„Błędne siostry”
Okładka książki „Błędne siostry”
  • Autor: Renata L. Górska
  • Tytuł: Błędne siostry
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 512
  • Rok wydania: 2017
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • ISBN: 978-83-7674-656-2
  • Wydawca: Replika, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Zakrzewo
  • Logo wydawnictwa: Replika, Wydawnictwo
  • Patronat Dziennika Literackiego
Recenzja
Data publikacji: 11 października 2017 A- A A+
Atakuje znienacka, a kiedy kogoś dopada, to nie odstępuje go na krok przez kilkanaście, kilkadziesiąt godzin. Często pojawia się w towarzystwie światłowstrętu, fonofobii, nudności. Nie tyle uprzykrza życie, co uniemożliwia jakiekolwiek funkcjonowanie. A jednak w przypadku bohaterki Błędnych sióstr tak znienawidzona przez nią migrena staje się spiritus movens wielkich, pozytywnych zmian.

Mieszkająca w Londynie Karola coraz częściej boryka się z migrenowymi bólami głowy. Są częstsze, intensywniejsze, dłuższe. Leki, będące niegdyś wybawieniem od choroby, przestały działać – nic nie przynosi ulgi. To dlatego lekarz Karoli nakłania ją do podjęcia mniej konwencjonalnej terapii – zaleca jej tymczasowy powrót do ojczyzny, mając nadzieję, że tamtejszy klimat poprawi samopoczucie jego pacjentki. W podjęciu decyzji o wyjeździe pomaga Karoli koleżanka z pracy, która nieoczekiwanie proponuje jej zamieszkanie w należącym do jej rodziny domku w Karkonoszach. Położony wśród urokliwych gór i lasów z dala od hałaśliwej cywilizacji, a co najważniejsze – przez nikogo niezamieszkany, mógłby stać się schronieniem dla cierpiącej kobiety i być może miejscem, gdzie odzyskałaby ona wreszcie wewnętrzną równowagę. Mimo sprzeciwu swojego partnera, Karola przystaje na propozycję Reginy, bierze półroczny urlop i przyjeżdża w ustronne odludzie. Kobieta szybko zadamawia się w nowym miejscu. Jednak jej spokój burzy niespodziewana wizyta nowego lokatora, Armina, który – jak się okazuje – również otrzymał pozwolenie na pobyt w leśnym domku. Na dodatek nieznajomy od progu domaga się rychłej wyprowadzki Karoli! Trudne relacje między współlokatorami z przymusu stają się jeszcze trudniejsze, gdy kobieta odkrywa, że Armin nie tyle wypoczywa w górach, co się przed kimś ukrywa. A jakby tego było mało, wydaje jej się, że w starym domku na polanie oprócz nich dwojga zamieszkał ktoś jeszcze…

Błędne siostry (2012) to trzecia powieść w dorobku literackim Renaty L. Górskiej – pisarki, która już swoim debiutem zaskarbiła sobie sympatię czytelników i ugruntowała swoją pozycję jednej z ciekawszych autorek literatury obyczajowej. Bohaterką książki jest Karola – młoda Polka od wielu lat mieszkająca za granicą. To kobieta z przeszłością i bez przyszłości. O tej pierwszej pragnie bowiem zapomnieć, a o tej drugiej stara się nie myśleć; żyje tu i teraz, wiodąc dość satysfakcjonujące życie – ani szczęśliwe, ani nieszczęśliwe, na pewno uporządkowane i spokojne. A na dodatek dostatnie, którego inni mogliby jej pozazdrościć: towarzyszy jej przystojny mężczyzna, mieszka w wygodnym mieszkaniu, ma dobrą pracę… Sęk w tym, że Karola swojego mężczyzny w gruncie rzeczy nie kocha, w swoim domu jest jedynie lokatorem, a swojej pracy absolutnie nie znosi. Kobieta nie lubi także siebie, co sprawia, że permanentnie od siebie ucieka. Emigracja staje się dla niej sposobem na odcięcie się od swojej tożsamości. Decyzja o wyjeździe bez powrotu była tym łatwiejsza, że Karola nie ma bliższej rodziny. Dziadkowie i rodzice nie żyją, a z macochą i przyrodnią siostrą kobieta od lat nie utrzymuje żadnego kontaktu. Mimo oddalenia od rodzinnego domu i związanych z nim wspomnień, Karoli nie udaje się jednak złapać tak upragnionego dystansu. Nie umie zobaczyć swojego dotychczasowego życia w szerszym kontekście i bez emocji. Przeszłość ciągnie się za nią jak cień, kobieta nie jest w stanie się od niej uwolnić. To dlatego jej próba zbudowania nowego życia zagranicą spełza na niczym.

Także Armin jest człowiekiem doświadczonym, ponoszącym konsekwencje swoich wyborów z przeszłości. Podobnie jak Karola, ucieka, jednak nie chce zdradzić swojej współlokatorce przed czym. Oboje są neurasteniczni, przez co ich wspólne zamieszkiwanie przypomina wędrowanie po polu minowym – nigdy nie wiadomo, które z nich wybuchnie; nigdy nie wiadomo, co się okaże iskrą, która ich zapali. Są emocjonalni, przewrażliwieni na swoim punkcie, nieszczerzy wobec siebie. Bezkompromisowi, nieufni, introwertyczni. Przypominają zranione zwierzęta, atakują z byle powodu każdego, kto zbytnio zbliży się do ich mozolnie wylizywanych ran. I choć w głębi duszy wiedzą, co powinni zrobić, aby uwolnić się od swych lęków, oboje boją się zaryzykować. Chichot losu sprawia, że koniec końców sami dla siebie stają się katalizatorem i sprawcą nieodwracalnych, lecz dobrych zmian.

Można na pozór iść, lecz dreptać tylko w miejscu, można jak skorpion ze strachu przed bólem zabić się własnym jadem. Jakkolwiek wydaje się to dziwne, czasem dopiero cofając się będziemy zdolni ruszyć do przodu. Być może odkryjemy nawet, że choć w cieniu prawdy kryją się lęki, przez jej światło na powrót wnika w nas nadzieja.

Tłem historii Karoli są skąpane w śniegu Karkonosze oraz ich tajemnice. Jedna z legend związana jest z uroczyskiem nieopodal leśnego domu – formacją skał, które przypominają krąg przycupniętych postaci, nazywaną Błędnymi Siostrami. Według ludowych podań, to właśnie w tym miejscu niegdyś ukrywały się prześladowane kobiety, wygnane z doliny za innowierstwo lub czary. Ich kryjówka została jednak odkryta, a one same zamordowane. Legenda głosi, że ich dusze błądzą nadal w okolicy, niekiedy przybierając postać stada saren. Klechda splata się z zagadkami dotyczącymi samego domu. A te zaś związane są z jego dawnymi mieszkańcami, którzy – jak z biegiem czasu zaczyna wydawać się Karoli – wciąż tkwią w zawieszeniu między dwoma światami. Mimo że kobieta jest racjonalistką, poddaje się niezwykłemu klimatowi XIX-wiecznego domu. Stara się poznać jego prawdziwą historię, a pomocą służy jej para antykwariuszy z okolicznego uzdrowiska.

Tytułowe Błędne siostry kryją podwójne znaczenie, odnoszą się bowiem nie tylko do wspomnianych skałek na polanie, ale także do Karoli i jej przyrodniej siostry Kingi. Obie kobiety – tak różne i tak podobne – błądzą w życiu, wikłając jeszcze bardziej i tak swoje powikłane losy. Nieporadnie próbują zaspokoić swoje elementarne pragnienie – bycia kochanym i w pełni akceptowanym. Pragnienie od wieków immanentne wszystkim ludziom.

W powieści Renaty L. Górskiej jest wiele błędnych dusz, błędnych uczuć i błędnych tajemnic. A to sprawia, że dużo w niej melancholii i refleksji dotyczących istoty egzystencji. Wydaje się, że swój punkt widzenia na te sprawy autorka przedstawia za pośrednictwem głównej bohaterki, we fragmencie, w którym posługuje się metaforyką podróży. Karola konstatuje: życie jest niczym podróż pociągiem ze stacją początkową i docelową oraz wieloma przystankami pomiędzy. Przeżywamy w niej chwile szczęścia i smutku, marzymy o pięknych widokach za kolejnym zakrętem, powiększamy bagaż doświadczeń. Podniecenie przed nieznanym splata się z tęsknotą za minionym, a dzisiaj szybko ucieka. Nie brak też współpodróżnych, z którymi na dłużej lub krócej dzielimy swoją małą przestrzeń. Jedni wsiadają, inni wysiadają, jeszcze inni oddalają się i powracają. W naszym pociągu rzadko będziemy sami, gdyż jesteśmy częścią zbiorowości podróżnych. Iluż z nich troszczyło się o nas, zanim weszliśmy w dorosłość, jak wielu życzliwie nas wsparło i towarzyszyło na jakimś odcinku... Zdarzali się też fałszywi i podli. Choć rozczarowania były wpisane w podróż, to wytyczała ją ufność, że nasz pociąg zmierza do sensownego celu. Być może każde z tych spotkań na naszej trasie, podobnie jak każdy z jej etapów, było nam po coś potrzebne. Zaczynałam rozumieć, że nabycie biletu nie gwarantuje jeszcze prostej podróży. Należało liczyć się z objazdami, postojami, przesiadkami, a nawet z kraksami. Nie na wszystko mamy wpływ i dopóki tego nie zaaprobujemy, nie uzyskamy wewnętrznego pokoju. U Renaty L. Górskiej szczęście zaklęte jest w najprostszych prawdach, zachowaniach i gestach. Jej powieść to apoteoza szczerości i prostoty życia, egzystencji wiedzionej w zgodzie z samym sobą. To także pochwała rodziny i zachęta do pielęgnowania własnych korzeni, gdyż to właśnie one są fundamentem naszej tożsamości, bez względu na to, co sami sądzimy na ten temat.

Pisarka nie ucieka także od problemów społecznych. W Błędnych siostrach opowiada o życiu emigrantów zarobkowych i konsekwencjach tychże wyjazdów dla członków rodzin pozostawionych w Polsce. Wątek tak zwanych eurosierot, w powieści przedstawiony za pośrednictwem Zuzi, jest zarysowany nienachalnie, acz sugestywnie, zmuszając do zauważenia problemu. Renata L. Górska jest bardzo uważną obserwatorką – jest spostrzegawcza, dzięki czemu celnie wyciąga wnioski i umiejętnie wczuwa się w położenie swoich bohaterów. Dodatkowym atutem powieści jest piękny język, którym pisarka wyjątkowo zręcznie się posługuje.

Narratorką powieści jest jej główna bohaterka. To ona niespiesznie przeprowadza czytelnika przez fabułę, dzieląc się z nim swoimi rozlicznymi przemyśleniami. Renata L. Górska kreśli wyjątkowo bogate portrety psychologiczne swoich bohaterów. Obszernie opisuje ich myśli, odczucia, doświadczenia. Wyjaśnia ich motywacje i lęki. To dlatego, kiedy przechodzą metamorfozę, to jest to wyjątkowo naturalny proces, a wszystkie zmiany, które w nich następują, są czytelne i zasadne.

Podsumowując, Błędne siostry to przejmująca opowieść o metamorfozie zbłąkanej bohaterki, o poszukiwaniu samego siebie, o odbudowywaniu relacji rodzinnych. Jest to także bardzo dobra powieść obyczajowa, demaskująca zwyczaje mieszkańców małych miejscowości. Uzdrowisko i okoliczne wioski zamieszkują charakterni bohaterowie, namalowani grubą kreską. Wspaniale wpisują się w piękny i tylko pozornie przystępny krajobraz Karkonoszy. Renata L. Górska zabiera nas w podróż po magicznych Sudetach, w głąb dusz swoich bohaterów, ale i do wnętrza samych siebie, skłaniając do zadawania sobie najważniejszych pytań. Czy jesteśmy szczęśliwi? Czy dokonujemy słusznych wyborów? I czy faktycznie wiemy, co się naprawdę liczy? Warto się nad tym zastanowić i być może, jak Karola, zmienić swoje życie.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję