„Proś o wybaczenie”
Okładka książki „Proś o wybaczenie”
  • Autor: Melinda Leigh
  • Tytuł: Proś o wybaczenie
  • Tytuł oryginału: Say You’re Sorry
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Olga Kwiecień
  • Liczba stron: 320
  • Rok wydania: 2019
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 140 x 208 mm
  • ISBN: 978-83-283-5351-0
  • Seria: Morgan Dane
  • Wydawca: Editio Black
  • Miejsce wydania: Gliwice
  • Logo wydawnictwa: Editio Black
Recenzja
Data publikacji: 7 października 2019 A- A A+
Po stracie męża na misji w Iraku, Morgan Dane powraca do rodzinnego Scarlett Falls, aby poukładać swoje życie na nowo. Jej wdowieństwo jest tym trudniejsze, że kobieta wychowuje trzy małe córeczki, które bardzo mocno tęsknią za ojcem. Dzięki wsparciu rodziny, Morgan powoli staje na nogi i zaczyna myśleć o powrocie do pracy. Jeszcze nie tak dawno miała przed sobą świetlaną przyszłość w biurze prokuratora okręgowego. Chciałaby do tego wrócić. Jednak wszystko wywraca się do góry nogami, kiedy syn sąsiada zostaje oskarżony o bestialskie zamordowanie jej opiekunki do dzieci, a swojej koleżanki. Ojca chłopaka nie stać na dobrego obrońcę i dlatego prosi Morgan o wzięcie jego sprawy. Kobieta wie, że przyjmując tę propozycję zaprzepaści swoją karierę prokuratorską, ale decyduje się pomóc – wie, że Nick jest niewinny, mimo że dowody wydają się nie do podważenia! Lokalna społeczność szybko wydaje wyrok. Podobnie zresztą jak policja, której pod wpływem politycznych nacisków, było na rękę szybkie znalezienie winnego, a nie prawdy. To dlatego Dane chce sama odnaleźć prawdziwego mordercę i prosi o pomoc swojego dawnego kolegę, Lance’a Krugera – byłego policjanta, a obecnie prywatnego detektywa. Trudne dochodzenie zbliża do siebie niegdysiejszych przyjaciół. Ale czy zbliży ich do rozwiązania zagadki śmierci dziewczyny z sąsiedztwa?

Melinda Leigh jest autorką bestsellerów gazety „Wall Street Journal”, jej książki sprzedały się w nakładzie ponad 7 milionów egzemplarzy. To ciekawa postać. Ma pas drugiego stopnia w kenpo karate, jest biegła w filipińskiej sztuce walki arnis, uczyła się brazylijskiego jiu-jitsu, była też instruktorką samoobrony kobiet. Zadebiutowała powieścią pt. She can run, która była nominowana do nagrody International Thriller Writers w kategorii najlepszy debiut. Jest dwukrotną finalistką RITAŸ Award, wręczanej przez Stowarzyszenie Amerykańskich Autorów Romansów; była także trzykrotnie nominowana do nagrody Daphne du Maurier, przyznawanej najlepszym kryminałom.

Proś o wybaczenie to pierwsza powieść z liczącego obecnie sześć tomów cyklu, którego główną bohaterką jest Morgan Dane – poturbowana przez los była prokuratorka, z własnym kodeksem moralnym i silną potrzebą wymierzania sprawiedliwości. Nie jest to ani kryminał, ani thriller, lecz książka z gatunku tzw. romantic mystery, gdzie perypetie uczuciowe protagonistów są równie ważne – jeśli nawet nie ważniejsze – jak kryminalna zagadka. Melinda Leigh uczyniła centralną postacią swojej powieści trzydziestokilkuletnią kobietę – młodą matkę, świeżo upieczoną wdowę, aspirującą prawniczkę. Duży bagaż doświadczeń jest zawsze obiecującym punktem wyjścia do zbudowania ciekawego bohatera, jednak pisarka w tym przypadku zupełnie nie skorzystała z tego potencjału. Morgan Dane jako postać rozczarowuje. Jest bezbarwna, brak jej jakiegokolwiek pazura. To bohaterka o wciąż nieukształtowanej osobowości – nastolatka uwięziona w ciele dojrzałej kobiety. Często zachowuje się niedojrzale, a jej myśli bywają koszmarnie infantylne (Napiął biceps. Jej jajniki odpowiedziały „mniam”.)

