„Daisy Miller”
Okładka książki „Daisy Miller”
  • Autor: Henry James
  • Tytuł: Daisy Miller
  • Język oryginału: angielski
  • Liczba stron: 80
  • Rok wydania: 2007
  • Oprawa: miękka
  • Wymiary: 129 x 198 mm
  • ISBN: 978-01-414-4134-4
  • Seria: Penguin Classics
  • Wydawca: Penguin Books Ltd
  • Miejsce wydania: London
  • Logo wydawnictwa: Penguin Books Ltd
Recenzja
Data publikacji: 21 września 2009 A- A A+
Powieści zaliczane do klasyki literatury cechuje zazwyczaj cudowna ponadczasowość, która sprawia, że bez względu na czas ich czytania, ich lektura zawsze dostarcza czytającemu wiele przyjemności. Proza Henry’ego Jamesa bynajmniej się w tym względzie nie wyróżnia: wybornie smakowała wczoraj, wybornie smakuje również dziś. Przy okazji wakacyjnej podróży do Wiecznego Miasta powróciłam do utworów tego wybitnego amerykańskiego prozaika. Daisy Miller stała się lekturą, dzięki której z zupełnie nowej strony spojrzałam na Rzym.

Henry James urodził się w 1843 roku w Washington Place, w Nowym Jorku, w rodzinie o szkocko-irlandzkich korzeniach, jako drugie z piątki dzieci jednego z dziesiątki najbogatszych Amerykanów owych czasów. Jego ojciec był prominentnym teologiem, zaś jego starszy brat, William – cenionym filozofem i psychologiem. Młody Henry wyrastał więc w duchu zamiłowania do nauk humanistycznych. W 1862 roku podjął studia prawnicze na Harvardzie, jednak już po trzech latach zarzucił je na rzecz pisania recenzji i krótkich opowieści dla amerykańskich gazet. Już od najwcześniejszych lat dzieciństwa James wielokrotnie podróżował do Europy. Jego zamiłowanie do Starego Kontynentu znalazło odzwierciedlenie w jego decyzji o przeprowadzce do Paryża w 1875 roku, gdzie podjął pracę jako korespondent „New York Tribune”. Po roku pomieszkiwania w stolicy Francji, pisarz przeniósł się do Londynu, który opuścił dopiero w 1898 roku, przeprowadzając się do Lamb House, w Rye, w Sussex. Na rok przed śmiercią, w 1915 roku, Henry James został naturalizowany jako obywatel brytyjski, co w symboliczny sposób podsumowało jego wieloletnią słabość do Wielkiej Brytanii i Starego Kontynentu.

Daisy Miller to utwór, który przyniósł Jamesowi pisarską sławę nie tylko na kontynencie północnoamerykańskim, ale po obu stronach Atlantyku. Ta drobna objętościowo nowela stanowi doskonały wstęp do twórczości tego jednego z najwybitniejszych przedstawicieli realizmu psychologicznego. Opublikowana po raz pierwszy latem 1878 roku, jako powieść w odcinkach, stała się jednym z najważniejszych dzieł Henry’ego Jamesa. Zwłaszcza, jeśliby mierzyć jej wagę liczbą sprzedanych kopii. Za życia pisarza Daisy Miller rozeszła się w rekordowej ilości ponad 30 tysięcy egzemplarzy. Druga najlepiej sprzedająca się powieść autora, Portret damy, sprzedała się zaledwie w liczbie 13,5 tysiąca kopii.

Zalążkiem opowieści o Daisy była zasłyszana przez Henry’ego Jamesa podczas jego pobytu w Rzymie jesienią 1877 roku plotka związana ze skandalem, jaki rok wcześniej wywołała młoda Amerykanka, zakochując się w wątpliwej reputacji rzymianinie. Pozornie nic nie znacząca anegdota, zainspirowała pisarza do stworzenia historii o ciekawej świata, lecz zawiedzionej w swoich nadziejach amerykańskiej dziewczynie.

Daisy Miller, młoda Amerykanka, przebywa wraz z matką i niesfornym młodszym bratem w hotelu w jednym ze szwajcarskich kurortów, w Vevey. W dość niespodziewanych okolicznościach nawiązuje znajomość z Amerykaninem z urodzenia, zaś Europejczykiem z wychowania – Frederickiem Winterbournem. Mężczyzna jest zachwycony urodą i bezpretensjonalnym zachowaniem dziewczyny. Uważa ją za przeuroczą kokietkę, atrakcyjniejszą od znanych mu europejskich panien. Od swojej ciotki, pani Costello, dowiaduje się jednak, że Daisy nie jest dobrą partią, gdyż jej zbyt swobodne, niewłaściwe zachowanie razi miejscową śmietankę towarzyską. Zauroczony Winterbourne postanawia jednak kontynuować znajomość i obiecuje młodej pannie, iż za niedługo dołączy do niej w Rzymie, który stanowi kolejny punkt planu europejskiej podróży Millerów. Tymczasem, kiedy młodzieniec przybywa do Wiecznego Miasta dowiaduje się, że Daisy całą swoją uwagę skupia na nowym adoratorze, panu Giovanellim…

Daisy Miller to niepozorna, ale urzekająca opowieść, której akcja osadzona jest w malowniczych sceneriach Rzymu i szwajcarskiego Vevey. Przystojny młodzieniec, młoda Amerykanka, zauroczenie… Zamiast błahego romansu, Henry James stworzył jedyną w swoim rodzaju nowelę psychologiczną. Powieść zabawną, ciekawą, a przy tym niezwykle wnikliwą.

Głównym tematem prozy Henry’ego Jamesa jest konfrontacja dwóch odmiennych kultur i postaw: amerykańskiej i europejskiej. Ta pierwsza – młoda, purytańska, swobodna, druga zaś – wyrafinowana, sceptyczna i kostyczna. Jednak konflikt, na jakim zasadza się fabuła Daisy Miller wcale nie dotyczy Europejczyków i Amerykanów. On rozgrywa się na zupełnie innej płaszczyźnie – pomiędzy samymi Amerykanami, którzy w wyniku różnych okoliczności znaleźli się na europejskim gruncie. Pani Costello i pani Walker to reprezentantki grupy Amerykanów wywodzących się z wyżej klasy; eleganckiego kręgu stałych bywalców salonów arystokracji europejskiej, nie mniej od niej wytwornych. W porównaniu z nimi, Millerowie wydają się nieokrzesani, prowincjonalni. To nouveau riche, którzy wybrali się do Europy na wakacje jako turyści, i którzy nie zamierzają z tego powodu zachowywać się inaczej jak w domu. Ciotka Winterbourne’a ani myśli nawiązywać z nimi stosunki. Uważa, że tego typu ludzie nie powinni cieszyć się akceptacją amerykańskiej socjety; że powinno się ich wykluczyć poza nawias.

„Są beznadziejnie wulgarni”, powiedziała pani Costello. „Czy być beznadziejnie wulgarnym oznacza być kimś złym to już pytanie do metafizyków. Są wystarczająco źli, żeby ich nie lubić, w żadnym wypadku; a jako, że życie jest tak krótkie, ten powód całkowicie mi wystarczy.”*

Pani Walker jest łagodniejsza wobec beztroskich turystów. Wyciąga pomocną dłoń do Daisy i mówi jej o niewłaściwości jej zachowania. Chce dać jej szansę na asymilację ze śmietanką towarzyską, jednak dziewczyna uprzejmie, ale stanowczo wszystkie jej rady odrzuca. Jej zachowanie nie jest wyrazem buntu przeciwko panującym obyczajom. Daisy zwyczajnie nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielki skandal wywołuje. Jest frywolna, niezależna, beztroska. Jak stale podkreśla Henry James, jest niewinna. Taką, jak zauważa Maria Skibniewska, przezabawną w swej na wskroś amerykańskiej naiwności bohaterkę, która staje się ofiarą ludzkiej przewrotności oraz własnych złudzeń, odnajdziemy jeszcze nie raz na kartach książek amerykańskiego prozaika. Bodaj tylko wspomnieć główną bohaterkę Portretu damy, Isabel Archer.

Daisy jest postacią pełną uroku. Jest frywolna, bezpośrednia, swobodna i bezpruderyjna. To przemiła kokietka, która kocha życie. Jednak towarzystwo jest zgorszone jej zachowaniem; uznaje, że jest ona nieprzyzwoita. Każdy jej beztroski wybryk ściąga na nią lawinę oskarżeń. Daisy nie może bowiem robić tego, co chce; musi robić to, co wypada. Dziewczyna w swojej otwartości i zalotności nie mieści się w ramach obowiązujących konwenansów. Jest wielokolorowym ptakiem, który raz wyrwawszy się z klatki, wcale nie zamierza do niej wracać. Wie, że nie wszystkim podoba się jej zachowanie, lecz zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie naprawdę wzbudza ono przerażenie. Młoda Amerykanka zostaje ukarana ostracyzmem społecznym, zostaje wyrzucona poza nawias, tylko dlatego, że ośmieliła się być sobą.

Zamykająca nowelę scena w Koloseum jest mocna i niezwykle symboliczna – Daisy, ofiara obyczajów własnych czasów, ginie tam, gdzie przed wiekami tracono chrześcijańskich męczenników. Miłość do Winterbourne’a**, zamiast uskrzydlać dziewczynę, podcina jej skrzydła. Daisy** więdnie. Nie jest w stanie uratować się od malarii, powieściowej rzymskiej gorączki. Henry James nie ofiarowuje czytelnikom szczęśliwego zakończenia, choć to, którym wieńczy Daisy Miller nie powinno dziwić. Jeszcze nigdy przecież żaden kwiat nie zakwitł w zimie. Jakie więc szanse miała delikatna stokrotka, której jedynym orężem było przemożne pragnienie, żeby radośnie i szczęśliwie żyć?...



* Tłum. własne – A.K.
** winter – (ang.) zima
*** daisy – (ang.) stokrotka
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Drogi Użytkowniku!
W związku z Twoimi odwiedzinami na stronie internetowej www.dziennik-literacki.pl przetwarzany jest Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane związane z aktywnością lub urządzeniem z którego korzystasz. Jeżeli dane te pozwalają na identyfikację Twojej tożsamości, będą traktowane jako dane osobowe zgodne z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych".
W związku z tym informuję Cię o przetwarzaniu Twoich danych.
Administratora Twoich danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności.
Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij swoje zastrzeżenia pod adres anna.kutrzuba@dziennik-literacki.pl.
Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anna Kutrzuba
redaktor naczelna
Akceptuję