- Autor: Leoni Giulio
- Tytuł: Klątwa światła
- Tytuł oryginału: I delitti della luce
- Język oryginału: włoski
- Liczba stron: 336
- Rok wydania: 2006
- Oprawa: miękka
- Wymiary: 135 x 205 mm
- ISBN: 83-240-0736-9
- Wydawca: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
- Miejsce wydania: Kraków
| A- | A | A+ |
Bez wahania sięgnęłam po Klątwę światła, gdyż lektura wcześniej wydanej Klątwy mozaiki dała mi nadzieję na przyjemne spędzenie kilku godzin. I jak przypuszczałam, nie zawiodłam się. Chyba nawet powiedziałabym, że nowa książka Leoniego jest lepsza od poprzedniczki…
Klątwę światła faktycznie otwiera trzęsienie ziemi. Prior Florencji, Dante Alighieri, wezwany zostaje przez Komendanta do dość niecodziennego znaleziska, statku pełnego ludzkich ciał. Już samo odnalezienie okrętu-widma daleko od jakiejkolwiek wody wydaje się być dziwne. Jeszcze dziwniejsi są jednak jego pasażerowie, pełni siły mężczyźni, zastygli w trakcie wykonywania swoich obowiązków, ubrani w stroje z dalekiego Outremeru. Alighieri wkrótce odkrywa, że wśród załogi brakuje jednego człowieka; człowieka, który staje się potencjalnym zabójcą i którego prior postanawia schwytać. Teoretycznie więc powieść nie wyróżniałoby nic szczególnego, gdyby nie to, że opisana historia, to zaledwie czubek góry lodowej emocji jakie czekają czytelnika podczas lektury książki. Kolejne morderstwa dokonane w niezwykle frapujących okolicznościach, ujawniają coraz to bardziej skomplikowane intrygi pomiędzy Cesarstwem a Papiestwem. A jakie jest w tym wszystkim miejsce dla strażników Ziemi Świętej, boskich relikwii i maszyn skonstruowanych przez arabskich inżynierów?
Tej książki się nie czyta, ją się autentycznie pochłania. Akcja jest niezwykle wartka, opisy detali misterne, acz nie przytłaczające. A na deser Leoni w całej tej zagadce kryminalnej zamknął dwa dodatkowe elementy, które dodają jej smaku: dysputy filozoficzne i odwołania do starożytnych filozofów, a także wątek biografii Dantego i jego przygotowania do opisania jego traktatowego nieba. Alighieri ukazany jest tu nie jako średniowieczny superbohater czy eteryczny włoski poeta, a jako człowiek wybitnie inteligentny, światły, o wyjątkowo mocnym kręgosłupie moralnym i jasnych koncepcjach na życie. Jeśli nawet ta sylwetka odbiega od prawdziwej postaci Florentczyka, to w tej całej literackiej fikcji czyni z niego bohatera, z którym czytelnik momentalnie się utożsamia. Postać tak interesującą, jak choćby Poirot czy Barnaby. Wyjątkowego detektywa wyjątkowych czasów.
Inne recenzje książek Leoni Giulio:
Klątwa mozaiki

|
|
|


Matka Joanna od Aniołów
Jubileuszowa seria „50 na 50” Znaku to wspaniała kolekcja wybitnych dzieł wybitnych autorów. Utworów zarówno dobrze znanych, jak i tych niesłusznie zapomnianych. Jednym z pierwszych, otwierających ją tomów jest Matka Joanna od Aniołów...

Chopin jest dla mnie bezcenny - wywiad z Lucyną Olejniczak
Parę dni temu ukazała się powieść, na którą od dawna czekałam. Przede wszystkim, dlatego, że ogromną sympatią darzę jej autorkę – krakowską pisarkę, która kilka lat temu w swoim debiucie urzekająco sportretowała moje ukochane miasto...

"Lektor" Bernhard Schlink
Rzadko kiedy jestem tak poruszona filmem, że nie wiem, co powiedzieć, bo i rzadko kiedy obraz filmowy jest w stanie wykrzesać ze mnie tak silne emocje, jak książka. A jednak ekranizacji Lektora Bernharda Schlinka się to udało...

Śladami „Tajemnicy Gaudiego” Estebana Martína i Andreu Carranzy
Ruta del Modernisme. Jeden z najpiękniejszych szlaków turystycznych Barcelony. María aż mruknęła z zadowolenia na myśl o tym, że spędzi cały dzień wśród pereł katalońskiej architektury. Kobieta była historykiem sztuki. Niewielu jednak wiedziało...

Anna Janko u Czułego Barbarzyńcy
Wydawnictwo Nowy Świat zaprasza na wieczór z poezją Anny Janko...




