„Czego boją się anioły”
Okładka książki „Czego boją się anioły”
  • Autor: C.S. Harris
  • Tytuł: Czego boją się anioły
  • Tytuł oryginału: What Angels Fear
  • Język oryginału: angielski
  • Przekład: Anna Czarnecka
  • Liczba stron: 448
  • Rok wydania: 2007
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-60504-32-1
  • Seria: Tajna StrEFA
  • Wydawca: Red Horse, Wydawnictwo Sp. z o.o.
  • Miejsce wydania: Lublin
  • Logo wydawnictwa: Red Horse, Wydawnictwo Sp. z o.o.
Recenzja
Data publikacji: 13 sierpnia 2009 A- A A+
Londyn, 30 stycznia 1811 roku. Na ołtarzu kościoła Świętego Mateusza zostaje odkryte ciało młodej kobiety, znanej aktorki, Rachel York. Zbezczeszczone, okaleczone, zmasakrowane. W fałdach sukni ofiary przybyły na miejsce zbrodni sir Henry Lovejoy, najwyższy sędzia pokoju, odnajduje pięknie zdobiony pistolet do pojedynków z wygrawerowanym herbem rodu St. Cyr. Zebrane przez konstabli zeznania obciążają jedną osobę – Sebastiana St. Cyr, wicehrabiego Devlinu, a zarazem jedynego pozostałego przy życiu syna i spadkobiercę hrabiego Hendonu. Młody arystokrata nie przyznaje się do winy, jednak książę Walii domaga się natychmiastowego jego aresztowania i sądzenia jak każdego pospolitego przestępcy, przez Ławników Królewskich, nie zaś przez Izbę Lordów. Sebastian, chcąc odzyskać dobre imię, oddaje się w ręce wymiaru sprawiedliwości. Lecz gdy podczas aresztowania jeden z konstabli zostaje ciężko ranny, Sebastian postanawia uciec i rozwiązać zagadkę śmierci Rachel na własną rękę…

Czego boją się anioły to pierwsza część cyklu C.S. Harris poświęconego perypetiom niezwykłego arystokraty, Sebastiana St. Cyr. Książka, opublikowana w Stanach Zjednoczonych w 2005 roku, spotkała się z ogromnym zainteresowaniem ze strony miłośników kryminałów i zmobilizowała autorkę do ponownego sięgnięcia po pióro. W 2006 roku ukazała się druga powieść z serii, Kiedy bogowie umierają, zaś w kolejnych latach nieprzetłumaczone jeszcze na język polski: Why mermaids sing i Where serpents sleep. Nie są to jednak jedyne powieści autorstwa C.S. Harris, a właściwie Candice Proctor – amerykańskiej pisarki, która skrywa się pod wieloma pseudonimami. Proctor jest autorką kilku romansów historycznych (wydawanych pod swoim własnym nazwiskiem), kryminałów (jako C.S. Harris) i thrillerów (pisanych do spółki z mężem jako C.S. Graham), a także naukowcem zajmującym się Rewolucją Francuską i historią dziewiętnastowiecznej Europy. Jest również autorką opracowania popularnonaukowego pt. Women, Equality and the French Revolution.

O swoim bohaterze C.S. Harris mówi, że stanowi wypadkową Austenowskiego pana Darcy’ego i Jamesa Bonda. Przystojny, odważny, elokwentny; prawdziwy ideał. Jednak to nie te cechy wyróżniają go z ogółu londyńskiego społeczeństwa czasów Regencji. Na pozór jest jednym z wielu – arystokrata, były żołnierz, uczestnik licznych walk w wojnie z Napoleonem, po trosze kobieciarz. Maska angielskiego dżentelmena skrywa jednak bohatera obdarzonego niezwykłą wrażliwością na ludzką niedolę – altruistę wyzbytego uprzedzeń klasowych. Jego otwartość na ludzi znajduje odzwierciedlenie w jego sympatiach – do grona najbliższych sojuszników Sebastiana należy młodziutki ulicznik, ciesząca się złą reputacją aktorka czy lekarz uzależniony od opium. Oprócz niezwykłego jak na owe czasy braku uprzedzeń klasowych, warto wspomnieć o innej, jeszcze bardziej unikalnej cesze młodego arystokraty: tęczówki wicehrabiego Devlinu zabarwione są na przerażający żółty kolor. Sebastian znakomicie widzi w ciemnościach, ma szybki refleks oraz wyjątkowo czuły słuch. Cierpi, jak zdradza autorka, na zespół Bithila, mutację genetyczną spotykaną wśród rodzin pochodzenia walijskiego na Wyspach Brytyjskich oraz w Stanach Zjednoczonych (gdzie zdarza się do dzisiaj, zwłaszcza w południowo-wschodnich stanach pośród rodzin o mieszanym czirokezko-walijskim pochodzeniu). Jednak nawet teraz ciężko mi orzec, czy taka dolegliwość w ogóle istnieje – prawda to czy zupełna fikcja?

Mniej konfundujący od nieznanej choroby jest obraz XIX-wiecznego Londynu, który wyłania się z kart Czego boją się anioły. C.S. Harris sportretowała stolicę Imperium z wielką dbałością o realia historyczne. Autorka prowadzi nas od bogatych salonów Mayfair, przez wielobarwne ulice, aż do mrocznych zakątków dzielnicy St. Giles, East Endu czy Covent Garden. Ukazuje mające miejsce przemiany polityczne i społeczne, skupiając się zwłaszcza na walce o przejęcie władzy po pogrążającym się w szaleństwie królu Jerzym III. Tak doskonale odtworzone tło historyczne stanowi niewątpliwy atut powieści. Jednak nie jedyny – sprawnie poprowadzona intryga kryminalna, wartka akcja, bogata paleta ciekawych postaci to kolejne jej cechy, o których koniecznie należy wspomnieć.

Czego boją się anioły to świetny kryminał retro z wyraźnie zarysowanym wątkiem romansowym. A także z tajemnicą – C.S. Harris nie kryje bowiem, że wszystkie tomy składające się na opowieść o Sebastianie St. Cyr dadzą rozwiązanie większej, bardziej niepokojącej zagadki. Myślę, że wiem, czego będzie ona dotyczyć, choć, aby nie odebrać przyjemności, na pewno tego nie zdradzę. Powiem tylko, że pisarka sprytnie podsuwa nam kolejne jej elementy, wyjaśniając za pośrednictwem zgrabnych tytułów, czego w każdej z książek szukać. W przypadku Czego boją się anioły mamy odpowiedź na pierwsze wh-question, what (ang. co). Mam nadzieję, że kolejne powieści odpowiedzą na pozostałe: kiedy, dlaczego, gdzie, a nade wszystko jak... Słowem, lektura Czego boją się anioły sprawiła mi wiele przyjemności i cicho liczę na to, że mający właśnie swoją premierę przekład Kiedy bogowie umierają również będzie mi się podobał ;)
Komentarze
  • 1
    Annie 13 sierpnia 2009 | 22:03:54

    Ponieważ nie chciałam pisać bezpośrednio w recenzji, to chociaż w komentarzach muszę podzielić się z Wami nowiną. Zniknęłam na parę dni, bo całkowicie zaczytałam się w trylogii prowincjonalnej Akunina. Mniszka Pelagia jest absolutnie boska! Właśnie kończę trzeci tom i pewnikiem niedługo zasypię Was recenzjami, bo te kryminały, jak żadne inne KONIECZNIE należy poznać ;)

  • 2
    nutta 14 sierpnia 2009 | 10:10:59

    Skrzyżowanie Darcy'ego z Bondem brzmi interesująco;)
    Akuninem można "załatwić" sobie całe Kolorowe czytanie - wyzwanie:)

  • 3
    mr lupa 14 sierpnia 2009 | 10:27:44

    również polecam "Czego boją się Anioły". świetna książeczka, dobrze się czyta i przyjemnie:)
    czekam na recenzję tej trylogii!!!

    recenzjelupy.blogspot.com

  • 4
    Elenoir 14 sierpnia 2009 | 11:06:52

    Właśnie przedzieram się przez "Prawiek i inne czasy" Tokarczuk, potem planuję "Kamień na kamieniu" Myśliwskiego, więc ta powieść idealnie pasowałaby na lekkostrawny deser. Chyba się skuszę i zamówię na allegro. A miałam już w tym miesiącu nie kupować książek...

  • 5
    montgomerry 14 sierpnia 2009 | 14:22:50

    Ja też chyba kupię:) Lubię XIX wiek:)
    pozdrawiam

  • 6
    mary 14 sierpnia 2009 | 19:50:00

    ooooo, ja ja kiedys wygrałam u foxiny.i Jeszcze nie przeczytałam. Ciagle kolejka sie wydłuza.. zycia mi chyba braknie.
    Dzieki za recenzje )

  • 7
    Annie 14 sierpnia 2009 | 21:16:01

    Nutto, właśnie pod pretekstem wyzwania postanowiłam sięgnąć po Akunina, bo od tak dawna stał na mojej półce. A teraz sobie cały czas wypominam, że wcześniej po niego nie sięgnęłam, bo naprawdę bardzo, ale to bardzo mi przypadł do gustu. Żałuję, że cykl o Pelagii liczy tylko trzy tomy. Za mało, stanowczo za mało. Za dobre są te historie ;)

    Co zaś się tyczy powieści C.S. Harris to miło mnie zaskoczyła i mam nadzieję, że jej lektura sprawi Wam wiele przyjemności. Ciekawa jestem waszych wrażeń i przeczuć, co do 'ukrytej' tajemnicy. Głowię się nad tym, podobnie jak wcześniej się głowiłam w przypadku serii duetu Monaldi i Sorti ;)

    Moc pozdrowień!

Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję