malownicza sceneria południowej Francji staje się przestrzenią, w której rozum ugina się pod naporem siły magii, okultyzmu, pasji i tajemnicy. Skomplikowane losy rodzinne, znakomicie zrekonstruowane tło historyczne, cudowny portret XIX-wiecznego Paryża i Langwedocji, wgląd w życie i twórczość Claude'a Debussy'ego, a także wtręty z języka oksytańskiego, langue d’oc, niczym starannie dobrane przyprawy, wzbogacają fabularny smak książki, sprawiając, że charakter pisarstwa Brytyjki jest nie do podrobienia. Wartka akcja, wielowarstwowa intryga i wszechobecna tajemnica nie pozwalają się nudzić i zapewniają godziny rozrywki na najwyższym poziomie. Myślę, że nie tylko miłośnicy gatunku polubią tę powieść. Grobowiec jest bowiem moim zdaniem dużo lepszy od bestsellerowego Labiryntu. Zgrabnie skonstruowana i logiczna intryga kryminalna, brak sensacyjnych pogoni i pościgów oraz nieobecność tandetnego melodramatyzmu sprawiają, iż powieść nie wpisuje się w nurt utworów tropiących spiskową teorię dziejów, a stanowi przygotowaną z niezwykłym pietyzmem powieść kryminalno-historyczną. Mosse nie goni bowiem tym razem za sensacją, akcja Grobowca toczy się początkowo raczej ospale, a to, co zwraca uwagę to nie tajemnicze morderstwa czy zaskakująca siła kart tarota Verniera, ale zapisy życia mieszkańców Paryża i wyborny język pisarki. Mosse niezwykle sprawnie radzi sobie z przeplataniem ze sobą losów dwóch głównych bohaterek, żyjących w różnych momentach czasowych. Pisarka umie dozować napięcie, a swój zachwyt nad Langwedocją umiejętnie wplata w kolejne wersy swojej książki. Wplata również do Grobowca ślady, które uważnego czytelnika zaprowadzą do jej poprzedniej powieści. Bons chrétiens, La Cité, ślady średniowiecznej Okcytanii… Kto wie, czy za chwilę zza murów warowni nie wyłoni się Alice Tanner? Albo czy w ciemną noc nie zadźwięczą obcasy bucików Alaïs i Léonie? Carcassonne Kate Mosse przyciąga do siebie magnetyczną siłą nie tylko bohaterki powieści pisarki, ale również czytelników. A jeśli niektórzy z nich nie chcieliby się poddać magii tego miejsca to i tak… Fujhi, poudes; Escapa, non. Uciekać możesz. Uciec nie zdołasz.
Inne recenzje książek Mosse Kate:
Labirynt

|
|
|

-
1
kultur-alnie 2009-2-9 11:11:24 Bardzo jestem ciekawa tej książki :)
-
2
Annie 2009-2-10 0:02:29 I słusznie, bo szczerze powiem, że miałam na nią ochotę, zanim ją poznałam, a teraz, po jej lekturze, mam na nią ochotę jeszcze większą :D A tak poważnie, bardzo mi się podobała. Myśl o Léonie towarzyszy mi jeszcze teraz, na długo po zakończeniu lektury ;)
-
3
nutta 2009-2-10 8:16:37 Grobowiec po Labiryncie:)Warto przeczytać, skoro zachęcasz:)
-
4
chiara76 2009-2-10 12:59:39 zaciekawiło mnie...
-
5
Annie 2009-2-10 13:12:29 Nutto, Chiaro - naprawdę polecam :) Swoją drogą ciekawi mnie, czy pisarka planuje już kolejną powieść w duchu Labiryntu i Grobowca. Mam nadzieję, że tak, bo z tomu na tom jest coraz lepsza :)
-
6
germini 2009-2-10 14:25:46 Skoro mówisz, że lepsza od "Labiryntu", to nie będę się już tak przed nią wzbraniać ;)
-
7
Annie 2009-2-10 19:59:37 Ale, żeby potem nie było, że co złego, to ja ;) Nie wiem, może, Ger, sekret tkwi w tym, że odpoczęłam od tego gatunku. A może faktycznie w tym, że ta powieść jest naprawdę dobra. Koniec końców, bardzo mi się podobała. Mam nadzieję, że Tobie się spodoba również :)
-
8
kalio 2009-2-12 11:55:22 raz dwa trzy próba mikrofonu
znalazłam Twój adres w książce "Kochający na marginesie"- czyli promocja poszła w obie strony:)
Książka Moss bardzo mnie zainteresowała, bo mam na półce Labirynt i się zastanawiałam, teraz przestałam- będę czytać.
Pozdrawiam -
9
Lilithin 2009-2-12 20:39:57 Bardzo byłam ciekawa Twojej recenzji tej książki. Sama się przymierzałam, ale wolałam poczekać na relację naocznego czytelnika ;) Mam nadzieję, że też mi się spodoba :)
-
10
Annie 2009-2-12 21:25:50 Kalio, witaj! Bardzo miło mi Cię poznać :) Właśnie dziś otrzymałam książkę i też ponapawałam się moją pierwszą wydrukowaną recenzją (co by nie mówić, fajne, łechcące próżność uczucie :D
Mam nadzieję, dziewczęta, że i Wam Grobowiec również przypadnie do gustu (Lilithin, tylko żeby nie było później na mnie :D Miłej lektury! -
11
Lilithin 2009-2-13 10:32:15 Ooo, Aniu, to Twoja recenzja znalazła się w "Kochającym na marginesie"? Gratuluję serdecznie!
-
12
Annie 2009-2-14 0:38:15 Dziękuję :) Owszem, znalazła się, a za niedługo, już teraz się pochwalę, DL obejmie swój pierwszy patronat :) Zaś, żeby niespodzianek nie było mało, w przyszłym tygodniu zawieszę wywiad z moim najulubieńszym pisarzem. Tak, tam - z samym Jasperem Ffordem! :D
-
13
germini 2009-2-17 0:45:08 Gratuluję sukcesów :))
-
14
Annie 2009-2-17 15:07:43 Dziękuję, Ger :)

Spalona forsa
Nigdy nie przypuszczali, że wpakują się w takie gówno i skończą jak psy, umierając w obłąkańczym i udręczonym chórze jęków i przekleństw. Brzmiało to jak krzyki cierpiących katusze potępieńców...

Alicia Giménez-Bartlett o "Statku pełnym ryżu"!
Specjalnie dla czytelników Dziennika Literackiego, znakomita hiszpańska prozaiczka, Alicia Giménez-Bartlett, opowiada o swojej najnowszej powieści pt. Statek pełen ryżu!

Sherlock Holmes okiem Guy’a Ritchiego
Jest inteligentny, intrygujący i przystojny. A przy tym honorowy, temperamentny i silny. Byłby idealny, gdyby nie jedna wada – został wymyślony. Sherlock Holmes nigdy wcześniej nie był taki atrakcyjny. I taki… akuratny. Gdyby nie to...

Cortona Frances Mayes
Pora arbuza – ulubiona przerwa po południu. Arbuz – chociaż można się z tym nie zgadzać – ma smak najlepszy na świecie, i muszę przyznać że te toskańskie nie ustępują ciepłym od słońca arbuzom Sugar Baby, z pól południowej Georgii...

Dziennik Literacki v3.0 (beta ;)
Germini, jeszcze na poprzedniej wersji strony, zapytała, co od tak wielu dni szykuję na Dzienniku Literackim. Dziś wieczorem już wszyscy możecie obejrzeć wstępne efekty naszej ciężkiej pracy...