Rzeczywisty obraz Morgan Dane stoi w całkowitej sprzeczności z tym, jak widzą bohaterkę inne powieściowe postaci. Dla przyjaciół i sąsiadów to anioł w ludzkiej skórze – wspaniała matka i szlachetna kobieta, która przygarnęła pod swój dach dziewczynę w potrzebie. A do tego fantastyczna prawniczka, która jako prokurator nigdy nie oskarżyła o nic niewinnego człowieka (w końcu za kraty trafiają tylko prawdziwi przestępcy, czyż nie?). Morgan Dane jest do znudzenia perfekcyjna. Podobnie jak jej partner, Lance Kruger – ranny podczas służby policjant, stróż prawa o nieskalanej moralności, a prywatnie – opiekuńczy syn, który już dawno temu zrezygnował z myśli o zakładaniu rodziny, aby móc troszczyć się o swoją chorą matkę. Dwoje cnotliwych bohaterów, tak ciężko doświadczonych przez los, stoi w opozycji do większości pozostałych mieszkańców Scarlet Falls, z których niemal wszyscy mają na sumieniu mniejsze lub większe grzeszki. Nie są tak nieskazitelni, często są egoistyczni, a do tego bywają nikczemni.

Melinda Leigh widzi świat wyłącznie w czarno-białych barwach, co znajduje wyraz w konstrukcji fabuły czy sylwetkach bohaterów. Coś jest dobre albo złe, ktoś postępuje słusznie lub niesłusznie… Pisarka dychotomizuje świat przedstawiony w swojej powieści, co bliższe jest utworom dla dzieci, a nie porządnej literaturze dla dorosłych. Nie potrafi tworzyć pogłębionych portretów psychologicznych, jest fatalną profilerką. Po lekturze powieści nie wiadomo jakimi motywami kierował się zabójca – czy był to bezwzględny morderca, a może zazdrosny kochanek działający w afekcie? Melinda Leigh jest niekonsekwentna, gubi się. Stanowczo brakuje jej warsztatu. Akcja powieści ciągnie się ślamazarnie. Amerykanka zupełnie nie potrafi stworzyć napięcia, zazwyczaj towarzyszącego śledczym podczas ich pogoni za prawdą. Intryga kryminalna posuwa się do przodu nie dzięki przenikliwości dochodzeniowców, a z powodu ujawniania ukrywanych dotąd przed czytelnikami faktów. Leigh korzysta z ogranych klisz, a do tego wykazuje się brakiem elementarnej wiedzy z zakresu kryminalistyki i kryminologii. Jej język jest prosty, wręcz szkolny, bazujący na wciąż powtarzających się wyrażeniach, co sprawia wrażenie, jakby książka wyszła spod pióra ucznia, a nie zawodowej pisarki. A jakby tego było mało, sporo w niej błędów merytorycznych (np. pomyłek w imionach bohaterów czy treści podpisu mordercy na swojej ofierze) – pytanie, czy to kwestia oryginału, czy niechlujnego tłumaczenia, z braku dostępu do anglojęzycznej wersji, pozostawiam otwarte.

Proś o wybaczenie to romans z bardzo prostym wątkiem kryminalnym. Autorka usiłuje nakreślić mankamenty amerykańskiego systemu prawnego (jak choćby zbyt wysokie koszty skutecznej obrony dla niezamożnych czy niezdrowe relacje łączące służby z polityką), jednak koniec końców także ten wątek – podobnie jak intrygę kryminalną – traktuje po macoszemu. Na pierwszy plan wysuwają się perypetie uczuciowe głównej bohaterki i jej kiełkująca miłość do niegdysiejszego policjanta – szczenięca, cielęca, ale niekoniecznie bardzo romantyczna. Proś o wybaczenie wprowadza czytelników do świata Morgan – nie tylko wyjaśnia przeszłość, ale i nakreśla najbliższą przyszłość kobiety oraz towarzyszących jej osób, zapowiadając nie tylko małą stabilizację, ale także kolejne przygody. Jeżeli ktoś polubił główną bohaterkę, to na pewno ucieszy go fakt, że wydawnictwo już zapowiedziało publikację kolejnych dwóch tomów serii: Jej ostatnie pożegnanie i Kości nie kłamią. Premiera pierwszego z nich już 22 października br.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję