„Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy”
Okładka książki „Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy”
  • Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
  • Tytuł: Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 472
  • Rok wydania: 2010
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-10-11603-1
  • Wydawca: Nasza Księgarnia, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Nasza Księgarnia, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 17 września 2011 A- A A+
Coś takiego już wcześniej mi się przydarzyło. Książka, która miała być kolejną kobiecą opowiastką, okazała się fantastyczną sagą rodzinną, której lektura sprawiła mi wiele przyjemności. Tak było przed laty z Pannami i wdowami Marii Nurowskiej. Tak było teraz z Cukiernią pod Amorem. Nieco infantylna, momentami egzaltowana, lecz mimo to ogromnie wciągająca powieść, urzekła mnie barwną fabułą, wielką historią w tle i rozmachem, z jakim została napisana. Ponad tysiąc stron opowiadających o losach Zajezierskich, Cieślakach i Hryciach. Wyśmienita!

Podczas wykopalisk na rynku w Gutowie archeolodzy dokonują niezwykłego odkrycia. Gutowianie są zaintrygowani znaleziskiem, lecz najbardziej zainteresowana nim wydaje się Iga, córka właściciela miejscowej cukierni. Dziewczyna wkłada cały swój wysiłek w to, aby zbliżyć się do badaczy, żeby móc z bliska przyglądać się ich pracom. Czy znalezisko archeologów pomoże Idzie rozwikłać dawną rodzinną tajemnicę? Dziewczyna jest potomkinią Tomasza Zajezierskiego – XIX-wiecznego hulaki i bon vivanta. Mężczyzny, nad którego życiem zawisła klątwa i który doprowadził jeden z największych mazowieckich rodów do upadku.

Zajezierscy to pierwsza część trzytomowej sagi o Gutowie. Książka ukazała się w 2010 roku i szybko zjednała pisarce wielu sympatyków. Jej nazwisko szybko zaczęto przekazywać sobie z ust do ust. To dlatego, że jej trylogia – porywająca, barwna i szalenie wciągająca – okazała się jedną z najciekawszych pozycji minionego roku. Na taką popularność Małgorzata Gutowska-Adamczyk długo musiała czekać. Jej romans ze słowem pisanym zaczął się bowiem już dawno temu. Pisarka ukończyła dzisiejszą Akademię Teatralną, zadebiutowała jako scenarzystka, lecz w miarę upływu czasu porzuciła scenopisarstwo na rzecz książek. Spod jej pióra wyszło kilka powieści (bodaj wspomnieć 110 ulic, 220 linii, Niebieskie nitki czy Wystarczy, że jesteś) oraz miniaturka pt. Jak zabić nastolatkę (w sobie)? (której wersję sceniczną pt. Czterdziestka w opałach można było oglądać w warszawskim teatrze Kamienica w interpretacji Katarzyny Żak).

Akcja Zajezierskich rozgrywa się w kilku planach czasowych – współcześnie (w 2009 roku), w połowie lat 90. XX wieku i w drugiej połowie XIX wieku (lata 1855-1895) – na terenie Mazowsza. Spośród wszystkich opisywanych miast i miasteczek, najważniejszym dla fabuły jest Gutowo – miejsce, w którym splatają się drogi wszystkich bohaterów i gdzie zawiązuje się akcja. To miejsce z tradycją, które po raz pierwszy pojawia się w korespondencji biskupa płockiego Wita z Chotela. Lokowane wpierw na prawie polskim (1251), później na magdeburskim (1430), wydało na świat bohaterskich synów. Rycerz Chwałko z Gutowa, wspominany przez Długosza, podczas bitwy pod Grunwaldem odznaczył się walecznością i jest pierwszym jego historycznym mieszkańcem poświadczonym przez źródła. Dziś miasto liczy prawie dziesięć tysięcy mieszkańców i osiedlami bloków mieszkalnych oraz domków jednorodzinnych rozciąga się daleko poza swoje średniowieczne granice. Zabudowa rynku jest jedno- lub dwupiętrowa i pochodzi z początków XIX wieku, kiedy miasto strawił ostatni z wielkich pożarów. Domy wtedy pobudowane niemal cudem uniknęły zniszczeń obu wojen światowych. Dziś już niemal wszystkie są odnowione, a emblematy nad wejściami i płaskorzeźby funkcjonują w życiu codziennym i mowie potocznej. W domu Pod Krasnym Kurem obecnie działają delikatesy, w domu Pod Wagą sieciowy sklep odzieżowy, w domu Pod Siekierą filia banku, dom Pod Napoleonem to wciąż hotel (dawniej Hotel Cesarski), a w dawnym sklepie bławatnym Pod Pawiem ulokował się znany fast food. Jedynie dom Pod Aniołem, w którym od połowy wieku XIX znajdował się sklep kolonialny i cukiernia, a po II wojnie światowej Leon Hryć uruchomił swoją istniejącą zresztą do dziś cukiernię, pod naciskiem władz zmienił w połowie lat sześćdziesiątych nazwę. Ta cukiernia to tytułowa Cukiernia pod Amorem.

Dla Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk najważniejsza jest fabuła. Pisarka już od pierwszych linijek układa słowa w monumentalną historię. Wątek główny obrasta dziesiątkiem wątków pobocznych, które cudownie ubarwiają opowieść o mazowieckich rodach. Autorka znakomicie oddaje koloryt każdej epoki. Dba o detal, kiedy opisuje świat przedstawiony; dba o detal, kiedy opisuje postaci. Jej bohaterowie są temperamentni, żywiołowi i absolutnie nie papierowi. Gutowska-Adamczyk ze swadą opowiada o ich uczuciach, zaletach i przywarach. Jest gawędziarką. Porywa czytelnika w wir historii. Mniej uwagi poświęca językowi, którego pomimo różnych planów czasowych nie różnicuje. Próżno szukać tu stylizacji językowych. Właściwie w ogóle nie ma tu środków leksykalnych i gramatycznych, charakterystycznych dla XIX wieku. W konsekwencji, nie ma tu walorów literackich. Jest za to pasjonująca historia, którą pożera się jednym tchem. Tak pyszna, jak szarlotka, sernik czy jagodzianki.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję