Okładka książki: Ludzie na walizkach
  • Autor: Hołownia Szymon
  • Tytuł: Ludzie na walizkach
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 156
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: twarda
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-240-1047-9
  • Wydawca: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Kraków
  • Logo wydawnictwa: Znak, Społeczny Instytut Wydawniczy Sp. z o.o.
A- A A+

Szymona Hołownię podczytuję już od wielu lat. Szczególnie upodobałam sobie jego felietony w "Newsweeku", które od dawna stanowią jedną z moich ulubionych kolumn tego tygodnika. Mało kto bowiem wie, że spod pióra kojarzonego niemal wyłącznie z "Mam talent" dziennikarza, wychodzą fascynujące teksty. Mądre, dojrzałe, błyskotliwe. O życiu, Bogu i miejscu człowieka we wszechświecie.

Ludzie na walizkach to pokłosie reporterskiej działalności Szymona Hołowni. Na książkę składają się bowiem wywiady, jakie dziennikarz przeprowadził w latach 2005-2008 i które już wcześniej zostały opublikowane na łamach prasy (gwoli ścisłości: "Newsweeka" i "Rzeczpospolitej"). Jest ich dziewięć, a każdy z nich stara się udzielić odpowiedzi na dwa fundamentalne pytania: czym jest cierpienie i jaki jest jego sens?

Rozmówcami Szymona Hołowni są ludzie, którzy bólu doświadczają na co dzień. Ci cierpiący i ci łagodzący ból, który trawi innych. Bez ckliwości, bez sentymentalizmu, z dystansem mówią o sprawach ostatecznych. O śmierci, która pisana jest każdemu z nas i o cierpieniu, którego w każdej chwili możemy doświadczyć. Bądź co bądź jesteśmy jedynie ludźmi na walizkach. Wędrowcami, którzy pojawiają się na świecie nierzadko zupełnie niezauważeni i którzy nierzadko równie niezauważenie z tego świata odchodzą.

Dzięki doskonałemu doborowi rozmówców, Hołowni udało się stworzyć przenikliwe studium cierpienia. Dziennikarz rozmawia ze sparaliżowanym mężczyzną poruszającym się na wózku, rodzicami nieuleczalnie chorego dziecka, zmagającym się z chorobą nowotworową wybitnym aktorem, neonatologiem, koordynatorem ratownictwa medycznego czy z prezesem Polskiego Towarzystwa Badania Bólu. Ci różni ludzie, wywodzący się z różnych środowisk i posiadający różne doświadczenia opowiadają o potędze cierpienia i o swoich sposobach na radzenie sobie z bólem. Rzeczowo, z dystansem, odpowiadają na trudne pytania: o sens ludzkiego życia, o etykę, o nadzieję. Te rozmowy są szalenie intymne, a przy tym niezwykle kameralne. Dzięki poprzedzającym je krótkim opisom czytelnik ma wrażenie, jakby przysłuchiwał się właśnie toczącej się konwersacji.

Ludzie na walizkach to niezwykle poruszająca lektura. Udowadniająca, że nasze kruche życie jest prawdziwym darem. Tak mówi o nim jeden z rozmówców Hołowni, doktor Kazimierz Szałata. Zauważa: Jeśli podaruje mi pan ten długopis, ja przecież nie będę mógł zrobić z nim, co zechcę. Bo w dar wpisana jest miłość. Nie mogę go tak na pana oczach zniszczyć, wyrzucić, sprzedać. Nawet ten głupi długopis mnie zobowiązuje. Życie zobowiązuje znacznie bardziej.


Inne recenzje książek Hołownia Szymon:

Monopol na zbawienie
Komentarze
  • 1
    Miss_Jacobs 2010-2-4 12:10:43

    Od dawna mam chrapkę na tę książkę. Uważam, Szymona za świetnego profesjonaliste z ciekawymi poglądami. Zgodze się, że jego rubryka w Nesweeku należy do jednej z najciekawszych ( osobiście lubię też felietony M. Zaczyńskiego i P. Bratkowskiego ). Chociaż sama nie wierzę to nie mam nic przeciwko czytaniu jego tekstów. Są mądre, życiowe i do niczego nie zmuszają. Nie przekonują siłą, nie grożą piekłem i potępieniem. Prosto, jasno i klarownie. Wybór zawsze należy do czytelnika. Można wynieść wiele wartości, bez konieczności utożsamiania się z jego religią.

  • 2
    vampire_slayer 2010-2-4 16:19:56

    To jeden z tych ludzi, których możemy czytać bez względu czym się zajmują, kim są i co robią. Hołownia udowadnia, że można pisać wspaniałe teksty bez pouczań katolickich. Nie czytałam niestety żadnej z jego książek, ale mam zamiar :)
    Dziękuję za zwrócenie uwagi na jego felietony z Newsweeku, niekiedy ich nie czytałam, ale teraz wyciągnę wszystkie numery Newsweeka jakie mam i przeczytam. Pozdrawiam serdecznie :)

  • 3
    Annie 2010-2-5 0:06:55

    Cała przyjemność po mojej stronie :) Właśnie kończę czytać "Monopol na zbawienie" i powiem krótko, Szymon Hołownia całkowicie mnie rozbroił swoją erudycją i poczuciem humoru. Oby więcej takich felietonistów, tak piekielnie dobrych ;) Moc pozdrowień!

  • 4
    vampire_slayer 2010-2-5 12:13:17

    O! To czekam niecierpliwie na recenzję :)

  • 5
    mary 2010-2-7 21:42:01

    ja tak nie na temat : wyroznienie blogowe dla Ciebie u mnie :)

  • 6
    szamanka30 2010-2-8 11:33:20

    Aniie zapraszam do blogowego łańcuszka. Mam nadzieje,że zanjdziesz czas. Pytania u mnie na blogu.

  • 7
    Annie 2010-2-9 23:40:28

    Mary, Szamanko - bardzo dziękuję! Jutro poczynię odpowiednie kroki na DL w związku z waszymi wyróżnieniami :)

    Vampire, recenzja poszła :) Teraz mnie korci, żeby kupić kolejne książki, tym bardziej, że 'Kościół dla średniozaawansowanych' wznowiono w okładce bardzo podobnej do tej "Monopolu..." :)

  • Login
Przepisz kod z obrazka

Sen Zielonych Powiek

Sen Zielonych PowiekOtworzyłam powoli oczy. Za oknem szare chmury przesuwały się jak tratwy spławiające drewno. Jednostajnie do celu… wiozą drewno do Boga. Ale nikt nie odbierze przesyłki, bo tam nikogo nie ma...

Pisanie jest niezmiennie wspaniałą przygodą – wywiad z Anną Klejzerowicz

Pisanie jest niezmiennie wspaniałą przygodą – wywiad z Anną Klejzerowicz Dzisiejszego gościa Dziennika Literackiego miłośnicy kryminałów powinni znakomicie kojarzyć. Polska pisarka, publicystka, fotograf, autorka licznych artykułów z zakresu historii sztuki oraz zdjęć teatralnych i artystycznych...

"Chłopiec w pasiastej piżamie" John Boyne

Po przeczytaniu Chłopca w pasiastej piżamie postanowiłam obejrzeć jego ekranizację. Tym bardziej, że zaledwie tydzień temu weszła ona na ekrany polskich kin. Dziś wiem, że nie powinnam była tego robić. Film bowiem niezwykle mnie zirytował...

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Montmartre bez tajemnic

Śladami Henri Toulouse-Lautreca. Montmartre bez tajemnic Takim był Montmartre wiosną 1888 roku, oaza naiwnego hedonizmu, gdzie uprawiano kult uciech cielesnych na marginesie świata hołdującego wiktoriańskiej pruderii. Wesołe siedlisko cyganerii i beztroskich, romantycznych przygód...

Sierpniowa aktualizacja (stosik)

Sierpniowa aktualizacja (stosik) Muszę przyznać, że już dawno nie byłam z moich książkowych zakupów tak zadowolona. Udało mi się bowiem, uwaga uwaga, upolować wreszcie Kurta Vonneguta! Autobiograficzny zbiór wspomnień mentora mojego ulubionego pisarza, Johna Irvinga...

statystyka

copyright 2008-2010 dziennik-literacki.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone