„Dwóch morderców w podróży”
Okładka książki „Dwóch morderców w podróży”
  • Autor: Rafał Kotomski
  • Tytuł: Dwóch morderców w podróży
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 148
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 120 x 200 mm
  • ISBN: 978-83-7674-016-4
  • Wydawca: Replika, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Zakrzewo
  • Logo wydawnictwa: Replika, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 11 stycznia 2010 A- A A+
Eksperymenty literackie mają to do siebie, że są niezwykle ryzykowne. Przypominają eksperymenty medyczne: opierają się na dużej dozie niepewności, jednak bez nich żaden postęp nie byłby nigdy możliwy. Różni je jednak jedna, fundamentalna rzecz – lekarz wprowadza eksperymenty lecznicze w celu osiągnięcia bezpośredniej korzyści dla zdrowia osoby leczonej, zaś Rafał Kotomski napisał książkę, która ustawia się frontem do samego autora i jest nie do zrozumienia dla zwykłego czytelnika.

Dwóch morderców w podróży to zbiór trzech opowiadań Rafała Kotomskiego, wzbogacony o ilustrujące opowiadania rysunki, które wyszły spod piórka samego autora. Choć nazywanie tych tekstów opowiadaniami może być mylące, jako że opowiadanie z definicji zakłada jednowątkową fabułę, a w utworach Kotomskiego trudno doszukać się zwartej akcji, wskazującej na mniej lub bardziej wyraźne związki przyczynowo-skutkowe. To tak naprawdę kolaż obrazków z życia codziennego, przefiltrowany przez niczym nieskrępowaną wyobraźnię samego pisarza. To nieustający strumień świadomości, który stanowi zapis przeżyć, wrażeń i luźnych skojarzeń właściwych autorowi. Szalenie subiektywny, bardzo osobisty, a przez to abstrakcyjny i nieczytelny dla postronnego widza.

Choć opowiadania umiejscowione są w konkretnej, nazwanej przestrzeni, którą wypełniają liczni bohaterowie, to ani postaci, ani dotykające ich zdarzenia, nie są dla Kotomskiego ważne. Liczą się jedynie impresje i doświadczenie drogi, które jako jedyne pozwalają poznać odpowiedź na pytanie, jakie jest miejsce człowieka w świecie, tak bacznie obserwowanym w zbiorku przez autora.

Świat przedstawiony Rafała Kotomskiego balansuje na granicy rzeczywistości i magii. Jego niebanalność i niepowtarzalność uwypukla dodatkowo bardzo poetycki język pisarza. Soczyste, zaskakujące metafory, unikalne porównania, wysmakowane epitety… A jednak mam z Rafałem Kotomskim taki sam problem, jak wcześniej z Marzeną Brodą w jej Luce. Tu słowa nie zdobią opowiadanych historii, one są historiami same w sobie. W pewnym momencie pisarz pisze: Mordercy rozmawiają po cichu, uważając, by nie marnować słów. Każde wypowiedziane powinno coś znaczyć. Koty, szmery, ciemno, korytarz, wąska brama, obrazy Muncha, paznokcie, czarny fiolet, stalówka, wykrochmalony kołnierzyk. A jednak, zamiast upiększać, potęgują chaos, choć są claire obscure – fantasmagorycznymi, nierzadko okrutnymi okruchami piękna.

Jestem przekonana, że proza Rafała Kotomskiego znajdzie swoich zwolenników. Elokwentna i erudycyjna, intryguje swoją oryginalnością. Tym niemniej, to zupełnie nie moja poetyka. Za bardzo brak mi linearności, ot co.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję