„Koronczarka”
Okładka książki „Koronczarka”
  • Autor: Pascal Lainè
  • Tytuł: Koronczarka
  • Tytuł oryginału: La Dentellière
  • Język oryginału: francuski
  • Liczba stron: 116
  • Rok wydania: 2005
  • Oprawa: twarda
  • Wymiary: 130 x 200 mm
  • ISBN: 83-917361-5-6
  • Wydawca: Replika, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Zakrzewo
  • Logo wydawnictwa: Replika, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 9 grudnia 2008 A- A A+
Młoda dziewczyna wykonująca koronki. Przygarbiona, skupiona, bezbrzeżnie oddana pracy. Spuszczony wzrok, przebiegające po nitkach palce. Nieme zadowolenie z codzienności, rzadko przekuwające się w uśmiech. De KantwerksterKoronczarka – to najmniejszy obraz Jana Vermeera. Choć jest niepozorny, ma niezwykłą siłę wyrazu. To, co łączy go z powieścią Pascala Lainè’a to postać głównej bohaterki. Młodej, nieco zwiewnej, zamyślonej koronczarki.

Koronczarkę można ukazać tylko w przejrzystości jej własnego dzieła, w przestrzeniach pomiędzy nićmi koronki; w nich, koniuszkami palców, ukazała swoją duszę, coś bardzo prostego, coś delikatniejszego od porannej rosy – czystą świetlistość.

Właśnie taka jest bohaterka powieści Lainè’a – przejrzysta w swoim istnieniu, które nie może ani mówić, ani zostać wyrażone. Subtelna, delikatna, eteryczna, ale równocześnie niezwykle silna. Kompletna kompletnością nadzwyczajnie gęstą i doskonale homogeniczną. Dokonująca się w swoistej, chwilowej wieczności. Koronczarka o imieniu Pomme. Koronczarka-Jabłuszko*.

Pomme, młoda dziewczyna z północnej Francji, przenosi się wraz z matką do Paryża. Choć jest niezwykle nieśmiała, szybko zaprzyjaźnia się z przebojową Marylène, która postanawia wprowadzić nową uroczą znajomą do swojego świata. Kobieta zabiera Pomme do niewielkiej nadmorskiej miejscowości, do Cabourga. To właśnie tam, opuszczona przez Marylène, Pomme poznaje studenta archiwistyki. Przyszły kustosz, pyszałkowaty chudzielec, jest tenisistą i normandzkim szlachcicem. Pomme zamieszkuje z nim w Paryżu. Jednak z każdym dniem Aimery przekonuje się, że zamiast ukojenia, miłość dziewczyny budzi w nim jedynie rozdrażnienie. W końcu porzuca ją, lecz wbrew jego nadziejom, nic nie układa się dobrze. Pomme zaczyna chorować, zaś Aimery zostaje pisarzem...

Pomme i jej matka nie znalazły miejsca w wielkiej powieści, z całym jej wyrafinowaniem, psychologią i sugerowaną głębią, podobnie jak nie potrafią przebić powierzchni swoich radości i smutków, które nieskończenie je przerastają wzwyż i w piwniczną głąb. Umykają maciupeńkimi kroczkami dwóch owadów po papierze książki, która o nich opowiada. Książki niepozornej, nie rzucającej się w oczy, ale szalenie urzekającej.

Pascal Lainé, autor Majowych mgieł, Słodkich kuzynek i Pomówmy raczej o kobietach, urodził się w 1942 roku w leżącym na zachód od Paryża miasteczku Anet. Studiował filozofię, ale szybko – jeszcze przed trzydziestką – zasłynął jako pisarz. W roku 1971 jego powieść L’Irrévolution wyróżniono Prix Médicis, a trzy lata później otrzymał prestiżową Nagrodę Goncourtów za Koronczarkę.

Fascynuje go twórczość Rimbauda, Mallarmé’a i Gombrowicza, a jego inspiracje znajdują wyraz na kartach jego książki. Francois Nourissier w magazynie „Le Point” pisał: Kpina? O tak, na wszystkich poziomach [...]. Drwina, żart, czarny humor, pastisz, ironia, gorycz [...]. Zadajemy sobie pytanie, czy zasoby ironii tego autora nigdy się nie wyczerpią. W tej dziedzinie jest mistrzem. A także gdy chodzi o styl... I faktycznie, Koronczarka kipi od wykpiwającej wszystko ironii. W efekcie, czytając powieść, poruszamy się po świecie, którego kształtu nie jesteśmy do końca pewni. Każdy opis miejsca, sytuacji, postaci – pozornie jasny – pisarz pozostawia wyłącznie naszej interpretacji. Zwracając się wprost do czytelnika, starając się z nim rozmawiać, prowokując go do udzielenia odpowiedzi na stawiane przez siebie pytania, Lainé wciąga nas do tworzonej przez siebie opowieści o Pomne i czyni nas jej współautorem. A równocześnie bawi się nami – trochę z nas szydzi, trochę obśmiewa; droczy się, zdradzając przyszłość bohaterów lub wspominając o wydarzeniach, o których czytelnik nie powinien mieć żadnego pojęcia.

To wszystko sprawia, że Koronczarka jest powieścią niezwykłą i nietypową. Wbrew pozorom, wcale nie jest dramatyczną historią ukazującą historię biednej, pokrzywdzonej przez los dziewczyny. W ostatnich zdaniach pisarz przewrotnie niszczy całe nasze dotychczasowe wyobrażenie o powieści. I chichocze, za Gombrowiczem, w myśl ostatnich wersów Ferdydurke.

Muszę przyznać, że niezwykle przyjemnie czytało mi się Koronczarkę z jeszcze jednego powodu. Dzięki niej dane mi było powrócić myślami do mojej wakacyjnej podróży po Cabourgu. Żałuję tylko, że pochłonięta deptaniem po śladach Prousta, nie zauważyłam nieistniejącej dziewczyny, przesiadującej w kawiarni i zajadającej skapujące po jej dłoni lody…


* pomme (franc.) - jabłuszko
Komentarze
  • 1
    gość 27 listopada 2014 | 23:35:04

    Kto jest autorem recenzji ?

  • 2
    Annie 30 listopada 2014 | 14:16:42

    http://www.dziennik-literacki.pl/oautorce/

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję