„Toskania, Umbria i okolice. Przewodnik subiektywny”
Okładka książki „Toskania, Umbria i okolice. Przewodnik subiektywny”
  • Autor: Anna Maria Goławska
  • Tytuł: Toskania, Umbria i okolice. Przewodnik subiektywny
  • Język oryginału: polski
  • Liczba stron: 272
  • Rok wydania: 2009
  • Oprawa: twarda
  • Wymiary: 150 x 210 mm
  • ISBN: 978-83-7386-327-9
  • Wydawca: Nowy Świat, Wydawnictwo
  • Miejsce wydania: Warszawa
  • Logo wydawnictwa: Nowy Świat, Wydawnictwo
Recenzja
Data publikacji: 14 lutego 2011 A- A A+
Włoskich peregrynacji ciąg dalszy. Po literaturze beletrystycznej, czas na quasi-przewodnik, a konkretnie na przewodnik subiektywny napisany przez prawdziwych pasjonatów. Podróżników, którzy miejsca, o których piszą, znają od podszewki, bo nie tylko spędzili w nich wiele czasu, ale i poznali je dogłębnie dzięki sympatii i życzliwości zamieszkujących je ludzi. Nic dziwnego, że w maju 2010 roku książka została uznana za najlepszą publikację turystyczną. To obowiązkowa lektura przed wyjazdem do Toskanii bądź Umbrii.

Toskania, Umbria i okolice. Przewodnik subiektywny to już trzecie wydanie książki, która po raz pierwszy ukazała się w 2006 roku pt. Toskania i okolice. Przewodnik subiektywny. Jej autorami są Anna Maria Goławska i Grzegorz Lindenberg, którzy od wielu lat rokrocznie jeżdżą do Italii, ponieważ są w niej bezgranicznie zakochani.

Długa lista miast, miasteczek i wiosek, które widzieliśmy, rozszerza się z każdym rokiem. Podróżujemy samochodem, pociągami, autobusami. Byliśmy w Toskanii, Umbrii, Marche, Lazio, Molise, Apulii, Bazylikacie, Kalabrii, na Sycylii. Najlepiej znamy Toskanię, Umbrię i Apulię, w tych regionach zwiedziliśmy niemal każdy zakątek.

I to właśnie o tych ostatnich piszą w swojej debiutanckiej książce. Piszą lekko, z pasją, z humorem i z ogromną swadą. Ich książka to po trosze przewodnik, a po trosze pamiętnik z podróży, wzbogacony o przepyszne fragmenty z przewodników z minionych epok. Obok Goławskiej głos w tej książce zabierają między innymi August Fryderyk Moszczyński (Dziennik podróż y do Francji Włoch 1784-1786), Leon Sternklar (Artystyczno-informacyjny przewodnik po Włoszech Południowych i Sycylii wraz z Wyspami Liparyjskiemi, Maltą i Tunisem) czy M. Paciorkowska (Wrażenia z podróży do Rzymu i Włoch Południowych w Roku Jubileuszowym [Anno Santo] 1925).

Toskania, Umbria i okolice. Przewodnik subiektywny został podzielony przez autorów na dwie części. Pierwsza z nich to nic innego jak zbiór ogólnych informacji, które mają ułatwić życie podróżującemu po północno-zachodnich Włoszech turyście, przedstawionych w sposób jasny i klarowny. Jest tu więc mowa o klimacie, o miejscowym dialekcie czy o lokalnych środkach transportu. Druga część to już opisy konkretnych miast i miasteczek – ich historii, tradycji, zabytków. Subiektywne, pełne osobistych wspomnień Anny Marii Goławskiej i opatrzone klimatycznymi fotografiami Grzegorza Lindenberga. Razem z autorami spacerujemy więc po Piazza del Campo w Sienie, kupujemy pamiątki w kramach przy katedrze w Ferrarze czy wyglądamy przez okno pałacu księcia Montefeltro w Urbino. I jemy – w trattoriach, osteriach czy restauracjach. Podróżnicy uwielbiają mówić o jedzeniu – o chrupiących bruschettini, aromatycznych porcini, czy przepysznych gelato (ale tylko własnej produkcji!). Włochy Goławskiej i Lindenberga są i aromatyczne, i smaczne. Autorzy kreślą bowiem obok szlaków wiodących po najpiękniejszych toskańsko-umbryjskich zabytkach trasy, które mają doprowadzić miłośników dobrych potraw do ogrodów kulinarnych rozkoszy.

– „Dieta? Dieta è contro natura” – powiedział zupełnie poważnie i z całkowitym przekonaniem pewien młody Toskańczyk. Szliśmy właśnie po obfitej kolacji w stronę lokalnej lodziarni, narzekając na własne nieopanowane łakomstwo. I nagle dotarło do mnie, że ten Włoch otarł się nieświadomie o genialność, że wyraził tak prosto to, co wszyscy przyjeżdżający do Toskanii usiłują zrozumieć i wyjaśnić: dlaczego tu jest milej, przyjemniej, lepiej niż gdziekolwiek indziej.

Włoch ujął to w kilku słowach, zaś duet Goławska & Lindenberg udowadniają to niemal na każdej stronie swojej książki. Toskania i Umbria – piękne i zdumiewające. Nigdzie indziej na świecie jak właśnie tu nie odbiera się świata wszystkimi zmysłami i nie odczuwa nieprzerwanej ciągłości historii.
Dodaj komentarz
  • Nazwa użytkownika
Przepisz kod z obrazka
Dziennik Literacki używa plików COOKIE. Korzystając z Dziennika Literackiego wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej o plikach COOKIE.
Akceptuję