Kalicińska Małgorzata
-

Dom nad rozlewiskiem
Mam zagwozdkę. Po raz pierwszy, od bardzo dawna, nie wiem, jak ocenić książkę. Z jednej strony to świetne, odstresowujące czytadło. Z drugiej – koszmarek literacki. Trochę Czarownica z Radosnej, trochę zaś Teraz albo nigdy Katarzyny Grocholi. Tylko, niestety, znacznie gorzej napisane.
Małgorzata, blisko pięćdziesięcioletnia pracownica agencji reklamowej...Czytaj więcej...
