„Klątwa światła”
Okładka książki „Klątwa światła”
  • Autor: Giulio Leoni
  • Tytuł: Klątwa światła
  • Tytuł oryginału: I delitti della luce
  • Język oryginału: włoski
  • Liczba stron: 336
  • Rok wydania: 2006
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 83-240-0736-9
  • Wydawca: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Kraków
  • Logo wydawnictwa: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
Recenzja
Data publikacji: 20 czerwca 2008 A- A A+
Bez wahania sięgnęłam po Klątwę światła, gdyż lektura wcześniej wydanej Klątwy mozaiki dała mi nadzieję na przyjemne spędzenie kilku godzin. I jak przypuszczałam, nie zawiodłam się. Chyba nawet powiedziałabym, że nowa książka Leoniego jest lepsza od poprzedniczki…

Klątwę światła faktycznie otwiera trzęsienie ziemi. Prior Florencji, Dante Alighieri, wezwany zostaje przez Komendanta do dość niecodziennego znaleziska, statku pełnego ludzkich ciał. Już samo odnalezienie okrętu-widma daleko od jakiejkolwiek wody wydaje się być dziwne. Jeszcze dziwniejsi są jednak jego pasażerowie, pełni siły mężczyźni, zastygli w trakcie wykonywania swoich obowiązków, ubrani w stroje z dalekiego Outremeru. Alighieri wkrótce odkrywa, że wśród załogi brakuje jednego człowieka; człowieka, który staje się potencjalnym zabójcą i którego prior postanawia schwytać. Teoretycznie więc powieść nie wyróżniałoby nic szczególnego, gdyby nie to, że opisana historia, to zaledwie czubek góry lodowej emocji jakie czekają czytelnika podczas lektury książki. Kolejne morderstwa dokonane w niezwykle frapujących okolicznościach, ujawniają coraz to bardziej skomplikowane intrygi pomiędzy Cesarstwem a Papiestwem. A jakie jest w tym wszystkim miejsce dla strażników Ziemi Świętej, boskich relikwii i maszyn skonstruowanych przez arabskich inżynierów?

Tej książki się nie czyta, ją się autentycznie pochłania. Akcja jest niezwykle wartka, opisy detali misterne, acz nie przytłaczające. A na deser Leoni w całej tej zagadce kryminalnej zamknął dwa dodatkowe elementy, które dodają jej smaku: dysputy filozoficzne i odwołania do starożytnych filozofów, a także wątek biografii Dantego i jego przygotowania do opisania jego traktatowego nieba. Alighieri ukazany jest tu nie jako średniowieczny superbohater czy eteryczny włoski poeta, a jako człowiek wybitnie inteligentny, światły, o wyjątkowo mocnym kręgosłupie moralnym i jasnych koncepcjach na życie. Jeśli nawet ta sylwetka odbiega od prawdziwej postaci Florentczyka, to w tej całej literackiej fikcji czyni z niego bohatera, z którym czytelnik momentalnie się utożsamia. Postać tak interesującą, jak choćby Poirot czy Barnaby. Wyjątkowego detektywa wyjątkowych czasów.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję